<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-30405747</id><updated>2012-02-16T10:10:56.683+01:00</updated><category term='TFZwMS'/><category term='Modrości napływające z ogonowej kości'/><category term='No co Mnie to śmieszy'/><category term='Ostatnio Widziałem...'/><category term='Smacznego'/><category term='Był sobie mecz...'/><category term='Kosmiczne Projekcje 3000'/><category term='Podróże pod prąd'/><category term='W starym kinie'/><category term='O czym Oni śpiewają'/><category term='Polskie akcenty w nie polskich filmach'/><category term='Kryształowe Jądra'/><category term='Muzeum im. red. Jajho'/><category term='Dziennik Mundialowy'/><category term='Wysypisko śmieci'/><category term='GAME OVER'/><title type='text'>Prawie Jak Rzeczywistosc</title><subtitle type='html'></subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><link rel='next' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default?start-index=101&amp;max-results=100'/><author><name>Highlander</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09234942006181304900</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_UNND-V-gkYU/TFf3gwaW2mI/AAAAAAAAAnk/0-bxfyIqfQc/S220/tmb_HunterS.ThompsonTributehat008.jpg'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>251</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-30405747.post-7323305446787559474</id><published>2011-12-06T10:19:00.002+01:00</published><updated>2011-12-06T10:19:28.996+01:00</updated><title type='text'>Backstage from Oriental photoshot by Tomasz Macura</title><content type='html'>&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="320" mozallowfullscreen="" src="http://player.vimeo.com/video/33125780?title=0&amp;amp;byline=0&amp;amp;portrait=0" webkitallowfullscreen="" width="400"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://vimeo.com/33125780"&gt;Tomasz Macura Photography - Sesja Orientalna&lt;/a&gt; from &lt;a href="http://vimeo.com/user9021102"&gt;Tomasz Macura&lt;/a&gt; on &lt;a href="http://vimeo.com/"&gt;Vimeo&lt;/a&gt;.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/30405747-7323305446787559474?l=prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/feeds/7323305446787559474/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=30405747&amp;postID=7323305446787559474&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/7323305446787559474'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/7323305446787559474'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/2011/12/backstage-from-oriental-photoshot-by.html' title='Backstage from Oriental photoshot by Tomasz Macura'/><author><name>Highlander</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09234942006181304900</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_UNND-V-gkYU/TFf3gwaW2mI/AAAAAAAAAnk/0-bxfyIqfQc/S220/tmb_HunterS.ThompsonTributehat008.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-30405747.post-3052917070018624590</id><published>2011-11-01T21:17:00.000+01:00</published><updated>2011-11-01T21:17:03.577+01:00</updated><title type='text'>Backstage from "At the morning" photoshot by Tomasz Macura</title><content type='html'>&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="264" src="http://player.vimeo.com/video/31057693?title=0&amp;amp;byline=0&amp;amp;portrait=0&amp;amp;autoplay=1" webkitallowfullscreen="" width="398"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/30405747-3052917070018624590?l=prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/feeds/3052917070018624590/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=30405747&amp;postID=3052917070018624590&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/3052917070018624590'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/3052917070018624590'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/2011/11/backstage-from-at-morning-photoshot-by.html' title='Backstage from &quot;At the morning&quot; photoshot by Tomasz Macura'/><author><name>Highlander</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09234942006181304900</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_UNND-V-gkYU/TFf3gwaW2mI/AAAAAAAAAnk/0-bxfyIqfQc/S220/tmb_HunterS.ThompsonTributehat008.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-30405747.post-8968937801481435552</id><published>2011-02-26T12:06:00.001+01:00</published><updated>2011-02-26T12:08:09.753+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Modrości napływające z ogonowej kości'/><title type='text'>Oscary 2011 i Ja</title><content type='html'>Jutro, a właściwie zaraz na początku pojutrza, po raz któryśtam (z głowy rzucam, że 86) zostaną wręczone najważniejsze nagrody w świecie filmowym. Czy są najbardziej prestiżowe? Chyba nie do końca. Czy są najbardziej rzetelne? Wcale a wcale. Czy są najbardziej sprawiedliwe? Gdzie tam, to czysta polityka. Ale jedno jest pewne, są najbardziej wpływowe. Dla niektórych filmów są jak dotknięcie czarodziejskiej różdżki. Przykładu daleko szukać nie trzeba. Nie zobaczylibyśmy w naszych kinach Hurt Lockera, gdyby w zeszłym roku ktoś nie wpadł na szalony pomysł przyznania mu Oscara Oscarów. Oto moje typy na ten rok.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie widziałem jeszcze wszystkich filmów nominowanych, we wszystkich kategoriach w tym roku, jednak widziałem ich wystarczająco by wypowiedzieć się chociaż w tych naczelnych. Generalnie moje typy co roku dzielą się na dwa rodzaje - "Te, które chciałbym żeby wygrały" i "Te, które pewnie wygrają". W zeszłym roku byłem niemal bezbłędny, nie licząc Hurt Lockera, ale w zeszłym roku wszystko było proste i oczywiste. Byli faworyci i reszta peletonu, jakieś 5 &lt;s&gt;kilometrów&lt;/s&gt;&amp;nbsp;mil za nimi. Teraz jest dużo trudniej. Stawka 10 nominowanych do nagrody głównej jest bardzo wyrównana, oglądasz kolejny film z listy i paradoksalnie wiesz coraz mniej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najlepszy Film&lt;br /&gt;Po ankiecie na Filmweb widać, że serca polskich widzów podbiły "Incepcja" i "Czarny Łabędź", ale z drugiej strony połowy filmów u nas jeszcze nie grali, wiec to tak jakby pytać respondentów o najlepszy produkt z 10, dając im spróbować tylko 4 czy 5, a resztę niech oceniają po opakowaniu. Wątpię, żeby wygrała "Incepcja", prawdę mówiąc w moim rankingu jest na szarym końcu, gdzieś między "Toy Story" a "Wszystko w porządku". O tym jak mocna jest w tym roku stawka, niech świadczy fakt, że gdyby "Incepcja" znalazła się na zeszłorocznej liście nominowanych, postawiłbym dolary przeciwko orzechom na jej zwycięstwo. Wydaje mi się, że wygra ktoś z trójki - "Jak zostać królem", "Prawdziwe Męstwo", "Social Network". Moim faworytem jest "Social Network", co więcej wydaje mi się, że Akademia zagłosowała podobnie, a jeśli nie to na pewno wygra "Jak zostać królem".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najlepszy aktor&lt;br /&gt;Tutaj sprawa jest bardzo prosta. Na 90% wygra Colin Firth, za kreację w "Jak zostać królem". Moim prywatnym faworytem jest natomiast James Franco, z którym sympatyzuję, już od prehistorycznych czasów dla jego kariery, jakimi była rola Jamesa Deana filmie wyprodukowanym przez jakąś stację telewizyjną. W "127 godzin" po raz kolejny się nie zawiodłem i to jemu daję pozostałe 10% szans na statuetkę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najlepsza aktorka&lt;br /&gt;Na 95% będzie to Natalie Portman za "Czarnego Łabędzia". Każdy inny werdykt będzie celowym zabiegiem PR-owym mającym na celu wywołanie szumu w mediach. Na wyróżnienie zasługuje też młoda Jennifer Lawrance, która doskonale poradziła sobie z rolą Ree Dolly w "Do szpiku kości", tak cz siak zarówno mój prywatny Oscar jak i ten długi, twardy i zaokrąglony na czubku powędruje do Portman.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najlepszy aktor drugoplanowy&lt;br /&gt;Christian Bale lub John Hawkes. Ja przyznałbym Oscara Hawkes'owi a szacowne gremium zapewne da go Bale'owi, który wcale nie mniej na niego zasługuje i za prawdę powiadam, nie będę darł koszuli i krzyczał "targowica" jeśli tak się stanie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najlepsza aktorka drugoplanowa&lt;br /&gt;Bez wahania nagrodziłbym Hailee Stanfield za brawurową rolę w "Prawdziwym Męstwie", jednak wątpię by Akademia nagrodziła tak młodą aktorkę. Z drugiej strony to tylko rola drugoplanowa, więc może się uda. W każdym razie jeśli nie Stanfield to nie wiem kto, bo żadna z pozostałych nominowanych nie powala, nie licząc Jacki Weaver, której filmu nie widziałem, wiec nie wypowiadam się na jej temat.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najlepszy reżyser&lt;br /&gt;Tutaj mam problem nawet ze wskazaniem własnego faworyta. Każdy z nominowanych to kawał dobrej reżyserskiej pracy i wspaniały film, będący jej owocem. Osobiście skłonię się chyba ku Aronofskiemu (pardon, za spolszczenie nazwiska), ale gdybym miał postawić pieniądze to na Hoopera (Jak zostać królem).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najlepszy scenariusz oryginalny&lt;br /&gt;"Incepcja", koniec.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najlepszy scenariusz adaptowany&lt;br /&gt;"Social Network", j.w.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najlepsze zdjęcia&lt;br /&gt;Trochę boli mnie brak nominacji dla "127 godzin", bo osobiście mocno zachwycił mnie krajobraz wielkiego kanionu, ukazany w filmie Boyle'a. Podobał mi się kolaż doskonałych szerokich planów, z kameralnymi ujęciami z amatorskiej kamery, ale widać tylko mnie. Z nominowanych od strony zdjęciowej najbardziej urzekł mnie "Jak zostać królem", ze swoimi starannie komponowanymi kadrami i wrażeniem mozolnie, acz perfekcyjnie konstruowanych scen. Jeśli i tutaj moje gusta nie pokryją się z jury, to jestem niemal pewien, że tą statuetkę zgarnie "Prawdziwe Męstwo".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To tyle. W pozostałych kategoriach nie czuję się ekspertem, więc nie mam zamiaru na darmo kłapać jęzorem, rasumując...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Film&lt;br /&gt;Mój typ - "Social Network"&lt;br /&gt;Wygra - "Jak zostać królem"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Aktor&lt;br /&gt;Mój typ - James Franco&lt;br /&gt;Wygra - Colin Firth&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Aktorka&lt;br /&gt;Mój typ - Natalie Portman&lt;br /&gt;Wygra - Natalie Portman&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Aktor Drugoplanowy&lt;br /&gt;Mój typ - John Hawkes&lt;br /&gt;Wygra - Christian Bale&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Aktorka Drugoplanowa&lt;br /&gt;Mój typ - Hailee Stanfield&lt;br /&gt;Wygra - Helena Bonham Carter&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Reżyser&lt;br /&gt;Mój typ - Darren Aronofsky&lt;br /&gt;Wygra - Tom Hooper&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zdjęcia -&lt;br /&gt;Mój typ - Jak zostać królem&lt;br /&gt;Wygra - Jak zostać królem&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oglądajcie Oscary w nocy z niedzieli na poniedziałek i przekonajcie się jak bardzo się mylę :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/30405747-8968937801481435552?l=prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/feeds/8968937801481435552/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=30405747&amp;postID=8968937801481435552&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/8968937801481435552'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/8968937801481435552'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/2011/02/oscary-2011-i-ja.html' title='Oscary 2011 i Ja'/><author><name>Highlander</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09234942006181304900</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_UNND-V-gkYU/TFf3gwaW2mI/AAAAAAAAAnk/0-bxfyIqfQc/S220/tmb_HunterS.ThompsonTributehat008.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-30405747.post-5718085633704467286</id><published>2011-01-23T20:00:00.001+01:00</published><updated>2011-01-23T20:00:04.085+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kryształowe Jądra'/><title type='text'>Kryształowe Jądra 2010 - WYNIKI</title><content type='html'>&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;KRYSZTAŁOWE JĄDRA 2010 – WYNIKI&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;TAAAAM..., TAM, TAM, TAM, TAM..., TAAAAM..., TAAAAAAAAAAAAAAAAAAM! Nadszedł wreszcie długo wyczekiwany moment wręczenia tegorocznych Kryształowych Jąder. Prace nad trzecią edycją rozpoczęły się już w okolicach września. Wtedy powstała wstępna lista kategorii oraz bardzo szerokie jeszcze wówczas listy filmów, które miały szanse w nich konkurować. Wrześniowe prace dotyczyły jedynie pierwszej połowy roku pańskiego 2010, natomiast drugą zajęliśmy się w połowie grudnia. Ostateczne rozstrzygnięcia to już wytężona praca ostatnich kilkunastu godzin.&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;2010 rok był na pewno dużo słabszy niż jego poprzednik. Większość filmów niestety nie wybiła się ponad przeciętność i w wielu przypadkach to co w tym roku wystarczało do zwycięstwa, rok temu nie zagwarantowałoby nawet nominacji. Moje wstępne narzekania i marudzenie nad upadkiem kina zaliczyć już można do tradycji tej zabawy, ale w tym roku nie są one już tylko „moje” ale „nasze”. Tomasz, który dzielnie pomagał mi w tegorocznych rozważaniach, swoją pracę właściwie zaczął od słów „ogólnie było słabo”. Słabo było nawet po tej drugiej stronie bieguna, w siódmym kręgu kinowego piekła, gdzie smażą się zgniłe jajka wielkiego ekranu. Słabo w tym sensie, że porażki owe nie były przesadnie spektakularne, chociaż zdarzył się jeden taki film, który budzi absolutne obrzydzenie, w dodatku polski, ale o tym później. &lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Po najbardziej pesymistycznym wstępie w historii Kryształowych Jąder nie pozostaje mi już nic innego jak tylko przejść do części oficjalnej.&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Najgorsza Ekranowa Para&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Hugh Grant i Sarah Jessica Parker – Słyszeliście o Morganach&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Robert DeNiro i Ben Stiller – Poznajcie Naszą Rodzinkę&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Sandra Bullock i Bradley Cooper – Wszystko o Stevenie&lt;/div&gt;&lt;div style="font-weight: medium; margin-bottom: 0cm;"&gt;Colin Farrel i Alicja Bachleda Curuś – Ondine&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Monika Dryl i Anna Oberc – Fenomen&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Jeden zły aktor to zjawisko, które jest w stanie narobić ogromnego zamieszania, jednak w większości przypadków można przymknąć oko z uwagi na niską szkodliwość społeczną czynu. Jednak kiedy kicz strzela do widza z dwururki, wówczas żartów już nie ma.&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;WYGRYWAJĄ... Colin Farrel i Alicja Bachleda Curuś, za stworzenie wyjątkowo mdłego duetu w dodatku nie tylko w wyjątkowo mdłym filmie, ale również i w życiu.  &lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" class="youtube-player" frameborder="0" height="390" src="http://www.youtube.com/embed/80HzX8UGEKM" title="YouTube video player" type="text/html" width="640"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Najlepsza Ekranowa Para&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Gemma Arterton i Jake Gyllenhaal – Książę Persji Piaski Czasu&lt;/div&gt;&lt;div style="font-weight: medium; margin-bottom: 0cm;"&gt;Robert Downey Jr. I Jude Law – Sherlock Holmes&lt;/div&gt;&lt;div style="font-weight: medium; margin-bottom: 0cm;"&gt;Nicolas Cage i Chole Moretz – Kick-Ass&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Sam Rockwell i Sam Rockwell – Moon&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Will Farrell i Mark Whalberg – Policja Zastępcza&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Na szczęście zdarza się też od czasu do czasu, że między aktorami wywiąże się rzadki rodzaj chemii, pozwalający im stworzyć doskonale uzupełniający się duet. Często duet taki jest w stanie z filmu marnego uczynić film przyzwoity, jak choćby w przypadku „Policji Zastępczej”...&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;...ale WYGRYWAJĄ Nicolas Cage i Chole Moretz czyli twardy jak skała Big Daddy i ostra jak brzytwa Hit Girl, którzy nie tylko koncertowo kopią tyłki przestępcom ale przy okazji tworzą najlepsza ekranową relację córka-ojciec jaką świat widział.&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" class="youtube-player" frameborder="0" height="390" src="http://www.youtube.com/embed/JOQw41HfQbE" title="YouTube video player" type="text/html" width="640"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Komercha Roku&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Ciacho&lt;/div&gt;&lt;div style="font-weight: medium; margin-bottom: 0cm;"&gt;Walentynki&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Drużyna A&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Wall Street 2&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Starcie Tytanów&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Dziwna moda zaowocowała w zeszłym roku całą serią nie udanych prób odświeżenia starych dobrych filmów. Ewolucja działa w przypadku kina na odwrót bo wszelkie próby ulepszania i unowocześniania hitów sprzed lat kończą się koncertowymi porażkami. Wszystko to jednak marność...&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;...gdyż WYGRYWAJĄ Walentynki! Bo nigdy wcześniej, tylu ludzi nie posunęło się tak daleko by wydusić pieniądze z biednych widzów omamionych globalną love paranoją. Wszyscy najbardziej komercyjni aktorzy i twórcy filmowi, zjednoczyli swe siły tworząc film, dla którego określenie zbrodnia przeciwko ludzkości to komplement.&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" class="youtube-player" frameborder="0" height="390" src="http://www.youtube.com/embed/_Hp7npquUUk" title="YouTube video player" type="text/html" width="640"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Gniot Roku&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Raj dla Par&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Ciacho&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Wszystko o Stevenie&lt;/div&gt;&lt;div style="font-weight: medium; margin-bottom: 0cm;"&gt;Fenomen&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Wampiry i Świry&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;W tegorocznych gniotach dzieli i rządzi rodzima kinematografia. Wszystkie amerykańskie nominacje razem wzięte nie dorastają do pięt „Ciachu” ani „Fenomenowi”. Możemy czuć się dumni z faktu, że Gniot Roku stał się niemal wewnętrzną sprawą Polski i liczyć na to, że za rok cała piątka w będzie pływać pod naszą banderą. Tymczasem w zaciętym bratobójczym boju...&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;...WYGRYWA FENOMEN! Zaiste jest to Fenomen na skalę światową, bowiem tak głupiego filmu nie było już dawno. To wspaniałe nawiązanie do bogatych tradycji tak zacnych tytułów jak „Gulczas a jak myślisz?” czy „Yyyyrek kosmiczna nominacja”.  &lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" class="youtube-player" frameborder="0" height="390" src="http://www.youtube.com/embed/WBbZWU2I53M" title="YouTube video player" type="text/html" width="640"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Rozczarowanie Roku&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Kołysanka&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Alicja w Krainie Czarów&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;John Lennon Chłopak z Nikąd&lt;/div&gt;&lt;div style="font-weight: medium; margin-bottom: 0cm;"&gt;Człowiek, który gapił się na kozy&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Śluby Panieńskie&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;W tym przypadku nominacji powinno być przynajmniej dziesięć, jeśli nie piętnaście, bo podaż rozczarowujących filmów w zeszłym roku pobiła wszelkie rekordy. Postanowiliśmy się jednak trzymać tradycyjnej konwencji i po ostrej selekcji udało się jakoś wyłonić piątkę nominowanych.&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;...WYGRYWA Człowiek, który gapił się na kozy! Chociaż do szedł łeb w łeb z Alicją w Krainie Czarów, jednak po wielogodzinnych dyskusjach doszliśmy do wniosku, że Alicja broni się chociaż tym, że osiągnęła dobry wynik finansowy, natomiast „Człowiek...” rozczarował nie tylko widzów ale również producentów.  &lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" class="youtube-player" frameborder="0" height="390" src="http://www.youtube.com/embed/1g8m_kt4-gA" title="YouTube video player" type="text/html" width="640"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Zaskoczenie Roku&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Sherlock Holmes&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Fish Tank&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Kick-Ass&lt;/div&gt;&lt;div style="font-weight: medium; margin-bottom: 0cm;"&gt;Essential Killing&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Mr. Nobody&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Dziękować niebiosom filmów, które pozytywnie nas zaskoczyły również było znacznie więcej niż pięć, bo gdyby nie to chyba dalibyśmy już sobie spokój kinem i zajęli się czymś bardziej produktywnym jak wypasanie baranów czy pozyskiwanie paliwa rakietowego z orzechów nerkowca. Jak widać po nominacjach pozytywnie zaskakiwało nie tylko kino poważne, ale również komercyjne co niezmiernie nas cieszy.&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;...WYGRYWA Essential Killing! Film nie tylko bez dialogów ale i bez żadnej promocji, narobił zamieszania na dużą skalę. Radość tym większa, że odpowiada za niego Polak. Brawo, tak trzymać! Mniej przechwałek, więcej ciężkiej pracy mości Panowie!&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" class="youtube-player" frameborder="0" height="390" src="http://www.youtube.com/embed/_0CR2N4xbfQ" title="YouTube video player" type="text/html" width="640"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Najgorszy Sequel/Remake&lt;/div&gt;&lt;div style="font-weight: medium; margin-bottom: 0cm;"&gt;Drużyna A&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Starcie Tytanów&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Wall Street 2&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Saga Zmierzch: Zaćmienie&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Seks w Wielkim Mieście 2&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Ta kategoria prezentuje się bardzo soczyście, bowiem rok 2010 przypomniał nam sporo głośnych tytułów. Tradycyjnie w większości przypadków skończyło się na szumnych zapowiedziach, ale przyznajemy się bez bicia, że dużo fajniej wybierać najgorszy sequel między Wall Street 2 a Drużyna A niż Piłą 6 a Strasznym filmem 9.&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;...WYGRYWA Drużyna A! To była sprawa czysto osobista. Serial na którym spędziłem dzieciństwo, z którym łączy mnie coś więcej niż tylko wciśnięcie przycisku na pilocie, który wyznaczał mój codzienny cykl życia został brutalnie zgwałcony i oszpecony przez bandę troglodytów z maszynkami do liczenia pieniędzy zamiast mózgów.&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" class="youtube-player" frameborder="0" height="390" src="http://www.youtube.com/embed/bTVtRnacok8" title="YouTube video player" type="text/html" width="640"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Najlepszy Sequel/Remake&lt;/div&gt;&lt;div style="font-weight: medium; margin-bottom: 0cm;"&gt;Sherlock Holmes&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Dla Niej Wszystko&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Tron: Dziedzictwo&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Nine&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Książę Persji Piaski Czasu&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Dość kontrowersyjna kategoria, bo można by się przyczepić do większości nominacji, jednak wiadomo jak to jest z dobrymi sequelami - więcej jest legend na ich temat niż ich samych. To też nie trzeba się wybitnie starać by stworzyć film, który będzie prezentował się przyzwoicie na tle ogólnego marazmu. Na szczęście znalazł się w zeszłym roku taki film, który prezentuje się bardzo, bardzo, bardzo przyzwoicie...&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;...WYGRYWA Sherlock Holmes! Świetna reżyseria, świetny montaż i świetne aktorstwo. Fabularnie nie był to może film wybitnie poruszający, ale nawet największy sceptyk zgodzi się, że to wyborne kino akcji. Pozostałe nominacje miały różnorakie wady, Sherlock daje się lubić taki jaki jest, dlatego wybór był prosty.&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" class="youtube-player" frameborder="0" height="390" src="http://www.youtube.com/embed/I0hXhGt5XPg" title="YouTube video player" type="text/html" width="480"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Najlepsza Animacja&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Shrek Forever&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Jak Ukraść Księżyc&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Zaplątani&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Jak Wytresować Smoka&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: medium; margin-bottom: 0cm;"&gt;Legendy Sowiego Królestwa&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: medium; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: medium; margin-bottom: 0cm;"&gt;Gatunek, który trzyma się twardo i moda na niego jakoś nie chce przeminąć, chociaż stopniowo coraz bardziej się przez to komercjalizuje. Ostatnio oglądając powtórkę „Pokahontas” uświadomiłem sobie, że dawniej animacje miały dużo więcej klasy. Dziś to głównie średnio wyszukany humor sytuacyjny i mało oryginalne dialogi wplecione w schematyczną historię. Tym bardziej chwała tym, którzy wychodzą poza schemat, zwłaszcza że nie trzeba tego robić by osiągnąć zyski.&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: medium; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: medium; margin-bottom: 0cm;"&gt;...WYGRYWAJĄ Legendy Sowiego Królestwa za połączenie perfekcyjnej i zapierającej dech w piersiach animacji z epicką historią oraz za udowodnienie, że nawet z tak poczwarnego stworzenia jak sowa można uczynić herosa.&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: medium; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" class="youtube-player" frameborder="0" height="390" src="http://www.youtube.com/embed/IyOlsmoGtwg" title="YouTube video player" type="text/html" width="640"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Najlepszy Aktor&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Robert Downey Jr. - Sherlock Holmes&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Larry David – Co nas kręci co nas podnieca&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Leonardo DiCaprio – Wyspa Tajemnic&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Vincent Gallo – Essential Killing&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: medium; margin-bottom: 0cm;"&gt;Jeff Bridges – Szalone Serce&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: medium; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: medium; margin-bottom: 0cm;"&gt;Rok 2010 zdaje się być dużo lepszy dla aktorów niż aktorek, co zresztą pokaże kolejna kategoria. Na wyróżnienie na pewno zasłużył Larry David, którego nazwisko wydaje się dość egzotyczne w gronie starych ekranowych wyjadaczy. W zeszłym roku zwycięzca tej kategorii był nie mniej egzotyczny jednak w tym roku...&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: medium; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: medium; margin-bottom: 0cm;"&gt;...WYGRYWA Jeff Bridges za doskonałą kreację w „Szalonym Sercu”, która wreszcie przyniosła mu zasłużone wyróżnienia. Teraz Jeff może poczuć się naprawdę spełniony bowiem jego dorobek wzbogacił się o ostatnią z najważniejszych nagród – Kryształowe Jądro.&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: medium; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" class="youtube-player" frameborder="0" height="390" src="http://www.youtube.com/embed/5rSj9arhfpo" title="YouTube video player" type="text/html" width="640"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Najlepsza Aktorka&lt;/div&gt;&lt;div style="font-weight: medium; margin-bottom: 0cm;"&gt;Ann Kendrick – W Chmurach&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Carey Mulligan – Była sobie dziewczyna&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Gabourey Sidibe – Hej, Skarbie&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Kristin Scott Thomas – John Lennon Chłopak znikąd&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: medium; margin-bottom: 0cm;"&gt;Helena Bonham Carter – Alicja w Krainie Czarów&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: medium; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: medium; margin-bottom: 0cm;"&gt;Ubiegły rok należał jednak do młodych aktorek i ich spektakularnych debiutów. Sidibe rzuciła świat na kolana kreacją w poruszającym „Hej, skarbie” a Mulligan okrzyknięta została nową Audrey Hepburn, jednak my zachwyciliśmy się inną młodą damą...&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: medium; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: medium; margin-bottom: 0cm;"&gt;...WYGRYWA Ann Kendrick za rolę „W Chmurach” oraz obiecujący początek kariery, bowiem jej pełne zdziwienia spojrzenie rozbraja nas do tego stopnia, że jesteśmy w stanie wybaczyć jej nawet trzecioplanówkę w Zmierzchu.&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: medium; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" class="youtube-player" frameborder="0" height="390" src="http://www.youtube.com/embed/o7h1CYIH6qo" title="YouTube video player" type="text/html" width="480"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Najgorszy Aktor&lt;/div&gt;&lt;div style="font-weight: medium; margin-bottom: 0cm;"&gt;Liam Neesson – Drużyna A&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Daniel Olbrychski – Salt&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Shahrukh Khan – Nazywam się Khan&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Sylvester Stallone – Niezniszczalni&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: medium; margin-bottom: 0cm;"&gt;John Travolta – Stare Wygi&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: medium; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: medium; margin-bottom: 0cm;"&gt;Tacy zacni (nie licząc Khana) i doświadczeni aktorzy, tacy utytułowani i szanowani (nie licząc Khana), tak uwielbiani i wysoko opłacani a mimo to zdarza im się zaliczyć wpadkę na naprawdę niskim poziomie.  &lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: medium; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: medium; margin-bottom: 0cm;"&gt;...WYGRYWA Liam Neesson! Z tych samych powodów, dla których Drużyna A została rozczarowaniem roku.&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: medium; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" class="youtube-player" frameborder="0" height="390" src="http://www.youtube.com/embed/4Xoeim2OSJA" title="YouTube video player" type="text/html" width="480"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Najgorsza Aktorka&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Amy Adams – Oświadczyny po Irlandzku&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Katherine Heigl – Och, życie&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Jennifer Lopez – Plan B&lt;/div&gt;&lt;div style="font-weight: medium; margin-bottom: 0cm;"&gt;Sandra Bullock – Wszystko o Stevenie&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: medium; margin-bottom: 0cm;"&gt;Sarah Jessica Parker – Wszystko o Morganach&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: medium; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: medium; margin-bottom: 0cm;"&gt;Katherine Heigl wreszcie się doigra! W tym roku wybronił ją Tomek, ale za rok pewnie znów da mi przynajmniej dwa albo trzy romantyczne powody by nominować ją w tej kategorii. A za rok już nie będzie Sandry Bullock robiącej z siebie idiotkę w tak niewiarygodny sposób.&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: medium; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: medium; margin-bottom: 0cm;"&gt;...WYGRYWA Sandra Bullock za to coś, cokolwiek to było i cokolwiek to miało być we „Wszystko o Stevenie”.&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: medium; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" class="youtube-player" frameborder="0" height="390" src="http://www.youtube.com/embed/iGpne6wPBPY" title="YouTube video player" type="text/html" width="480"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Najlepszy Polski Aktor&lt;/div&gt;&lt;div style="font-weight: medium; margin-bottom: 0cm;"&gt;Mateusz Kościukiewicz – Matka Teresa od Kotów/Wszystko co Kocham&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Wojciech Zieliński – Chrzest&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Paweł Małaszyński – Skrzydlate Świnie/Ciacho&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Bogdan Koca – Zero&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: medium; margin-bottom: 0cm;"&gt;Andrzej Seweryn – Różyczka&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: medium; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: medium; margin-bottom: 0cm;"&gt;Pojawia się na horyzoncie fala młodych polskich aktorów, którzy nie tylko są piekielnie utalentowani ale w dodatku mają na tyle poukładane w głowie by gardzić łatwym zarobkiem w tandetnych serialach i programach rozrywkowych. Fakt ten napawa optymizmem i przynosi ulgę w tych trudnych czasach rozmaitych „Fenomenów” w polskim kinie.&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: medium; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: medium; margin-bottom: 0cm;"&gt;...WYGRYWA Mateusz Kościukiewicz! Dwie świetne role w jednym roku rzadko zdarzają się nawet tym największym, szacun i keep up the good work!&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: medium; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" class="youtube-player" frameborder="0" height="390" src="http://www.youtube.com/embed/noB3L3YVmTs" title="YouTube video player" type="text/html" width="640"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Najlepsza Polska Aktorka&lt;/div&gt;&lt;div style="font-weight: medium; margin-bottom: 0cm;"&gt;Karolina Gruszka – Tlen&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Ewa Skibińska – Matka Teresa od Kotów&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Magdalena Boczarska – Różyczka&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Joanna Orleańska – Huśtawka/Zwerbowana Miłość&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: medium; margin-bottom: 0cm;"&gt;Olga Bołądź – Skrzydlate Świnie&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: medium; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: medium; margin-bottom: 0cm;"&gt;Z aktorkami jest nieco gorzej ale również w tym przypadku są jednostki wlewające nadzieję w pokiereszowane serca kinomanów. Niestety kobiety jakoś łatwiej dają się omotać show bizenesowej tandecie i często pozwalają sobie na telewizyjne mezalianse.&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: medium; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: medium; margin-bottom: 0cm;"&gt;...WYGRYWA Karolina Gruszka! Bo doskonałe role to u niej nie wyjątki lecz reguła i „Tlen” od tej reguły wcale wyjątku nie stanowi.&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: medium; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" class="youtube-player" frameborder="0" height="390" src="http://www.youtube.com/embed/uAT7n7zaU-8" title="YouTube video player" type="text/html" width="640"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Najgorszy Polski Aktor&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Tomasz Karolak – Ciacho&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Tomasz Kot – Ciacho&lt;/div&gt;&lt;div style="font-weight: medium; margin-bottom: 0cm;"&gt;Rafał Cieszyński – Fenomen&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Zbigniew Zamachowski – Projekt Dziecko&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: medium; margin-bottom: 0cm;"&gt;Jan Wieczorkowski – Milczenie jest złotem&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: medium; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: medium; margin-bottom: 0cm;"&gt;Jest też druga strona medalu, czyli towarzystwo bankietowo serialowe, któremu wydaje się, że sensem życia jest lans, a szczytem świata finał tańca z gwiazdami albo lukratywny kontrakt reklamowy. Jak wiele mam to wspólnego ze sztuką pokazuje każda kolejna rola tychże Panów.&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: medium; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: medium; margin-bottom: 0cm;"&gt;...WYGRYWA Rafał Cieszyński! Kolejna ofiara „Fenomenu”, która kiedyś zapowiadała się na niezłego aktora a później odnalazła spokój ducha na siłowni oraz równowagę umysłu na solarium.  &lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: medium; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" class="youtube-player" frameborder="0" height="390" src="http://www.youtube.com/embed/MiGADoNFpOg" title="YouTube video player" type="text/html" width="640"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Najgorsza Polska Aktorka&lt;/div&gt;&lt;div style="font-weight: medium; margin-bottom: 0cm;"&gt;Marta Żmuda-Trzebiatowska – Ciacho/Śluby Panieńskie&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Ewa Hornich – Fenomen&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Dominika Ostałowska – Projekt Dziecko&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Anna Oberc – Fenomen&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: medium; margin-bottom: 0cm;"&gt;Monika Dryl – Fenomen&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: medium; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: medium; margin-bottom: 0cm;"&gt;Wśród Pań „Fenomen” również sporo namieszał, jednak chociaż nominowane trio bardzo się starało by dostać tę nagrodę, nie są w stanie konkurować z całą otoczką, którą „żmudnie” buduje wokół siebie prawdziwa antybohaterka polskiego kina...&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: medium; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: medium; margin-bottom: 0cm;"&gt;...WYGRYWA Marta Żmuda-Trzebiatowska, która 2010 rok zaczęła z wysokiego „C” katastrofalną rolą w „Ciachu” a skończyła wykładając się doszczętnie na Klarze w haniebnej filmowej adaptacji „Ślubów Panieńskich”.&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: medium; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" class="youtube-player" frameborder="0" height="390" src="http://www.youtube.com/embed/yU-uEuyWa3A" title="YouTube video player" type="text/html" width="640"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Najlepszy Polski Film&lt;/div&gt;&lt;div style="font-weight: medium; margin-bottom: 0cm;"&gt;Wszystko Co Kocham&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Zero&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Matka Teresa od Kotów&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Różyczka&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: medium; margin-bottom: 0cm;"&gt;Prosta Historia o Miłości&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: medium; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: medium; margin-bottom: 0cm;"&gt;Nie był to chlubny rok dla naszego kina i o ile Oscarową porażką „Rewersu” byłem wstrząśnięty o tyle odpadnięciem w przedbiegach „Wszystko co kocham” zaskoczony nie jestem zupełnie. Nie mniej jednak film Borcucha bardzo mi się podobał, że również pozostała część jury wie co to dobry punk rock, trudno się dziwić, że...&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: medium; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: medium; margin-bottom: 0cm;"&gt;...WYGRYWA Wszystko co kocham! Za fajny klimat, fajną muzykę, młodzieńczą energię, bez patosu i moralizowania, za to z dużym dystansem pokazując te mroczne czasy umysłowej impotencji.&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: medium; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" class="youtube-player" frameborder="0" height="390" src="http://www.youtube.com/embed/_O-rn7rWvs4" title="YouTube video player" type="text/html" width="480"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Najgorszy Polski Film&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Ciacho  &lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Kołysanka&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Śluby Panieńskie&lt;/div&gt;&lt;div style="font-weight: medium; margin-bottom: 0cm;"&gt;Fenomen&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: medium; margin-bottom: 0cm;"&gt;Projekt Dziecko&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: medium; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: medium; margin-bottom: 0cm;"&gt;Nie sposób poświęcić kilku wersów „Ciachowi”, któremu ewidentnie upiekło się w tym roku. Jest to film zły do tego stopnia, że pękają wszelkie znane ludzkości urządzenia pomiarowe, jednak niestety pamięta się tylko zwycięzców, a „Ciacho” żadnego Jądra nie dostanie bowiem znalazł się w tym kraju jeszcze większy zbiorowy antytalent...&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: medium; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: medium; margin-bottom: 0cm;"&gt;...WYGRYWA Fenomen! Jeżeli na przykład Adam Małysz jest naszym dobrem narodowym, to Fenomen jest czymś na kształt przeciwnego bieguna – CZYSTE ZŁO NARODOWE!!! Powinna zostać powołana rządowa komisja śledcza, która znajdzie i osądzi winnych, bowiem ten film to hańba, zamach stanu i zbrodnia przeciwko narodowi polskiemu.&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: medium; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" class="youtube-player" frameborder="0" height="390" src="http://www.youtube.com/embed/hyY8KiQ-Ol4" title="YouTube video player" type="text/html" width="640"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;FILM ROKU&lt;/div&gt;&lt;div style="font-weight: medium; margin-bottom: 0cm;"&gt;Social Network&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Incepcja&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Prorok&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Kick-Ass&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: medium; margin-bottom: 0cm;"&gt;Co nas kręci co nas podnieca&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: medium; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: medium; margin-bottom: 0cm;"&gt;Wreszcie ta najmilsza kategoria – najlepszy z najlepszych. Wśród nominowanych same asy, filmy które rzuciły świat na kolana. Wszystkie to przykłady doskonałych scenariuszy, które zostały perfekcyjnie zrealizowane. Ale zwycięzca może być tylko jeden i wybór wcale nie był trudny.&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: medium; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: medium; margin-bottom: 0cm;"&gt;...WYGRYWA Social Network! Genialny film o genialnym człowieku i genialnym momencie w historii Internetu. Film, który ogląda się jednym tchem, a zaraz potem łapie drugi i ogląda jeszcze raz. Film, który wygra wszystko co jest do wygrania i mocno namiesza w historii kina.&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: medium; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" class="youtube-player" frameborder="0" height="390" src="http://www.youtube.com/embed/lB95KLmpLR4" title="YouTube video player" type="text/html" width="640"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: medium; margin-bottom: 0cm;"&gt;I to by było na tyle. Pozostaje pewien niedosyt bo zaskakująco wiele filmów o głośnych tytułach było na tyle nijakich, że nie załapały się na nominacje. Potter, Narnia, Maczeta to tylko niektóre przykłady filmów, które mocno nas rozczarowały pozostawiając nas w niesmaku. Na szczęście rok 2010 był też rokiem kolejnego świetnego filmu Allena, hipnotyzującej Incepcji, rozbrajającego Kick-Assa czy wspaniałego Social Network, nie było zatem aż tak źle. Spotykamy się jak zwykle za rok na Kryształowych Jądrach 2011!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/30405747-5718085633704467286?l=prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/feeds/5718085633704467286/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=30405747&amp;postID=5718085633704467286&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/5718085633704467286'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/5718085633704467286'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/2011/01/krysztaowe-jadra-2010-wyniki.html' title='Kryształowe Jądra 2010 - WYNIKI'/><author><name>Highlander</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09234942006181304900</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_UNND-V-gkYU/TFf3gwaW2mI/AAAAAAAAAnk/0-bxfyIqfQc/S220/tmb_HunterS.ThompsonTributehat008.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/80HzX8UGEKM/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-30405747.post-2733811139109330231</id><published>2011-01-15T14:58:00.000+01:00</published><updated>2011-01-15T14:58:52.734+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kryształowe Jądra'/><title type='text'>Kryształowe Jądra 2010 - NOMINACJE</title><content type='html'>&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Kryształowe Jądra 2010 – NOMINACJE.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Po żmudnych godzinach przedzierania się przez gąszcz zeszłorocznych premier, udało nam się wreszcie wyłonić tytuły, które najlepiej wpasowały się w nasze kategorie. Nie było zbyt łatwo i mieliśmy kilka dylematów, jednak w porównaniu z zeszłym rokiem, naszą pracę zamknąć można starym dobrym określeniem - „Bułka z masłem”. Więcej spostrzeżeń na temat kinowego roku 2010 przy okazji ogłoszenia wyników, a na razie skoncentrujmy się na tym co w tym roku zmieniło się w naszej zabawie. Zmianą zasadniczą jest poszerzenie szacownego gremium jury Kryształowych Jąder o nowego członka. Ceniony krakowski filmoznawca, wniósł swoistą świeżość i szczyptę wielkomiejskości, choć na pierwszy rzut oka sprawia wrażenie lokalnego głupka o shrekowskich rysach twarzy.  &lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Kryształowe Jądra 2010 na pewno zyskały kilka punktów obiektywizmu, choć z uwagi na pokrewność charakterów jakie łączą ich patronatów, nie liczyłbym na przesadny pluralizm. Z nowych kategorii postanowiliśmy dodać „Najlepszą i Najgorszą Ekranową Parę” i „Najlepszą Animację”. Najgorszej animacji nie chciało nam się już wybierać, nie tylko z czystego lenistwa, ale również z braku głębszego zamiłowania do tego gatunku, który zmuszałby nas do oglądania całej tej komputerowej degrengolady. Być może zastanawiacie się dlaczego nie przyznajemy nagród reżyserom, scenarzystom, kompozytorom, scenografom i całej reszcie „prawdziwych” artystów pracujących przy produkcjach filmowych. Odpowiedź jest prosta. Od tego są już Oscary, Złote Globy i tuziny innych im podobnych. My chcemy..., a zresztą jeśli kiedykolwiek mieliście wątpliwości co do misji tej zabawy, spójrzcie na jej nazwę.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Nie przeciągając już tego i tak przydługawego wstępu przedstawiamy wam opracowaną w pocie czoła i akompaniamencie brzdękającego szkła listę tegorocznych nominacji:&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;b&gt;Najgorsza Ekranowa Para&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Hugh Grant i Sarah Jessica Parker – Słyszeliście o Morganach&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Robert DeNiro i Ben Stiller – Poznajcie Naszą Rodzinkę&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Sandra Bullock i Bradley Cooper – Wszystko o Stevenie&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Colin Farrel i Alicja Bachleda Curuś – Ondine&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Monika Dryl i Anna Oberc – Fenomen&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;b&gt;Najlepsza Ekranowa Para&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Gemma Arterton i Jake Gyllenhaal – Książę Persji Piaski Czasu&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Robert Downey Jr. I Jude Law – Sherlock Holmes&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Nicolas Cage i Chole Moretz – Kick-Ass&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Sam Rockwell i Sam Rockwell – Moon&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Will Farrell i Mark Whalberg – Policja Zastępcza&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;b&gt;Komercha Roku&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Ciacho&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Walentynki&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Drużyna A&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Wall Street 2&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Starcie Tytanów&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;b&gt;Gniot Roku&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Raj dla Par&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Ciacho&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Wszystko o Stevenie&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Fenomen&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Wampiry i Świry&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;b&gt;Rozczarowanie Roku&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Kołysanka&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Alicja w Krainie Czarów&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;John Lennon Chłopak z Nikąd&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Człowiek, który gapił się na kozy&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Śluby Panieńskie&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;b&gt;Zaskoczenie Roku&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Sherlock Holmes&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Fish Tank&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Kick-Ass&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Essential Killing&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Mr. Nobody&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;b&gt;Najgorszy Sequel/Remake&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Drużyna A&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Starcie Tytanów&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Wall Street 2&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Saga Zmierzch: Zaćmienie&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Seks w Wielkim Mieście 2&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;b&gt;Najlepszy Sequel/Remake&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Sherlock Holmes&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Dla Niej Wszystko&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Tron: Dziedzictwo&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Nine&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Książę Persji Piaski Czasu&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;b&gt;Najlepsza Animacja&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Shrek Forever&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Jak Ukraść Księżyc&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Zaplątani&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Jak Wytresować Smoka&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Legendy Sowiego Królestwa&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;b&gt;Najlepszy Aktor&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Robert Downey Jr. - Sherlock Holmes&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Larry David – Co nas kręci co nas podnieca&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Leonardo DiCaprio – Wyspa Tajemnic&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Vincent Gallo – Essential Killing&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Jeff Bridges – Szalone Serce&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;b&gt;Najlepsza Aktorka&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Ann Kendrick – W Chmurach&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Carey Mulligan – Była sobie dziewczyna&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Gabourey Sidibe – Hej, Skarbie&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Kristin Scott Thomas – John Lennon Chłopak znikąd&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Helena Bonham Carter – Alicja w Krainie Czarów&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;b&gt;Najgorszy Aktor&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Liam Nesson – Drużyna A&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Daniel Olbrychski – Salt&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Shahrukh Khan – Nazywam się Khan&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Sylvester Stallone – Niezniszczalni&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;John Travolta – Stare Wygi&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;b&gt;Najgorsza Aktorka&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Amy Adams – Oświadczyny po Irlandzku&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Katherine Heigl – Och, życie&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Jennifer Lopez – Plan B&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Sandra Bullock – Wszystko o Stevenie&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Sarah Jessica Parker – Wszystko o Morganach&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;b&gt;Najlepszy Polski Aktor&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Mateusz Kościukiewicz – Matka Teresa od Kotów/Wszystko co Kocham&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Wojciech Zieliński – Chrzest&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Paweł Małaszyński – Skrzydlate Świnie/Ciacho&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Bogdan Koca – Zero&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Andrzej Seweryn - Różyczka&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;b&gt;Najlepsza Polska Aktorka&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Karolina Gruszka – Tlen&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Ewa Skibińska – Matka Teresa od Kotów&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Magdalena Boczarska – Różyczka&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Joanna Orleańska – Huśtawka/Zwerbowana Miłość&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Olga Bołądź – Skrzydlate Świnie&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;b&gt;Najgorszy Polski Aktor&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Tomasz Karolak – Ciacho&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Tomasz Kot – Ciacho&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Rafał Cieszyński – Fenomen&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Zbigniew Zamachowski – Projekt Dziecko&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Jan Wieczorkowski – Milczenie jest złotem&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;b&gt;Najgorsza Polska Aktorka&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Marta Żmuda-Trzebiatowska – Ciacho/Śluby Panieńskie&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Ewa Hornich – Fenomen&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Dominika Ostałowska – Projekt Dziecko&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Anna Oberc – Fenomen&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Monika Dryl – Fenomen&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;b&gt;Najlepszy Polski Film&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Wszystko Co Kocham&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Zero&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Matka Teresa od Kotów&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Różyczka&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Prosta Historia o Miłości&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;b&gt;Najgorszy Polski Film&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Ciacho  &lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Kołysanka&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Śluby Panieńskie&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Fenomen&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Projekt Dziecko&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;b&gt;FILM ROKU&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Social Network&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Incepcja&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Prorok&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Kick-Ass&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Co nas kręci co nas podnieca&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/30405747-2733811139109330231?l=prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/feeds/2733811139109330231/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=30405747&amp;postID=2733811139109330231&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/2733811139109330231'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/2733811139109330231'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/2011/01/krysztaowe-jadra-2010-nominacje.html' title='Kryształowe Jądra 2010 - NOMINACJE'/><author><name>Highlander</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09234942006181304900</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_UNND-V-gkYU/TFf3gwaW2mI/AAAAAAAAAnk/0-bxfyIqfQc/S220/tmb_HunterS.ThompsonTributehat008.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-30405747.post-8119174485954862190</id><published>2011-01-13T15:07:00.002+01:00</published><updated>2011-01-13T15:07:48.637+01:00</updated><title type='text'>KRYSZTAŁOWE JĄDRA 2010 TUŻ TUŻ!!!</title><content type='html'>&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'lucida grande', tahoma, verdana, arial, sans-serif; line-height: 14px;"&gt;Nie ma lepszego powodu by reaktywować bloga niż zbliżające się wielkimi krokami Kryształowe Jądra 2010!!! W tym roku pojawią się nowe kategorie a szacowne gremium jury liczy sobie już dwóch członków. JUŻ W SOBOTĘ OGŁASZAMY LISTĘ NOMINACJI.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/30405747-8119174485954862190?l=prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/feeds/8119174485954862190/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=30405747&amp;postID=8119174485954862190&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/8119174485954862190'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/8119174485954862190'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/2011/01/krysztaowe-jadra-2010-tuz-tuz.html' title='KRYSZTAŁOWE JĄDRA 2010 TUŻ TUŻ!!!'/><author><name>Highlander</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09234942006181304900</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_UNND-V-gkYU/TFf3gwaW2mI/AAAAAAAAAnk/0-bxfyIqfQc/S220/tmb_HunterS.ThompsonTributehat008.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-30405747.post-7602340040211609232</id><published>2010-08-13T08:00:00.004+02:00</published><updated>2010-08-13T08:07:31.158+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Podróże pod prąd'/><title type='text'>Off Festival by Gural</title><content type='html'>&lt;style type="text/css"&gt; &lt;!--  @page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm }  P { margin-bottom: 0.21cm } --&gt; &lt;/style&gt; &lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_UNND-V-gkYU/TGRZ6DHe7LI/AAAAAAAAAoE/4upzE2uLl5A/s1600/off+ma+reklame.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="150" src="http://1.bp.blogspot.com/_UNND-V-gkYU/TGRZ6DHe7LI/AAAAAAAAAoE/4upzE2uLl5A/s200/off+ma+reklame.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;i&gt;&amp;nbsp;&lt;/i&gt;Wygoda, wygoda i jeszcze raz wygoda. To nie to co Heineken w Gdyni i dwanaście godzin męki w zapełnionym pociągu. To nie smród przepoconego i przepitego ciała po ubogim w wygody pociągu PKP. Na Off Festiwal pojechaliśmy samochodem. Niecała godzina drogi, w ręce piwo, wygodne siedzenia, muzyka jaką chce (Janis Joplin ? As you wish). Wszytko układało się po naszej myśli, nawet pogoda w momencie wyjazdu była dobra. Nie zdążyłem wypić trzech piw kiedy byliśmy już w Katowicach...&lt;a href="http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/2010/08/off-festival-by-gural.html"&gt;WIĘCEJ&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&amp;nbsp;Wierzcie lub nie, ale na Off też miałem jechać i miałem już bilet! Ale tak jak w przypadku Open'era wszechświat miał inne plany i zamiast skakać pod sceną gdzieś w Katowicach, zdzierałem sobie nogi gdzieś w Budapeszcie. Na szczęście miałem na festiwalu swojego człowieka, który nie omieszkał opisać co się działo (przynajmniej co się działo z nim).&lt;/i&gt; &lt;i&gt;Za zdjęcia dziękujemy Darii, która nie tylko posiada w telefonie zadziwiająco dobry aparat, ale w dodatku odkupiła ode mnie bilet dzięki czemu nie jestem 120 zł w plecy i mogę we wtorek jechać na Bad Religion do Warszawy.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_UNND-V-gkYU/TGRaonjzyDI/AAAAAAAAAoM/yVvb-nYTFRI/s1600/off+ma+pogode.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://4.bp.blogspot.com/_UNND-V-gkYU/TGRaonjzyDI/AAAAAAAAAoM/yVvb-nYTFRI/s320/off+ma+pogode.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;Wygoda, wygoda i jeszcze raz wygoda. To nie to co Heineken w Gdyni i dwanaście godzin męki w zapełnionym pociągu. To nie smród przepoconego i przepitego ciała po ubogim w wygody pociągu PKP. Na Off Festiwal pojechaliśmy samochodem. Niecała godzina drogi, w ręce piwo, wygodne siedzenia, muzyka jaką chce (Janis Joplin ? As you wish). Wszytko układało się po naszej myśli, nawet pogoda w momencie wyjazdu była dobra. Nie zdążyłem wypić trzech piw kiedy byliśmy już w Katowicach. Tamże stanęliśmy na wielkim parkingu, będącym niedaleko terenu festiwalu i w jednym z hipermarketów kupiliśmy zapas żubrówki i trochę piw (do rozkładania namiotu). Kontrolę przeszliśmy bez problemu, jedno piwo zostawiłem w zewnętrznej kieszeni na zmyłkę, i tak je wypiłem przed bramą. Ogólnie byliśmy w Katowicach około 16, a do 17 niebo zdążyło już zasnuć się chmurami, dlatego pośpiech przy rozbijaniu namiotów był nad wyraz wskazany. Zdążyliśmy i dla kurażu przed koncertami otworzyliśmy wódkę. Było nas troje, nie trzech lecz troje. W międzyczasie zdążyło się rozpadać i w deszczu poszliśmy na koncerty. Zjawiłem się na terenie festiwalu późno, niestety ominąłem koncert zespołu, na którym chciałem koniecznie być – A Place to Bury Strangers - (to był mój jedyny warunek), zdążyłem tylko na ostatnią piosenkę. W sumie był to ich najlepsza kawałek - „Ocean” jednak nie wielkie to pocieszenie. Resztę wieczoru spędziłem w niewielkim gronie znajomych przeżuwając gorycz porażki i zapijając ją zimnym Grolshem. Piwo lepsze niż Heineken, da się to odczuć. Po pierwszej w nocy, było już prawdziwe oberwanie chmury więc udaliśmy się na pole namiotowe. I to właśnie jest wielka wada Offa, mianowicie pole namiotowe nie jest w wygodny sposób połączone z terenem festiwalu. Trzeba chyba kilometr nadrabiać na nogach, wykonując wielkie kółko, a raczej z jednej strony kopnięty kwadrat. Podobno później była burza z gromami i w ogóle, ale przespałem to i żadnych gromów nie pamiętam.  &lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;object height="385" width="480"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/-yf17KwMt2c?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;color1=0x3a3a3a&amp;amp;color2=0x999999"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/-yf17KwMt2c?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;color1=0x3a3a3a&amp;amp;color2=0x999999" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Obudziłem się i była sobota - drugi dzień festiwalu. Kolega musiał jechać załatwiać coś w sprawach firmowych, a koleżanka jako, że się słabo zgadaliśmy, pojechała z nim. Zostałem sam na pastwę losu z moim kacem i nudą. Wstałem, pozamykałem namioty, wziąłem kasę i ruszyłem z buta na obiad. Większość ludzi udała się na pobliskie Trzy Stawy, ja postanowiłem udać się w przeciwną stronę. Człapałem sobie raźno, aż doszedłem do centrum. Tam zjadłem niedobrego kebaba, pokręciłem się wokół teatru chcąc pójść na jakąś sztukę, ale było zamknięte. Udałem się w bok, a później z powrotem w stronę Muchowca. Błąkałem się, jednak lepsze to niż nuda i męczenie się w namiocie lub przed nim (haha). Jakoś tak się stało, że dotarłem od drugiej strony na Trzy Stawy. Przedarłem się przez kładkę dla pieszych zawieszoną nad trzypasmową drogą i udałem się do sklepu po piwa. Resztę czasu, do przyjazdu znajomych, spędziłem nad uroczym stawem koło hipermarketów. Jacyś ludzie łowili w nim ryby i zastanawiałem się czy ktoś by wrzeszczał jakbym tam popływał trochę w pontonie. Cały ten dzień to była totalna porażka bo tak się z kolega spiłem, że w końcu nie wybyliśmy nawet z terenu pola namiotowego. Z tego co słyszałem na polu namiotowym, Hey zagrał bardzo ładnie. My też śpiewaliśmy ale inne piosenki.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_UNND-V-gkYU/TGRayZBd9VI/AAAAAAAAAoU/XgNnz8pWpFI/s1600/pora+spierdala%C4%87.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://1.bp.blogspot.com/_UNND-V-gkYU/TGRayZBd9VI/AAAAAAAAAoU/XgNnz8pWpFI/s320/pora+spierdala%C4%87.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Obudziłem się i była niedziela. Potwornie bolał mnie brzuch i głowa, tak więc do czasu koncertów zdążyłem zjeść ¼ obiadu (większość zostawiłem bo żołądek dawał mi wyraźne znaki, że w jego wnętrzu panuje stan nieważkości). Wszytko zalałem paroma piwami. Tym razem nie piliśmy wódki i oto cud, od 16 byliśmy już na terenie festiwalu. Była bardzo ładna pogoda, gorąco rozwiewał lekki wiatr. Co dziwne pomimo sporych opadów w dniach poprzednich, nie było dużo błota, ot kilka kałuży, w których ktoś nieuważny zagłębił się po same kostki, dobra melioracja panie Arturze. Tu kolejna pochwała dla organizatora (organizatorów) - dopiero trzeciego dnia zauważyłem jak ciekawie i ładnie był zaaranżowany teren festiwalu. Najbardziej podobał mi się rejon z wydzielonymi stoiskami z piwami oraz jedzeniem. Wszędzie drewniane ławy czyli standard, ale oprócz tego wygodne leżaki, krzesła ogrodowe (z tych luksusowych – nie plastikowe), pośrodku wtopione jeziorko z pałkami wodnymi. Ogólnie sielana jak chuj. Zaczęliśmy chodzić po koncertach. Zdążyliśmy na większość Lao Che, grali bardzo poprawnie, jednak czułem się na tyle źle, że nic mnie nie bawiło. Później już tylko Shearwater, The Raveonettes  i gwiazda festiwalu czyli Flaming Lips. Opowiem może o dwóch ostatnich zespołach.  The Raveonettes zagrali OK, a Flaming Lips zrobiło wielkie show, które polecam oglądnąć w internecie. Mowa jest tu o pierwszej piosence, kiedy to wokalista w wielkiej kuli z tworzywa sztucznego wjebał się na widownię i tak przemieszczając się zrobił kilka półkoli. Były też wielkie balony, konfetti, serpentyny i trzymetrowy UFOn. Po tym koncercie zmywaliśmy się już do domu, ponieważ myślałem, że umrę. Nie dość, że zimno ciągnęło od wilgotnej ziemi i miałem ciarki, to jeszcze próbowałem się nie zesrać stojąc pod sceną.  &lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Pomimo wszelkich błędów i niesprzyjającego losu wyciągnąłem kilka cennych wniosków &lt;/div&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;Katowice NIE są brzydkim miastem.  Mają wiele ładnych, ciekawych i czystych rejonów. &lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;ol start="2"&gt;&lt;li&gt;Off Festiwal jest tani dla ludzi  ze śląska – dojazd + 10 minut z buta do hipermarketów (z  żarciem i alkoholem) oraz fast foodów. Jak ktoś się uprze  może sobie kupić nawet dywan. &lt;/li&gt;&lt;li&gt;Teren festiwalu jest ciekawy i  ładny, co prawda nie ma wielkiej wydeptanej łąki jak na  Heinekenie ale jest zróżnicowanie i dobry pomysł.    &lt;/li&gt;&lt;li&gt;O wiele rzadziej będę pił  wódkę.* &lt;/li&gt;&lt;li&gt;Jak połączą pole namiotowe z  bezpośrednią drogą na tereny festiwalu, będzie wyśmienicie i  będzie to wielki plus. &lt;/li&gt;&lt;li&gt;Można znaleźć dotąd nieznany i  bardzo dobry zespół muzyczny (szczególnie jak się  jest całe trzy dni na terenie koncertów).  &lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;* - Nie nie będziesz...ehh gdybym dostawał złotówkę za każdym razem kiedy tak mówisz, byłbym bogatym znacznie bogatszy w dobra i uboższy o jednego kamrata do kieliszka/kufla - Highlander.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Autor: Gural&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Za klika dni postaram się dodać swoją relację z pobytu w Budapeszcie, a za jeszcze trochę więcej dni napiszę jak było w Wa-wie na Rock in Summer.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/30405747-7602340040211609232?l=prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/feeds/7602340040211609232/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=30405747&amp;postID=7602340040211609232&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/7602340040211609232'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/7602340040211609232'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/2010/08/off-festival-by-gural.html' title='Off Festival by Gural'/><author><name>Highlander</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09234942006181304900</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_UNND-V-gkYU/TFf3gwaW2mI/AAAAAAAAAnk/0-bxfyIqfQc/S220/tmb_HunterS.ThompsonTributehat008.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_UNND-V-gkYU/TGRZ6DHe7LI/AAAAAAAAAoE/4upzE2uLl5A/s72-c/off+ma+reklame.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-30405747.post-4533288706575119137</id><published>2010-08-06T09:59:00.000+02:00</published><updated>2010-08-06T09:59:24.760+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ostatnio Widziałem...'/><title type='text'>Ostatnio widziałem... Incepcja i Wszystko co kocham</title><content type='html'>"Wystarczyło jedno proste filozoficzne pytanie - "a co jeśli rzeczywistość jest tylko snem" - by świat klęknął na oba kolana i szeroko otworzył buzię."&lt;br /&gt;&lt;object height="340" width="560"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/hqJpwW_RK2w&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1?color1=0x3a3a3a&amp;amp;color2=0x999999"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/hqJpwW_RK2w&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1?color1=0x3a3a3a&amp;amp;color2=0x999999" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="560" height="340"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Jednak Borcuch zaatakował mnie nieco grubszym kalibrem niż zakładałem."&lt;br /&gt;&lt;object height="344" width="425"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/_O-rn7rWvs4&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1?color1=0x3a3a3a&amp;amp;color2=0x999999"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/_O-rn7rWvs4&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1?color1=0x3a3a3a&amp;amp;color2=0x999999" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.kinoteka.pl/plakaty/incepcja.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://www.kinoteka.pl/plakaty/incepcja.jpg" width="138" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Incepcja - Tak sobie myślę, że zamiast pisać kolejną oczywistą recenzję, w której pochwalę wszystko co jest do pochwalenia i przyłączę się do tęczowego pociągu rozentuzjazmowanych krytyków, lepiej obrać nieco inny tor. "Incepcja" owszem podobała mi się i dam jej wysoką ocenę, ale zamiast argumentować dlaczego tak wysoką, pozwolę sobie wytłumaczyć dlaczego tak niską. Sny to jedna z największych zagadek ludzkiego mózgu, którą wyjaśnić próbuje się na tysiąc sposobów, ale żaden nie jest jednoznaczny. Christopher Nolan dał sobie ogromne pole do popisu sięgając po właśnie tą tematykę i dokładnie tak jak architekci w jego filmie, zyskał możliwość nieograniczonej kreacji w oparciu o znane podstawy. Wystarczyło jedno proste filozoficzne pytanie - "a co jeśli rzeczywistość jest tylko snem" - by świat klęknął na oba kolana i szeroko otworzył buzię. Trudno odmówić temu obrazowi wysokich not, bo mamy świetną reżyserię, świetny scenariusz, świetne aktorstwo i świetną muzykę, ale czy "Incepcja" to aż takie wielkie dzieło, żeby drzeć przed nią szaty? Nolan na prawdę nie dokonał, żadnego wielkiego odkrycia, a jedynie zadał widzowi pytanie, z którym mierzyli się już starożytni. Odnosząc się do nomenklatury incepcyjnej - zasiał ideę w najprostszej formie i pokierował nią tak by się zaszczepiła. Tak naprawdę powinniśmy utożsamiać się w tym filmie z Fisherem bo to nim jesteśmy, dajemy się otumanić i prowadzić za rączkę od konkretnych konkluzji, od których płycizny naszą uwagę odwraca fakt, że Ci goście na ekranie co chwila fruwają i strzelają do siebie. Nikt nawet nie wpadnie na pomysł zadania prostego pytania, jakim cudem chińska zabawka dla niemowląt z lat 80-tych wsadzona w metalową walizkę jest w stanie przenosić jednych ludzi do snów innych ludzi? Jak?! Chyba wszyscy trochę za bardzo daliśmy się ponieść. Jak już wspominałem nie jest to film zły, ale do cholery bez przesady z tymi ochami i achami w stronę jego głębi, bo za chwilę Watykan zwoła sobór i ogłosi, że "Incepcja" zastąpiła Biblię. Szczerze mówiąc, "Terminator" narobił mi większego zamieszania w głowie niż "Incepcja", może dlatego że wątków jego fabuły nie znalazłem w pierwszej lepszej książce do podstaw filozofii! Za chwilę dam 8 filmowi, który skrytykowałem niemal w każdym powyższym zdaniu, a w gruncie rzeczy mi się podobał. Jednak, tak jak napisałem na wstępie, zamiast wychwalać to co oczywiste i wszyscy zdążyli już i tak wychwalić wolę wytknąć, to czego nikt nie chcę zauważyć, albowiem powiadam wam nie ma nic gorszego niż przesadny zachwyt, to jemu możemy podziękować za Tokyo Hotel i każdą kolejną część "Oszukać Przeznaczenie".&lt;br /&gt;OCENA: 8/10&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://bi.gazeta.pl/im/7/7979/z7979867X,wszystko-co-kocham-na-DVD.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://bi.gazeta.pl/im/7/7979/z7979867X,wszystko-co-kocham-na-DVD.jpg" width="141" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Wszystko co kocham - Po filmie Borcucha spodziewałem się nader wiele, ponieważ tematyka wokół której orbituje jest mi bardzo bliska, chociaż jestem trochę młodszy i przerabiałem ją w zupełnie innym wydaniu. W każdym razie liczyłem, że oto wreszcie, ktoś nakręcił sympatyczny film o szaleństwach młodości, z mocnym ideowym wykopem przy okazji. Jednak Borcuch zaatakował mnie nieco grubszym kalibrem niż zakładałem. Scenariusz, mniej lub bardziej autobiograficzny, wykazują typową tendencję do przeceniania osobistych doświadczeń. W gruncie rzeczy nie wiele tam się dzieje, nawet nie dlatego, że nie ma ku temu możliwości, ale raczej przez to, że potencjał poszczególnych wątków i postaci nie został do końca wykorzystany. Tak to zazwyczaj jest, gdy chce się pokazać bardzo duży wycinek czasu, łatwo popaść w kronikarstwo. Niestety Borcuch moim zdaniem w nie popadł, bo jego film koncentruje się na przeskakiwaniu pomiędzy epizodycznymi wydarzeniami, które często dzieli czasowa przepaść. Bardziej spójne i filmowo logiczne wydaje mi się zebranie tych wszystkich sentymentów i stworzenie z nich tła dla jednej historii, rozgrywającej się na przestrzeni kilku tygodni. Do pozytywnych aspektów na pewno zaliczyć można zdjęcia i reżyserię. Staranna kompozycja każdego ujęcia przynosi wręcz piorunujący efekt, bardzo rzadko spotykany w rodzimej kinematografii. Szara komunistyczna rzeczywistość wreszcie nabiera barw, przypominając niejako, że przecież życie nie było wówczas tylko czarno-białe. Niestety za tymi pięknymi ujęciami nie idzie piękna historia. Postacie wydają się dwuwymiarowe, a dialogi płytkie i w wielu przypadkach bezsensowne, jakby istniały tylko z obowiązku. "Wszystko co kocham" stawia raczej na czyny niż słowa, ale całe to łamanie tabu, nie podparte solidnymi fundamentami fabularnymi traci przynajmniej 50% mocy. &lt;br /&gt;OCENA: 6/10&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="color: red;"&gt;FINISH HIM!&lt;/div&gt;Człowiek, który gapił się na kozy - Miedzy ostrą satyrą a głupią satyrą jest linia cienka jak nić dentystyczna, momentami błyskotliwy, momentami zadziwiająco głupi. - 5/10&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mniejsze Zło - Bezpłciowość stała się znakiem filmowym polskiego kina, zupełnie jakbyśmy sami nie wiedzieli o czym chcemy robić filmy i o co nam tak naprawdę w nich chodzi. - 4/10&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wciąż ją kocham - Kobiety powinny być zadowolone, mężczyźni raczej mniej. Channing Tatum - role wymagające czegoś więcej niż robienia groźnej miny to nie twoja bajka! - 5/10&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/30405747-4533288706575119137?l=prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/feeds/4533288706575119137/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=30405747&amp;postID=4533288706575119137&amp;isPopup=true' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/4533288706575119137'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/4533288706575119137'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/2010/08/ostatnio-widziaem-incepcja-i-wszystko.html' title='Ostatnio widziałem... Incepcja i Wszystko co kocham'/><author><name>Highlander</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09234942006181304900</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_UNND-V-gkYU/TFf3gwaW2mI/AAAAAAAAAnk/0-bxfyIqfQc/S220/tmb_HunterS.ThompsonTributehat008.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-30405747.post-7096730246795671143</id><published>2010-08-03T08:00:00.002+02:00</published><updated>2010-08-03T08:00:04.383+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ostatnio Widziałem...'/><title type='text'>Ostatnio widziałem... Wyspa Tajemnic i Shrek Forever</title><content type='html'>"Męskie kino to absolutna domena nowojorskiego reżysera, ale kino psychologiczne już nieco mniej, dlatego można było mieć obawy."&lt;br /&gt;&lt;object height="344" width="425"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/KOXOcEzSuaE&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1?color1=0x3a3a3a&amp;amp;color2=0x999999"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/KOXOcEzSuaE&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1?color1=0x3a3a3a&amp;amp;color2=0x999999" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"...gdy większość z uśmiechem na twarzy przyjęła informację o nowym Shreku, ja raczej miałem minę z cyklu "O Boże, znowu"."&lt;br /&gt;&lt;object height="340" width="560"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/gbQB9qkpqA0&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1?color1=0x3a3a3a&amp;amp;color2=0x999999"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/gbQB9qkpqA0&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1?color1=0x3a3a3a&amp;amp;color2=0x999999" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="560" height="340"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://img.stopklatka.pl/wydarzenia/56000/56900/56906-01.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://img.stopklatka.pl/wydarzenia/56000/56900/56906-01.jpg" width="132" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Wyspa Tajemnic - Film Scorsese zaczyna się jak klasyczny kryminał w klimacie lat pięćdziesiątych, by z czasem stać się snem wariata. Scenariusz od początku bawi się widzem, raz po raz karząc go pstryczkiem w nos za płytkie myślenie. Pod koniec sieć dwuznaczności jest już tak gęsta, że nie tylko główny bohatera ale równie sam widz nie odróżnia fikcji od rzeczywistości. Przyznać trzeba, że "Wyspa Tajemnic" to, od strony scenopisarskiej,&amp;nbsp; dzieło nawet udane, przynajmniej jak na autorkę takich scenariuszy jak "Tomb Raider" czy "Aleksander". Styl reżyserski Scorsese znakomicie wpisuje się w potrzeby stworzenia powojennego kryminału, w dodatku reżyser dużo lepiej poradził sobie z ukazaniem obłędu niż miało to miejsce w "Aviatorze". Męskie kino to absolutna domena nowojorskiego reżysera, ale kino psychologiczne już nieco mniej, dlatego można było mieć obawy. Owe sceny są kluczowe, bowiem cała intryga opiera się na przeplataniu się zwidów z rzeczywistością. Wielu mniej doświadczonych reżyserów pewnie pofolgowałoby sobie w tej kwestii, tworząc jakieś abstrakcyjne obrazy, jednak Scorsese użył środków najprostszych, dzięki czemu zadziwił widza, nie tandetnym pokazem montażowych sztuczek, ale finałem budowanym misternie i cierpliwie od początku. "Wyspa Tajemnic" nie jest wcale wielką historią, gdyby streścić ją w jednym zdaniu trąciłaby kinem klasy B. Być może sama książka jest bardziej złożona jednak jej ekranizacja niosła za sobą ryzyko popadnięcia w kicz. Mimo wszystko oglądając "Wyspę Tajemnic" miałem poczucie obcowania z dobrym kinem na bardzo wysokim poziomie, z pozoru prostego jednak kryjącego w sobie wiele niespodzianek.&lt;br /&gt;OCENA: 7/10&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://merlin.pl/SHREK-FOREVER,images_big,19,5030917082917.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://merlin.pl/SHREK-FOREVER,images_big,19,5030917082917.jpg" width="140" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Shrek Forever - Nigdy nie byłem fanem Shreka, animacji o tak pospolitym poczuciu humoru, że wszyscy są w stanie się z nią utożsamić i w niej zakochać. Wybaczcie, ale mnie nigdy nie śmieszył ani będący na bakier z higieną ogr, ani pyskaty osioł, ani pragmatyczna księżniczka, ani zdziecinniałe ciastko, ani cwaniacki kot, ani nawet połączenie Jarosława Kaczyńskiego i Pawła Deląga. Wszystkie te błyskotliwe gagi i powalające dialogi spływały po mnie jak komunikaty przez megafon w supermarkecie. Dlatego gdy większość z uśmiechem na twarzy przyjęła informację o nowym Shreku, ja raczej miałem minę z cyklu "O Boże, znowu". Nigdy nie zdarzyło mi się obejrzeć żadnego Shreka więcej niż raz i tym razem też nie będzie inaczej. Chociaż tak na prawdę czwórka podobała mi się bardziej niż inne części. Miała trochę lepszą fabułę, poczucie humoru równie marne co zawsze i romantyczny wątek, który co prawda kopiuje nieco ten z pierwszej części ale tym razem jakoś ładniej został zaserwowany. Dlatego właśnie wśród Shreków, czwórka podobała mi się najbardziej, chociaż przymierzając do ogólnej miary osiągnie rezultat gdzieś pomiędzy "mizerny" a "jako taki" ze wskazaniem na to drugie.&lt;br /&gt;OCENA: 5/10&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="color: red;"&gt;FINISH HIM!&lt;/div&gt;Dorwać Byłą - Gerard Butler i Jennifer Aniston pasują do siebie jak pięść do twarzy, jeśli dodać do tego marną fabułę i zupełny brak humoru, wychodzi film na który osobiście kazałbym naklejać ostrzeżenie przed promieniowaniem radioaktywnym. - 2/10&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Alvin i Wiewórki 2 - To taka pierwsza część do kwadratu, a że pierwsza była słaba to druga jest słaba do kwadratu, czysta matematyka. - 3/10&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Furia - Mel Gibson skończył się jako aktor, a jeśli wytoczy mi sprawę o zniesławienie ten film będzie w niej dowodem rzeczowym. - 4/10&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/30405747-7096730246795671143?l=prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/feeds/7096730246795671143/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=30405747&amp;postID=7096730246795671143&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/7096730246795671143'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/7096730246795671143'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/2010/08/ostatnio-widziaem-wyspa-tajemnic-i.html' title='Ostatnio widziałem... Wyspa Tajemnic i Shrek Forever'/><author><name>Highlander</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09234942006181304900</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_UNND-V-gkYU/TFf3gwaW2mI/AAAAAAAAAnk/0-bxfyIqfQc/S220/tmb_HunterS.ThompsonTributehat008.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-30405747.post-3753198269110587343</id><published>2010-07-31T08:00:00.000+02:00</published><updated>2010-07-31T08:00:03.465+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ostatnio Widziałem...'/><title type='text'>Ostatnio widziałem... Księga Ocalenia i Plan B</title><content type='html'>"Pierwsze skojarzenie? Denzel pozazdrościł Smithowi "Jestem Legendą"!"&lt;br /&gt;&lt;object height="340" width="560"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/LG1KAOdD8WI&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/LG1KAOdD8WI&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="560" height="340"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;"...i kiedy już wydawało się, że J.Lo usiadła w końcu na swoim wielkim tyłku  i przestała przyczyniać się do degradacji kultury masowej, powstaje  takie coś jak "Plan B"."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object height="340" width="560"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/WAyzwSZ2o48&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/WAyzwSZ2o48&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="560" height="340"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.shockya.com/news/wp-content/uploads/book_of_eli_poster2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://www.shockya.com/news/wp-content/uploads/book_of_eli_poster2.jpg" width="135" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Księga Ocalenia - Pierwsze skojarzenie? Denzel pozazdrościł Smithowi "Jestem Legendą"! Na dobrą sprawę pierwszy kwadrans obu filmów jest bliźniaczo podobny, dopiero potem zaczynają się uwypuklać różnice. Prawdę powiedziawszy Księga Ocalenia przywodziła mi na myśl różne inne tego typu filmy, sprawiając wrażenie jakby była ich zlepkiem. Jedne z nich były dobre, jak "Mad Max", a inne słabe jak "Żyleta", ale w gruncie rzeczy ten post apokaliptyczny western daje się oglądać, chociaż nie powala na kolana. Film braci Hughes uwiódł mnie zdjęciami upadłego świata, ale jego struktura wydała mi się próżna i skończona. Jedno miasteczko, z jedną ulicą, jakieś ranczo na obrzeżach, za nim wzgórze a dalej po prawej neon z napisem "EXIT" nad drzwiami wyjściowymi ze studia. Ta dziwna kameralność, nadaje jakiś taki zaściankowy klimat, a potem zaczyna się cytowanie biblii i robi się już całkiem dziwnie. Po wszystkim nie czułem się przesadnie zawiedziony ale też z wrażenia język nie rozwinął mi się jak czerwony dywan w Cannes. Księga Ocalenia to kolejny film, który mógłby nie powstać, bo świat przed i po nim nie zmienił się ani trochę. Skoro już jednak powstał można go obejrzeć, ale zamiast marnować na to cudowny letni wieczór, lepiej poczekać na jeden z długich zimowych.&lt;br /&gt;OCENA: 5/10 &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://imga.pl/f/43/43204/p/plakat.plan.b-1.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://imga.pl/f/43/43204/p/plakat.plan.b-1.jpg" width="134" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Plan B - Chryste, ona znowu to zrobiła! Już wydawało się, że świat uwolnił się od aktorstwa Jennifer Lopez, ale niestety koszmar powraca. Różnica jest taka, że tym razem zamiast typowo cukierkowej komedii romantycznej dostajemy dziwnie drętwą komedię romantyczną. Właśnie przypomniało mi się, że Lopez grała kiedyś w "Drodze bez powrotu" i w "Celi", zupełnie jakby na początku kariery miała jeszcze jakieś ambicje, w sumie to nawet płyty wtedy niezłe nagrywała. Później nie wiedzieć dlaczego, zaczęły się sweetaśne komedie romantyczne i kiczowate duety z raperskimi antytalentami, potem była przerwa na dziecko i kiedy już wydawało się, że J.Lo usiadła w końcu na swoim wielkim tyłku i przestała przyczyniać się do degradacji kultury masowej, powstaje takie coś jak "Plan B". Komedia o kobiecie, która zachodzi w ciąże z probówką a potem poznaje mężczyznę swoich marzeń i co dalej z tym robić? Śmiesznym filmem z ciążą w tle była na przykład "Wpadka", natomiast "Plan B" jest dziwnym obrazem, który wydaje się zupełnie nie poukładany i pisany na kolanie. Nie lubię scenariuszy, które zakładają, że widz jest troglodytą z prowincjonalnym poczuciem humoru, a "Plan B" trzeba umieścić niestety gdzieś pomiędzy "Moim Wielkim Greckim Weselem" a "Pokojówką na Manhatanie". Chociaż przyznam, że jest w tym filmie scena, która rozbawiła mnie do łez, to w żaden sposób polecić go nie mogę, ale jeśli jesteś w miarę rozgarniętym kinomanem to nie musisz nawet czytać recenzji ani tym bardziej oglądać go by wiedzieć, że należy trzymać się z daleka.&lt;br /&gt;OCENA: 3/10&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;FINISH HIM!&lt;br /&gt;Daybrakers - Ciekawe podejście do oklepanego tematu, jednak z kolejnymi minutami film traci na błyskotliwości i zakończenie może poważnie rozczarować - 6/10&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bez mojej zgody - Kontrowersyjny temat i ciekawa realizacja sprawia, że ten obraz może się podobać, chociaż momentami wieje ckliwą dłużyzną.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;HAPPY END&lt;br /&gt;&lt;object height="340" width="560"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/gUoS7k0iYT0&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/gUoS7k0iYT0&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="560" height="340"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/30405747-3753198269110587343?l=prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/feeds/3753198269110587343/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=30405747&amp;postID=3753198269110587343&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/3753198269110587343'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/3753198269110587343'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/2010/07/ostatnio-widziaem-ksiega-ocalenia-i.html' title='Ostatnio widziałem... Księga Ocalenia i Plan B'/><author><name>Highlander</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09234942006181304900</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_UNND-V-gkYU/TFf3gwaW2mI/AAAAAAAAAnk/0-bxfyIqfQc/S220/tmb_HunterS.ThompsonTributehat008.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-30405747.post-9157897603316271932</id><published>2010-07-28T08:00:00.003+02:00</published><updated>2010-07-28T08:00:03.516+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Smacznego'/><title type='text'>Graal Makrela w Curry</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_UNND-V-gkYU/TEU98A1IIqI/AAAAAAAAAnY/P1dYwL-a8-I/s1600/GSMWC150G.png" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="135" src="http://4.bp.blogspot.com/_UNND-V-gkYU/TEU98A1IIqI/AAAAAAAAAnY/P1dYwL-a8-I/s200/GSMWC150G.png" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;"Jasnobrązowa maź o konsystencji pasty, w której niczym niestrawione resztki pokarmu pływają kawałki czegoś żółtego (chyba ananas) - odpychające i to bardzo."&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Graal wypuścił ostatnio serię niby sałatek rybnych w różnych wersjach. Niedawno będąc bardzo głodny i zmęczony po długiej podróży przeczesywałem supermarket w poszukiwaniu czegoś co mogę zjeść w spartańskich, studenckich warunkach. Padło na makrelę w curry, dlatego że bardzo lubię curry, pewnie gdybym musiał brać udział w jakimś Fear Factor to wziąłbym do kieszeni torebkę Curry. Pamiętam, że wówczas zjadłem to i nawet mi smakowało, dlatego jakiś czas później będąc na zakupach znów sięgnąłem po puszkę od Graala, zakładając że może przyjdzie taki czas, że będę chciał coś zakąsić na szybko. I przyszedł i drugie starcie z Makrelą w curry skończyło się dla mnie już w pierwszej rundzie, ale po kolei. Otwierasz puszkę i spodziewasz się sałatki, czyli kawałków ryby przeplatanych jakimś warzywno-owocnym składnikiem, który przy odrobinie szczęścia rozpoznasz i będziesz potrafił nazwać. Makrela w curry od Graala wygląda jak sraczka po maślance i nie ma w tym ani słowa przesady. Jasnobrązowa maź o konsystencji pasty, w której niczym niestrawione resztki pokarmu pływają kawałki czegoś żółtego (chyba ananas) - odpychające i to bardzo. Jeśli jednak odważysz się skosztować, poczujesz dokładnie to co jest napisane na pudełku, czyli makrelę w curry. Dysproporcja pomiędzy wyglądem a smakiem jest kolosalna, jednak mikstura ta raczej nie przyprawi twoich kubków smakowych o orgazm. Jak większość sałatek rybnych z puszki, tak i makrela w curry daje się zjeść pod warunkiem, że oczywiście lubisz curry, a jej wygląd nie przyprawi Cię o mdłości. Chyba to właśnie stało się ze mną za drugim razem, wydaje mi się że zacząłem przyglądać się temu w czym maczam pieczywo i z każdym kęsem mój organizm buntował się coraz bardziej. W końcu powiedział dość i 3/4 puszki poszło do kosza a ja zdaje się raz na zawsze wyleczyłem się z tego produktu. Ciekawe jak wyglądała narada w Graalu na temat tego czegoś:&lt;br /&gt;- Panowie, to wygląda jak gówno &lt;br /&gt;- No ale w smaku jest jadalne&lt;br /&gt;- Ale jak gówno wygląda&lt;br /&gt;- Większość rzeczy z naszej branży nie wygląda jak gówno ale za to tak smakuje, nasz produkt będzie w tym względzie innowacyjny!&lt;br /&gt;- No dobra zatwierdzamy.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/30405747-9157897603316271932?l=prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/feeds/9157897603316271932/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=30405747&amp;postID=9157897603316271932&amp;isPopup=true' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/9157897603316271932'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/9157897603316271932'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/2010/07/graal-makrela-w-curry.html' title='Graal Makrela w Curry'/><author><name>Highlander</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09234942006181304900</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_UNND-V-gkYU/TFf3gwaW2mI/AAAAAAAAAnk/0-bxfyIqfQc/S220/tmb_HunterS.ThompsonTributehat008.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_UNND-V-gkYU/TEU98A1IIqI/AAAAAAAAAnY/P1dYwL-a8-I/s72-c/GSMWC150G.png' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-30405747.post-6438896492693431705</id><published>2010-07-22T08:00:00.001+02:00</published><updated>2010-07-22T08:00:01.339+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Smacznego'/><title type='text'>Knorr Sałatka Cezar</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_UNND-V-gkYU/TEU2aV-cfJI/AAAAAAAAAnQ/wtpQlAqAo_Y/s1600/KRR_SosySalat2in1_CEZAR_FoP_3D_26nov09.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="155" src="http://1.bp.blogspot.com/_UNND-V-gkYU/TEU2aV-cfJI/AAAAAAAAAnQ/wtpQlAqAo_Y/s200/KRR_SosySalat2in1_CEZAR_FoP_3D_26nov09.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;"Spróbowałem gotowca na sałatkę cesarską z niekłamaną ciekawością, bo ostatnio akurat przerabiam gotowe sosy do sałatek różnych firm i te Knorr wypadają całkiem nieźle, w porównaniu na przykład z Kotani."&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Knorr nakręcił ostatnio dwie beznadziejne reklamy z Panią Herman w roli głównej. Obie utrzymane są w estetyce "Klanu", forsują produkty kierowane chyba nie do tego targetu co trzeba. No bo ostatecznie kto częściej i chętniej sięga po sałatkę czy jakieś tam gołąbki bez zawijania? Zabiegane matki polki po 40-stce, czy młodzi? Moim zdaniem w kuchni matek polek nie ma zbyt wiele miejsca na sałatkę cesarską czy nicejską bo nie zostawia go surówka z marchewki, buraczki i zasmażana. To młodzi szukają szybkich i nisko kalorycznych rozwiązań, więc Knorr sprzedałby więcej gdyby w reklamie pokazał młodego faceta, który zaprosił fajną dziewczynę na kolację, albo bizneswoman przed trzydziestką, która stara się gotować dla męża chociaż nie ma na to czasu. Mniejsza o to. Spróbowałem gotowca na sałatkę cesarską z niekłamaną ciekawością, bo ostatnio akurat przerabiam gotowe sosy do sałatek różnych firm i te Knorr wypadają całkiem nieźle, w porównaniu na przykład z Kotani. Sałatka Cesarska 2 w 1 to moim zdaniem porażka, może nie na całej, ale przynajmniej na połowie linii. Sos w proszku, który Knorr poleca zmieszać z trzema łyżkami majonezu nie ma nic wspólnego z dressingiem. Połówka cytryny, którą proponują dodać "dla smaku" czyni go niejadalnym, ale dwie łyżeczki faktycznie mogą nieco mu pomóc. Rozcieńczyłem go nieco oliwą, dodałem bardzo dużo pieprzu, odrobinę soli i zabiłem nieco kwas połówki cytryny kilkoma kroplami (dosłownie) miodu. Wyszło mi coś co konsystencją przypominało dressing a nie majonez i smakowało nawet nieźle, ale trudno mówić tutaj już o produkcie gotowym, który wystarczy trzy razy zamieszać. O ile "dressingu" wyszło mi tyle, że sałatki prawie mi się w nim utopiły, to grzanek, w drugiej przegródce torebki, było jak na lekarstwo. Niby miały być czosnkowe ale w tej ilości nie miały szans przebić się przez dressing, a jedynym ich plusem było przyjemne chrupnięcie od czasu do czasu. Lepszy efekt uzyskałbym kupując gotowe grzanki osobno albo po prostu wrzucając kromkę czerstwego chleba na patelnię i posypując ją czosnkiem granulowanym. Podsumowując sałatka wyszła bardzo dobra, ale ni to zasługa grzanek, ni tym bardziej dressingu, bo tych pierwszych nie czuć a to drugie trzeba było znacznie podrasować. Sałatka wyszła dobra bo ona po prostu jest dobra dzięki składnikom. Produktu Knorr raczej nie polecam przynajmniej w wydaniu Cesarskim. Kosztuje 2zł podczas zwykłe gotowe sosy do sałatek od 60 do 90 groszy, grzanki są zbyt proste w wykonaniu by płacić za nie złotówkę, zwłaszcza w tej ilości, a całą resztę i tak musisz zrobić samemu.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/30405747-6438896492693431705?l=prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/feeds/6438896492693431705/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=30405747&amp;postID=6438896492693431705&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/6438896492693431705'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/6438896492693431705'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/2010/07/knorr-saatka-cezar.html' title='Knorr Sałatka Cezar'/><author><name>Highlander</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09234942006181304900</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_UNND-V-gkYU/TFf3gwaW2mI/AAAAAAAAAnk/0-bxfyIqfQc/S220/tmb_HunterS.ThompsonTributehat008.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_UNND-V-gkYU/TEU2aV-cfJI/AAAAAAAAAnQ/wtpQlAqAo_Y/s72-c/KRR_SosySalat2in1_CEZAR_FoP_3D_26nov09.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-30405747.post-2290743624949035034</id><published>2010-07-20T08:00:00.001+02:00</published><updated>2010-07-20T08:17:12.587+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ostatnio Widziałem...'/><title type='text'>Ostatnio widziałem... Drużyna A i Predators</title><content type='html'>"Marzył mi się film w klimacie serialu, a raczej będący czymś w stylu jego pastiżu, tak żeby można było powspominać i trochę pośmiać się z samego siebie..."&lt;br /&gt;&lt;object height="340" width="560"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/mnf24M-OgjQ&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/mnf24M-OgjQ&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="560" height="340"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;"Predators są schematyczni do tego stopnia, że nawet "czarny" umiera jako pierwszy."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object height="340" width="560"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/9u8vZwvP57Y&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/9u8vZwvP57Y&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="560" height="340"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/2010/07/ostatnio-widziaem-druzyna-i-predators.html"&gt;Więcej&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://theeasyview.com/members/vladasminjas/Ateam_20100612064656.jpg" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://theeasyview.com/members/vladasminjas/Ateam_20100612064656.jpg" style="cursor: pointer; float: left; height: 242px; margin: 0pt 10px 10px 0pt; width: 157px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="color: #ffff66;"&gt;Drużyna A&lt;/span&gt; - Nie ma żartów, jestem fanem serialu i całe moje pokolenie też jest. Chociaż nie wiem jak z jego popularnością w Stanach, to na świecie sprzedał się doskonale i wychował wiele dzieciaków, jednych na Hannibali, innych na "Buźki", jeszcze innych na B.A.'ów a takich jak ja na Murdocków. Nie sposób by nowa "Drużyna A" podobała mi się, ale to wiedziałem już właściwie po zwiastunie. Przeniesienie pewnych rzeczy do bardziej współczesnych realiów wydaje mi się logiczne i nie mam o to pretensji, ale tych czterech gości, choćby nie wiem jak bardzo się nie starało nigdy "Drużyną A" nie będzie. Marzył mi się film w klimacie serialu, a raczej będący czymś w stylu jego pastiżu, tak żeby można było powspominać i trochę pośmiać się z samego siebie. Miło byłyby znów zobaczyć pewne elementy jak choćby te epickie ujęcia przelatujących nad kamerą samochodów i ludzi. Niestety Joe Carnahan zrobił film w swoim stylu, czyli w stylu "Asa w Rękawie", nie wiem czy w ogóle oglądał kiedyś serial, ale postawiłbym dolary przeciwko orzechom, że raczej nie. Powstała "superhiperturbomega" bajka akcji, kolejna bajka akcji dodajmy (action-fiction). Fakt "Drużyna A" nigdy nie była serialem trzymającym realizm i nie jeden ranking można stworzyć w oparciu o absurdy, które uparcie forsowała, ale miała taki fajny "twardzielski" klimat, że nie sposób było się oderwać. W nowej "Drużynie A" tylko "Buźka" wyszedł na plus bo ten serialowy był trochę zbyt ciotowaty. Ten filmowy jest z kolei trochę za szorstki, ale jakoś przekonał mnie do siebie. Reszta zupełnie odpada. Hannibal Nessona nie ma tego błysku w oku, który miał Peppard, B.A. Jacksona jest co prawda bardziej poprawny aktorsko, ale jakiś taki mało groźny, a Murdock? Wypada chyba najsłabiej. Copley podobał mi się w "Dystrykcie 9" ale jego Murdock to po prostu opóźniony burak, a nie ten błyskotliwy szaleniec jakiego pamiętamy w wykonaniu Shultza. Wersja z dużego ekranu to co najwyżej "Drużyna C" i polecam ją tylko jakimś niepoprawnym fanom kina akcji, takim którzy kolekcjonują DVD z "Transporterami" i przynajmniej 50 razy widzieli "Wanted".&lt;br /&gt;Ocena: 4/10&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.iwatchstuff.com/2010/03/15/predators-teaser-poster.jpg" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://www.iwatchstuff.com/2010/03/15/predators-teaser-poster.jpg" style="cursor: pointer; float: left; height: 233px; margin: 0pt 10px 10px 0pt; width: 161px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="color: #ffff66;"&gt;Predators&lt;/span&gt; - W ostatnich latach dobre wydawnictwa związane z tą epicką postacią to chyba tylko gry komputerowe, może jeszcze komiksy ale tych akurat nie śledzę, w każdym razie na pewno nie filmy. Nie widziałem powodu dlaczego "Predators" mieliby być inni, jednak nazwisko Rodrigueza przewijające się gdzieś w tle i niezła obsada dawały pewne nadzieje. Szkoda, że Robert sam nie nakręcił tego filmu, bo pewnie stworzyłby coś epickiego, jednak zamiast niego za kamerą stanął Pan od "Kontrolerów". Momentami widać pewien kunszt reżyserski, którym Antal bez wątpienia dysponuje, jednak w gruncie rzeczy "Predators" nie jest niczym specjalnym. Daleko mu do oryginalnego "Predatora", chociaż ten wcale nie jest osiągnięciem na tyle wybitnym by sprawny scenarzysta i zdolny reżyser nie byli w stanie przebić go na głowę. Predators są schematyczni do tego stopnia, że nawet "czarny" umiera jako pierwszy. Trochę słabo, że cały ten power gwiazdorsko-finansowy poszedł w zrobienie klasycznej śmiertelnej wyliczanki, z furtką pod drugą część na końcu. Brody marnie wypada w roli twardziela, choć stara się ile może obniżać głos i nawet trochę przypakował, to jednak wciąż wygląda jak ten chudzielec z "Pianisty", który nie byłby w stanie unieść nawet Glocka, a odrzut z granatnika pewnie przeniósł by go z powrotem na Ziemię. Predatory miały ewoluować, ale moim zdaniem stoją w miejscu, bo wszystkie ofiary dopadają na zasadzie kopania leżącego, a w starciach epickich padają jak muchy. Predators nie są tak tragiczni jak AvP2 czy nawet AvP1, ale na przyzwoity film o nich nakręcony po roku 2000, jeszcze trzeba będzie poczekać.&lt;br /&gt;OCENA: 4/10&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Finish Him!&lt;br /&gt;Beats of freedom - Gdybym nie czytał "Punk Rock Later" Lizuta ten film pewnie odmieniłby moje życie, ale czytałem więc jedynie przypomniał mi czemu lubię punk rock - 7/10&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To skomplikowane - Sympatyczny choć nie rewelacyjny film o romansach po pięćdziesiątce, możecie obejrzeć z rodzicami - 6/10&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Walentynki - Mdłe jak paczka tureckich słodyczy, bardzo nieudolna próba przeniesienia "To właśnie miłość" na warunki amerykańskie - 4/10&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/30405747-2290743624949035034?l=prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/feeds/2290743624949035034/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=30405747&amp;postID=2290743624949035034&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/2290743624949035034'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/2290743624949035034'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/2010/07/ostatnio-widziaem-druzyna-i-predators.html' title='Ostatnio widziałem... Drużyna A i Predators'/><author><name>Highlander</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09234942006181304900</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_UNND-V-gkYU/TFf3gwaW2mI/AAAAAAAAAnk/0-bxfyIqfQc/S220/tmb_HunterS.ThompsonTributehat008.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-30405747.post-5537146086441846044</id><published>2010-07-12T08:44:00.001+02:00</published><updated>2010-07-12T08:45:16.264+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Podróże pod prąd'/><title type='text'>Heineken Open'er Festival 2010</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_UNND-V-gkYU/TDq4oFKzioI/AAAAAAAAAmc/PPnFcX7cdDQ/s1600/pearl+jam.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="150" src="http://4.bp.blogspot.com/_UNND-V-gkYU/TDq4oFKzioI/AAAAAAAAAmc/PPnFcX7cdDQ/s200/pearl+jam.JPG" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Na samym początku było nas trzech, udało nam się wbić do przedziału z czterema dziewczynami, niby dobrze, jednak wprost proporcjonalnie do ilości wypitych piw, dziewczyny były coraz mniej zadowolone. Po prostu był spokojne i nie piły żadnego alkoholu. Po drodze dosiadali się ludzie, był coraz większy ścisk. Po około sześciu godzinach podróży zaznajomiliśmy się z naprawdę wspaniałymi ludźmi z Częstochowy... &lt;a href="http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/2010/07/heineken-opener-festival-2010.html"&gt;WIĘCEJ&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;Tak, miałem pojechać w tym roku na Heineken Open'er ale... wypadło coś innego, w sumie równie kozackiego i w ostatecznym rozrachunku nawet nie żałuję. Tym bardziej, że miałem tam swojego specjalnego wysłannika, prawdziwego ulicznego wojownika, urywacza kabli od Internetu i pogromcę osiemnastek! Oddaję zatem głos Guralowi...&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &lt;br /&gt;Cały wyjazd rozpoczął się od kupna biletów na pociąg do Gdyni. Czekało nas 12 godzin męki, dlatego każdy już pił piwa, aby chociaż trochę znieczulić się przed tą mordęgą. Do wyboru mieliśmy dwa pociągi jadące z różnicą dwudziestu minut. Powiedziałem „jeden chuj i tak się okaże, że to był zły wybór”. Miałem rację (ale i tak się cieszę, że nim pojechaliśmy!), okazało się, że poza dwoma wagonami na końcu ... cały pociąg to intercity. Na samym początku było nas trzech, udało nam się wbić do przedziału z czterema dziewczynami, niby dobrze, jednak wprost proporcjonalnie do ilości wypitych piw, dziewczyny były coraz mniej zadowolone. Po prostu był spokojne i nie piły żadnego alkoholu. Po drodze dosiadali się ludzie, był coraz większy ścisk. Po około sześciu godzinach podróży zaznajomiliśmy się z naprawdę wspaniałymi ludźmi z Częstochowy, bawiliśmy się z nimi do samej Gdyni. W zasadzie do momentu, aż zasnęliśmy nad ranem na te dwie godziny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_UNND-V-gkYU/TDq5NrUsmEI/AAAAAAAAAms/lAZ5udMJZdQ/s1600/t%C5%82umy.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/_UNND-V-gkYU/TDq5NrUsmEI/AAAAAAAAAms/lAZ5udMJZdQ/s320/t%C5%82umy.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Pierwsze spostrzeżenie po wyjściu z pociągu - robi się pogoda. Po niebie hulały ogromne cumulusy, jednak wyglądały raczej na ozdobne, a nie przynoszące deszcz. W każdym bądź razie od tego momentu było nas już jedenastu - połączyliśmy się z Częstochową. Razem udaliśmy się open'erowymi autobusami na centrum festiwalu. Wszyscy byli zmięci i wykończeni podróżą, więc po rozbiciu namiotów w swoim sąsiedztwie, każdy chciał udać się pod prysznic. Nic z tego, kolejki ciągnęły się w nieskończoność, a nikomu nie uśmiechało się stanie przez trzy godziny w słońcu. Po prostu zaczęliśmy pić piwa przemycone w bagażach. Niestety przez to ominęliśmy Łąki Łan oraz Bena Harpera z RELENTLESS7. W zasadzie z terenu pola namiotowego wyszliśmy około godziny 21:40 spiesząc się na Pearl Jam. Były jakieś problemy z wymianą biletów na opaski festiwalowe, jednak to mieliśmy już z głowy (załatwiliśmy to zaraz po przyjeździe około godziny 10 może 11, w sumie nie wiem bo nie mam zegarka). Na szczęście organizatorzy zezwolili na wejście na teren koncertu z biletem w ręce - zdążyliśmy idealnie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pierwszy raz byłem na koncercie Pearl Jam, chciałem się bawić, jednak nie podchodziłem pod same barierki. Stałem w odległości około trzydziestu metrów od sceny. Był to najlepszy koncert na jakim dotąd byłem. Najwyraźniej to wspaniała publiczność rozgrzała Pearl Jam, ponieważ na początku grali jakoś bez przekonania (byli niewyraźni). Dopiero żywiołowo reagujący tłum sprawił, że zespół również poczuł klimat. Z upływem czasu i Pearl Jam i publiczność coraz bardziej nakręcały się nawzajem w pozytywny sposób. Piosenki takie jak „Black” czy też „Still alive” były wykonane po mistrzowsku. To tylko moje subiektywne wrażenie, ale na tym koncercie była magia i ogień. Można narzekać na to, że niektórzy pod samą sceną zbytnio szaleli stwarzając zagrożenie (nawet życia), jednak to już jest kwestia indywidualnych cech charakteru (dobrze po prostu, że nikt nie zginął). Zostałem ze znajomymi na Groove Armada, w sumie fajnie ale po tym co zrobił Pearl Jam musieliby chyba spalić scenę, żeby mnie ruszyło. Niestety nie byliśmy na Trickym, chociaż po tym co widziałem na Groove Armada spokojnie mogliśmy tam pobiegnąć. Tak bywa niestety, nie na wszystkim da się pojawić. Gdzie później poszliśmy? Chyba na 2manydjs, ale w sumie to... nie pamiętam. A skoro nie pamiętam to widać nie ma o czym. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_UNND-V-gkYU/TDq5DjbLiTI/AAAAAAAAAmk/VZfvZmJUmJY/s1600/prysznice.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/_UNND-V-gkYU/TDq5DjbLiTI/AAAAAAAAAmk/VZfvZmJUmJY/s320/prysznice.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Już bardzo zmęczony zostałem sam z kolegą, trzeci znajomy poszedł spać i zgubiliśmy gdzieś ludzi z Częstochowy (już na Pearl Jam). Jako, że nie chcieliśmy wracać udaliśmy się do namiotu Alter Space, czyli miejsca, w którym spaliśmy w poprzednich latach między koncertami. Grał duet w kominiarkach – Wiracki + Suka Off/BFV. Nie powiem napierdalali głośno tak, że trząsłem się nie tylko z zimna ale i pod wpływem podłogi. Nie wiem nawet co to za gatunek muzyki, napierdalanie jakieś po prostu, ale podobało mi się. Po zakończeniu tego koncertu (ostatniego tego dnia) udaliśmy się naturalnie na pole namiotowe. To tylko jakieś dwa, może trzy kilometry z buta. Teren Festiwalu jest po prostu ogromny, a my mieliśmy namiot rozbity na samym końcu pola. Naprawdę daleko jak cholera i jeszcze ten zimny nadmorski poranek. Poszedłem się kąpać, ponieważ jedynie podczas koncertów, zaraz przed nimi oraz zaraz po nich nie było kolejek pod prysznicami. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedy wróciłem próbowałem zasnąć ale nie mogłem, zresztą koło naszych namiotów było zarezerwowane miejsce, na którym zaczęły się rozbijać dziewczyny z Piły. Miały problemy z namiotami więc nie spałem i obserwowałem jak sobie radzą. Dały rade. Wiem co myślicie – cham patrzył a nie pomógł, ale było z nimi dwóch znajomych, którzy się tym zajęli. Takim sposobem drugiego dnia festiwalu około godziny dwunastej nasza ekipa liczyła już szesnaście osób. Prawda jest taka, że razem bawiliśmy się dopiero ostatniego dnia ale i tak było bardzo miło. Jak dla mnie to nie koncerty i zespoły są najważniejsze, tylko ten klimat i ludzie (o ile uda się spotkać odpowiednich). Drugi dzień należał trochę do straconych. Byliśmy wykończeni ale udaliśmy się na Mando Diao (byliśmy na miejscu w połowie) i tak jakoś się stało, że udaliśmy się na zespół z naszych okolic czyli Psio Crew z Bielska-Białej, było lepiej niż na Mando Diao. Później chyba byliśmy na Massive Attack, jednak nie wiem dlaczego tańczyłem na Pablopavo i Ludzkiki. Pamiętam jak wszyscy razem krzyczeliśmy refren „Do stu tysięcy beczek naszych błędów podaj mi rękę!”. Było fajnie ale się zgubiłem a samemu nie było zabawy (telefon został w namiocie). Miałem dobry plan, że po niego pójdę. Skończyło się na tym, że zasnąłem z nim w ręce. To był ostatni dzień kiedy wróciłem wcześniej. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_UNND-V-gkYU/TDq5cWgp_5I/AAAAAAAAAm0/rT4vfUlaog0/s1600/Yoda+from+Cz%C4%99stochowa.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/_UNND-V-gkYU/TDq5cWgp_5I/AAAAAAAAAm0/rT4vfUlaog0/s320/Yoda+from+Cz%C4%99stochowa.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Obudziłem się trzeciego dnia festiwalu. Dzień jak co dzień – kąpiel, obiad w centrum Gdyni, zakup piwa i powrót autobusem festiwalowym. Później piwa na polu namiotowym i koncerty. Niestety Skunk Anansie zaczęła zbyt wcześnie i zdążyliśmy tylko na końcówkę jej koncertu, pomimo tego byłem zachwycony jej głosem. Zostaliśmy na Kasabian, koncert był dobry, jednak jak już wspominałem po Pearl Jam wydawało mi się, że lepszego koncertu nie będzie. To oczywiście tylko moja subiektywna ocena związana z rodzajem muzyki jakiej słucham częściej. Myślę, że każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Grunt, że ludzie byli bardzo pozytywnie nastawieni i większość z nich chciała się dobrze bawić. Wybraliśmy się na kilka piosenek Matisyahu, później już kręciliśmy się w okolicy  namiotu Alter Space, by w razie czego posiedzieć w nim i odpocząć. Nie trzeba było, ponieważ do czwartej rano rozmawialiśmy z ludźmi i piliśmy piwo, gdzieś w międzyczasie przewinęła się zapiekanka. Powrót był standardowy, zimny i długi. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czwarty i ostatni dzień był najlepszy ze wszystkich, głównie ze względu na to, że bawiliśmy się od rana na polu namiotowym razem z ludźmi z Częstochowy i dziewczynami z Piły. Piwa, pożyczona gitara i bardzo dobra atmosfera. W międzyczasie wybraliśmy się na obiad do centrum Gdyni. Po powrocie znów bawimy się do 19, później uderzamy na The Hives. Czytałem przed festiwalem, że są bardzo energiczni na scenie i faktycznie tacy byli. Szkoda trochę, że nie grali później, (zaczynali o 20) bo jednak ludzie wolą bawić się po zmierzchu, pomimo tego dali świetny koncert. Po nich na scenę weszli The Dead Weather – moim zdaniem najlepszy zespół na tegorocznym Open'erze.  Dwójka świetnych wokalistów – Jack White i Alison Mosshart, doskonała muzyka i idealne nagłośnienie. Stałem od sceny sto – sto pięćdziesiąt metrów i za każdym razem, kiedy do mikrofonu krzyczeli wokaliści czułem wręcz jakby ktoś mnie uderzył. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object height="385" width="480"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/xWAxDAQnWr4&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/xWAxDAQnWr4&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;(niestety bardzo słaba jakość dźwięku)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po zakończeniu udaliśmy się jeszcze na ostatnie takty Archive. Na Fatboy Slim nawet nie byliśmy i nie jestem wstanie powiedzieć dlaczego. Po prostu, nikt nie odczuwał takiej potrzeby. Ostatnie godziny spędziliśmy wspólnie na tradycyjnych festiwalowych rozrywkach. Na polu namiotowym byliśmy około piątej rano, gdzie czekała nas już tylko kąpiel i spanie oraz oczywiście piwa. Niestety w poniedziałek, już po zakończeniu festiwalu musieliśmy do 12 zwijać się z pola. Ostatnie pożegnanie z poznanymi ludźmi i ruszyliśmy na autobus do centrum miasta. Ktokolwiek kąpał się przed drogą, w autobusie spocił się jak świnia. O 12 godzinnym powrocie pociągiem nie ma już co wspominać, jakoś przeżyliśmy. W każdym bądź razie pewnie za rok znowu będziemy w Gdyni. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="color: #6aa84f;"&gt;Heineken Open'er Festiwal 2010 – podsumowanie:&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Zalety :&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;Wspaniały klimat;&lt;br /&gt;Możliwość poznania ciekawych ludzi z całej Polski oraz z całego świata;&lt;br /&gt;Zespoły cenione na całym świecie / wspaniałe koncerty;&lt;br /&gt;Pogoda (4 dni słońca z lekkim wiatrem, nie było aż tak duszno);&lt;br /&gt;Zabawa do rana przez 4 noce!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Wady:&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;Koszty (na terenie festiwalu piwo 6 zł, zapiekanka 9zł);&lt;br /&gt;Zbyt mała liczba pryszniców;&lt;br /&gt;Problemy z opaskami przed koncertem Pearl Jam (nas nie dotyczyły ale były).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To chyba wszytko. Moim zdaniem warto jechać chociaż raz, to był mój czwarty i z roku na rok jest coraz lepiej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="color: #6aa84f;"&gt;&lt;i&gt;FOTKI ZAMIEŚCIŁEM DZIĘKI UPRZEJMOŚCI ZACNYCH ZNAJOMYCH Z CZĘSTOCHOWY, KTÓRYCH GORĄCO Z TEGO MIEJSCA POZDRAWIAM. &lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Gural&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/30405747-5537146086441846044?l=prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/feeds/5537146086441846044/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=30405747&amp;postID=5537146086441846044&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/5537146086441846044'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/5537146086441846044'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/2010/07/heineken-opener-festival-2010.html' title='Heineken Open&apos;er Festival 2010'/><author><name>Highlander</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09234942006181304900</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_UNND-V-gkYU/TFf3gwaW2mI/AAAAAAAAAnk/0-bxfyIqfQc/S220/tmb_HunterS.ThompsonTributehat008.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_UNND-V-gkYU/TDq4oFKzioI/AAAAAAAAAmc/PPnFcX7cdDQ/s72-c/pearl+jam.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-30405747.post-243131167734219437</id><published>2010-07-12T00:56:00.001+02:00</published><updated>2010-07-12T00:57:18.975+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dziennik Mundialowy'/><title type='text'>Dziennik Mundialowy - dzień, w którym zatrzymała się ziemia.</title><content type='html'>Jaki mundial taki finał, to największy banał jako można napisać o tym co się działo przez ostatnie &lt;strike&gt;90 minut&lt;/strike&gt; 120 minut mistrzostw. Czegóż innego można było się spodziewać? Hiszpania od początku klepała po 1:0 i w grupie, i w 1/8 i w ćwierćfinale i w półfinale. Holendrzy nie grali z typowym dla siebie ofensywnym nastawieniem, tylko ostrożnie i zachowawczo. W dodatku spotkały się dwie naprawdę mocne drużyny, które są w niezłej formie a finał mundialu to mecz z cyklu "tylko tego nie spierdol!", więc każdy ma się na baczności.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Konkluzja jest taka, że lepiej oglądać mecze o 3 miejsce. Urugwaj - Niemcy naprawdę było niezłym spotkaniem, tak jak Niemcy - Portugalia cztery lata temu, Korea - Turcja osiem lat temu, Holandia - Chorwacja dwanaście lat temu i Bułgaria - Szwecja szesnaście lat temu. Mecze o 3 miejsce zawsze są fajne, bo w nich obie ekipy nie mają już nic do stracenia i wrzucają na luz. W finale wszyscy biegają ze ściśniętymi pośladkami i potem tak to wygląda. Nie ukrywam, że kibicowałem Hiszpanom więc cieszę się, że wygrali, trudno jednak być zachwyconym spotkaniem, które puszczane w kółko może służyć CIA jako narzędzie tortur (zwłaszcza z komentarzem duetu Szpakowski - Lubański). Trudno też powiedzieć czy zasłużyli na zwycięstwo. Na pewno nie bardziej od Holendrów, ale chyba też nie mniej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I co my teraz poczniemy? Skończyły się najsłabsze mistrzostwa ever, ale mimo wszystko szkoda, że się skończyły. Pojawi się jakaś pustka gdy o 20:30 nie będzie można zasiąść z piwkiem przed telewizorem. Na szczęście świat toczy się dalej. Czy ktoś w ogóle zauważył, że ruszyły już europejskie puchary? Chyba tylko kibice Ruchu, ale reszta też przyłączy się do nich wkrótce.&lt;br /&gt;&lt;object width="560" height="340"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/0cVlTeIATBs&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/0cVlTeIATBs&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="560" height="340"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;W każdym razie jest jeden duży plus końca mistrzostw - wuwuzele znikną a wraz z nimi najbardziej irytujący dźwięk świata! Zastanawiam się też czy zniknie Jabulani, czy jak się tam to ustrojstwo szatana nazywa. Wszyscy tak bardzo na nią narzekają, że chyba nie zrobi furory, tym bardziej, że czasy takie, iż każda liga ma już praktycznie swoją piłkę (cholera nawet nasza ma!), czy raczej dostarczyciela sprzętu i nie jest już tak dawniej, że po mundialu jeszcze przez dwa lata wszyscy&amp;nbsp; kopali Tricolore czy Fevernovą. Jabulani nie dostarczyła nam zbyt wielu pięknych bramek, za to od groma farfocli. Interwencje najlepszych bramkarzy świata wyglądały jak żonglerka w wykonaniu pijanych małp i powiem szczerze, że o ile na początku było to zabawne, to jednak pora już wrócić do normalności.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To były dziwne mistrzostwa, od pierwszego do ostatniego meczu były po prostu dziwne. Nie chodzi tutaj o wyniki, dźwięk wuwuzeli czy fakt iż Jacek Gmoch dalej upiera się przy swojej fryzurze. Po prostu było dziwnie, panował zupełnie inny klimat niż zazwyczaj, tak jakby wszyscy i wszystko było poirytowane faktem, że finały odbywają się w cholernym RPA. Brakowało mi swoistej magii, którą zawsze czuje się w powietrzu gdy drużyny z całego świata zjeżdżają się w jedno miejsce by przez miesiąc latać po trawie za piłką. Może i zrzędzę jak emerytka w kolejce po leki, ale czy nie było tak że... wielkie gwiazdy zamiast zachwycać zawiodły, z oczekiwanego gradu bramek wyszła co najwyżej lekka mżawka, epickie spotkania, o których wnukom będziemy opowiadać, można policzyć na palcach jednej ręki, faworyci padali jak muchy a sędziowie mieli okres. Nie tak wyglądają mistrzostwa świata, które znamy i kochamy!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Koniec. Ani słowa już o tym wszystkim, od jutra koncentrujemy się na EURO 2012, w końcu to już za dwa lata! Od mistrzów świata różni nas na razie sześć goli, kadra Smudy gra tak ofensywnie, że w trzech ostatnich meczach nie trafiła do siatki, młodzieżówka raczej talentów nie dostarczy, emigrantów skutecznie podbierają nam inne federacje a prezesem PZPN jest facet, który jeszcze parę lat temu sprzedawał biało-czerwone czapki w telezakupach. To co wydarzyło się w RPA, zostaje w RPA, pora wytrzeźwieć i zrobić tak żeby było dobrze, bo POLSKA jest najważniejsza!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/30405747-243131167734219437?l=prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/feeds/243131167734219437/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=30405747&amp;postID=243131167734219437&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/243131167734219437'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/243131167734219437'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/2010/07/dziennik-mundialowy-dzien-w-ktorym.html' title='Dziennik Mundialowy - dzień, w którym zatrzymała się ziemia.'/><author><name>Highlander</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09234942006181304900</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_UNND-V-gkYU/TFf3gwaW2mI/AAAAAAAAAnk/0-bxfyIqfQc/S220/tmb_HunterS.ThompsonTributehat008.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-30405747.post-5133883147948300983</id><published>2010-07-09T23:05:00.000+02:00</published><updated>2010-07-09T23:05:01.768+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dziennik Mundialowy'/><title type='text'>Dziennik Mundialowy - dzień na dzień przed finałem</title><content type='html'>Za dwa dni o tej porze poznamy mistrza świata w piłce nożnej. Ponoć już nic nie jest w stanie tych mistrzostw uratować przed stereotypem najgorszych w historii. Osobiście myślę, że piękny finał może zdziałać cuda, jednak czy naprawdę było aż tak źle. Fakt, na początku nie padały bramki bo "nam strzelać nie kazano..." potem nie padały bo sędziom chyba zabroniono ich uznawać, ale były też fajne momenty. Były wielkie sensacje, były niespodzianki, były epickie pojedynki i piękne bramki, były skandale i poza piłkarskie ciekawostki. Jedyne czego nie było to wielkie gwiazdy no bo kto niby? Gyan? Ozil? Robben? Klose? Eee tam, może Villa od biedy ale nie mieliśmy w RPA nic na kształt Maradony, Cruyffa, Beckenbauera, ani nawet Romario czy Ronaldo. Mam dziwne wrażenie, że FIFA odstąpi od swojego genialnego pomysłu równego podziału mistrzostw między kontynentami i Afryka szybko już finałów mundialu nie zobaczy, za dużo było chaosu. Oby nasze Euro nie wyglądało.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Myślę, że trzecie miejsce mimo wszystko zajmą Niemcy, są wkurzeni i zrezygnowani po półfinale, ale oni zawsze grają do końca. A finał? Dobry Boże! O tym, że będzie to Holandia - Hiszpania wiedziałem już miesiąc temu, gdy zabawiłem się z jednym bukmacherem w obstawianie całych mistrzostw. Nigdy specjalnie nie kryłem się z tym poglądem, tak jak z tym, że za cholerę nie wiem kto wygra w tym meczu. Miejmy więc nadzieję, że wygra lepszy a nie ten, komu sędzie uzna więcej bramek albo da mniej kartek, amen.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie zastanawiam się jeszcze co będę robił po mundialu, jak już w telewizji przestaną prawie codziennie lecieć mecze, nad tym pozwolę sobie rozważać w ostatnim poście, podsumowującym cały ten cyrk. Na razie wobec pewnego zastoju, który powstał na blogu przez dziennik i nie pisanie o zupełnie niczym innym, miałem czas żeby przemyśleć dalsze jego funkcjonowanie i mam trochę pomysłów. Będę starał się realizować je w miarę możliwości i zrobić z tego coś więcej niż tylko miejsce gdzie czasem pojawiają się recenzje filmów, a raz na ruski miesiąc jakiś chory projekt. Zamysł jest dużo ciekawszy, plany ambitne i dalekosiężne, jednak pamiętajcie, że to tylko blog i non-profitowa amatorka robiona dla funu, więc pewne rzeczy mogą się udać a inne nie i nie będę darł szat by cokolwiek tutaj sobie udowadniać, ale mogę obiecać, że będę się starał. Ostatecznie już od dwóch lat bloga prowadzę dość regularnie i raczej prędko się to nie zmieni. Póki co pozamiatałem tutaj trochę, wywaliłem około 30-stu beznadziejnych moim zdaniem postów, zlikwidowałem kilka działów, a nieaktualną już zawartość przeniosłem do "wysypiska na śmieci" - to tak na dobry początek.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/30405747-5133883147948300983?l=prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/feeds/5133883147948300983/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=30405747&amp;postID=5133883147948300983&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/5133883147948300983'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/5133883147948300983'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/2010/07/dziennik-mundialowy-dzien-na-dzien.html' title='Dziennik Mundialowy - dzień na dzień przed finałem'/><author><name>Highlander</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09234942006181304900</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_UNND-V-gkYU/TFf3gwaW2mI/AAAAAAAAAnk/0-bxfyIqfQc/S220/tmb_HunterS.ThompsonTributehat008.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-30405747.post-5934675523642459229</id><published>2010-07-03T11:04:00.000+02:00</published><updated>2010-07-08T08:40:22.840+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dziennik Mundialowy'/><title type='text'>Dziennik Mundialowy - dzień... któryśtam</title><content type='html'>Jezu wsiąknąłem zupełnie. Siedzę po kilka godzin dziennie i piszę, piszę, piszę. A potem wrzucam to do takiej wielkiej maszyny losującej, która wypluwa mi 5 razy więcej niż napisałem i każe siedzieć 20 minut i usuwać bezsensowne synonimy - tak wygląda jeden z elementów pozycjonowania stron w Internecie. W każdym razie siedząc po kilka godzin i pisząc na tak pasjonujące tematy jak "Czyścidła" albo "Porady prawne - Warszawa" trudno potem jeszcze z mobilizować się by usiąść i sklecić kilka sensownych zdań. Dlatego właśnie dziennik urwał się kilka dni temu.Chciałbym bardzo wrócić do pisania z sensem, najlepiej o piłce albo filmach, ale nikt mnie nie chce, więc z zazdrością czytam blogi dziennikarzy, którzy siedzą sobie w RPA i piszą relacje. Może w końcu ktoś, kiedyś i mnie da szansę, potrafię pisać nie gorzej niż Pol czy Stec - tego jestem pewien. W Internecie widzę ogłoszenie - lokalny portal internetowy szuka redaktora - nie dziękuję postoję. Wybrzydzam? Nie po prostu już tam byłem! Poziom? 2 metry poniżej dna. Zarobki? W porywach 300 zł na miesiąc (nie zrozumcie mnie źle, za artykuł płacili nieźle, ale nie potrzebowali ich więcej niż 4-5 miesięcznie). W dodatku, żadnej legitymacji prasowej, żadnych zwrotów kosztów biletów itp. Przyszedł taki dzień, że po prostu przestałem odbierać telefon od naczelnego. Na wszelki wypadek wchodzę na stronę żeby zobaczyć czy coś się zmieniło. Temat dnia - jakaś impreza motoryzacyjna z Hołowczycem w roli gwiazdy - zdjęcie obok zajawki pochodzi z ubiegłego stulecia, na samochodzie stojącym za "Hołkiem" widać logo "Wizja TV". Jak można dać takie zdjęcie?! Wizja nie istnieje już od kilku dobrych lat! Przeglądam inne tematy, nic się nie zmieniło, same hity "6 psów uciekło ze schroniska", "Jakiś NN robi wystawę w BWA", "Dziurawa droga na jakimś zadupiu", chyba wolę już pisać to co teraz. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mistrzostwa wkraczają w decydującą fazę. Gdybym miał siłę pisać dziennik regularnie, błyskotliwie przewidziałbym zwycięstwo Hiszpanii nad Portugalią i Holandii nad Brazylią. Niestety bukmacher znów jest ze mną na plusie - dziękuję Ci Ghano! Najpierw miałaś czelność wygrać z USA, a wczoraj jeszcze na dodatek zremisowałaś z Urugwajem - róbcie zrzutę chłopaki, bo wasza federacja piłkarska leci mi 10 zł. 1/8 właściwie przebiegała zgodnie z planem, nie licząc tej Ghany. Niby Anglia - Niemcy miało elektryzować, ale wiadomo było, że to nasi zachodni sąsiedzi są w lepszej formie, a Anglia na dobrą sprawę awansowała fuksem. Ćwierćfinały też na razie mnie nie zaskakują, bo 2:1 Holendrów i wygrana Urugwaju z Ghaną to żadna niespodzianka. Holandia ma drużynę i to widać w każdym meczu, moim zdaniem oni już są w finale. Nieco ciekawiej i bardziej enigmatycznie wygląda druga strona drabinki. Niemcy/Argentyna/Hiszpania, ktoś z tej trójki spotka się z Holandią w finale. Wydaje mi się, że mimo wszystko będą to Hiszpanie, chociaż Niemcy też mogą zaskoczyć. Dlaczego pomijam Argentynę? Nie wierzę w Diego i tyle. Na razie pokonał Grecję, Nigerię, Koreę i Meksyk. Mając taki zespół pod sobą nawet Bogusław Baniak zaszedłby do ćwierćfinału mudialu. Prawdziwy test dopiero przed Diego, bo Niemcy to rywal nie byle jaki i w tym meczu zadecyduje taktyka. Tak jak zadecydowała wczoraj w meczu Holandia - Brazylia.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/30405747-5934675523642459229?l=prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/feeds/5934675523642459229/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=30405747&amp;postID=5934675523642459229&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/5934675523642459229'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/5934675523642459229'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/2010/07/dziennik-mundialowy-dzien-ktorystam.html' title='Dziennik Mundialowy - dzień... któryśtam'/><author><name>Highlander</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09234942006181304900</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_UNND-V-gkYU/TFf3gwaW2mI/AAAAAAAAAnk/0-bxfyIqfQc/S220/tmb_HunterS.ThompsonTributehat008.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-30405747.post-7423977683174299898</id><published>2010-06-26T12:08:00.000+02:00</published><updated>2010-07-08T08:40:22.842+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dziennik Mundialowy'/><title type='text'>Dziennik Mundialowy - dzień 13 i 14</title><content type='html'>I znów winien jestem wyjaśnienia bo przydarzył się kolejny poślizg. Otóż po pierwsze tak ucieszyłem się ze zwycięstwa i awansu Słowacji, że aż nic nie napisałem. Po drugie wkurza mnie to, że ostatni mecz kończy się o 22:30 bo nie zawsze o tej porze mam jeszcze ochotę siadać do bloga. A po trzecie jestem leniwy i kto mnie zna ten doskonale o tym wie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Faza grupowa za nami! Niespodzianek od cholery już widać, że bardzo dziwne drużyny mogą bardzo daleko zawędrować w tych finałach. Kto by się spodziewał, że w fazie pucharowej zagra taka Słowacja, taka Ghana czy nawet taka Korea Południowa. Bukmacherzy liczą zyski a piłkarze potentatów łykają łzy. Wszyscy dookoła mówią, że te mistrzostwa należą do drużyn z Ameryki Południowej, a ja wam mówię, że w finale spotkają się dwie drużyny z Europy. Nie wierzcie ekspertom w studiu, eksperci w studiu postawili krzyżyk na Słowacji już po pierwszym meczu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bramka 13 dnia:&lt;br /&gt;Fabio Quagliarella (Włochy) na 3:2 ze Słowacją.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bramka 14 dnia:&lt;br /&gt;Rodrigo Millar (Chile) w meczu z Hiszpanią.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bohater 13 dnia:&lt;br /&gt;Robert Vittek (Słowacja) człowiek, który pogrążył Włochów!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bohater 14 dnia:&lt;br /&gt;Andres Iniesta (Hiszpania) w końcu zaczyna grać jak Iniesta.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Typy na dziś:&lt;br /&gt;Urugwaj - Korea: nie mam złudzeń, że Urugwajczycy wygrają spokojnie ten mecz - 2:0&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;USA - Ghana: Afrykańczycy strzelają na razie tylko z karnych, amerykanie mają Donovana, który zrobi w tym meczu przynajmniej dwubramkową różnicę - 3:1.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/30405747-7423977683174299898?l=prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/feeds/7423977683174299898/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=30405747&amp;postID=7423977683174299898&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/7423977683174299898'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/7423977683174299898'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/2010/06/dziennik-mundialowy-dzien-13-i-14.html' title='Dziennik Mundialowy - dzień 13 i 14'/><author><name>Highlander</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09234942006181304900</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_UNND-V-gkYU/TFf3gwaW2mI/AAAAAAAAAnk/0-bxfyIqfQc/S220/tmb_HunterS.ThompsonTributehat008.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-30405747.post-8937395808832555768</id><published>2010-06-23T22:45:00.000+02:00</published><updated>2010-07-08T08:40:22.844+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dziennik Mundialowy'/><title type='text'>Dziennik Mundialowy - dzień 12 i 13</title><content type='html'>Ok, mamy trochę do nadrobienia. Wczoraj jakoś &lt;strike&gt;zapomniało&lt;/strike&gt; &lt;strike&gt;nie chciało&lt;/strike&gt; nie udało mi się zarchiwizować kolejnego dnia mundialu i mojego żałosnego żywota przy okazji. Piszę teraz bardzo, bardzo, bardzo dużo i bardzo, bardzo, bardzo bez sensu, taka praca. Czasami mam wrażenie, że po prostu siedzę i naciskam losowo guziki, a w głowie gadam sam do siebie, ale w gruncie rzeczy to średnio męczące, niezbyt absorbujące i nie najgorzej płatne zajęcie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wczoraj padły rozstrzygnięcia w dwóch grupach, dziś padają w kolejnych dwóch. Francja jest rozbita jak nigdy! Ten kraj zawsze był mocny piłkarsko, zdobywał medale mistrzostw świata i Europy. Zdarzały im się czasem wpadki, ale to co odstawili w tych finałach sprawia, że Polska z Euro 2008 prezentuje się przyzwoicie. Nie zazdroszczę kibicom nad Sekwaną, bo przed ich reprezentacją naprawdę ciężkie chwile. Ameryka Południowa rządzi na całej linii a gospodarze odpadają z honorem. Szkoda "Bafana bafana" bo od początku dawali przykład fajnego ofensywnego futbolu, nie bali się odkrywać i atakować chociaż czasem boleśnie się to dla nich kończyło (0:3 z Urugwajem).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W grupie B zgodnie z przewidywaniami od początku do końca panowała Argentyna. Tuż za nią nieoczekiwanie do mety dobiegła Korea, ale będę się upierał, że to bardziej wina słabej formy Greków i Nigerii niż dobrej "Tygrysów". Koreańczycy grają nudy i strzelają farfocle, Urugwajczycy powinni ich przełknąć bez popijania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bohater dnia:&lt;br /&gt;Martin Palermo (Argentyna) wreszcie doczekał się swoich 5 minut. Wiernie związany z Boca Junior gracz często był pomijany i przyćmiewany przez swoich kolegów błyszczących w Europie, niesłusznie może Argentyna ugrałaby więcej, bo były takie czasy gdy Palermo naprawdę był nie do zatrzymania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bramka dnia:&lt;br /&gt;Luis Suarez (Urugwaj) - Urzekło mnie precyzyjne dośrodkowanie, ale generalnie był to raczej dzień farfocli.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś padły rozstrzygnięcia w kolejnych dwóch grupach, które w mojej świadomości funkcjonują jako nudna i statyczna a nie C i D. W grupie nudnej ciekawie było w sumie przez kilkadziesiąt minut. Ciekawy był mecz Słowenii z USA, babol Greena i dwie sekundy, które sprawiły że Słowenia zamiast awansu została odprawiona z kwitkiem. Anglia wymęczyła awans, a USA w sumie zasłużyło ale jednym i drugim wróżę szybki powrót do domu. Natomiast w grupie statycznej Niemcy wymęczyły awans wygrywając z Ghaną, zaś Serbia po raz kolejny pokazała, że pokonanie Niemców to jednak był przypadek, w decydującym starciu z nie tak mocna przecież Australią, podopieczni Anticia polegli dzięki czemu już od jutra ich pokoje hotelowe zwolnią się. Farciarzem turnieju okazuje się Ghana, która przegrała ostatni mecz, bramki strzelała tylko z karnych ale i tak cieszy się z awansu, a Afryka razem z nią. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bohater dnia:&lt;br /&gt;Landon Donovan (USA) - weteran "hamburgeiros" miał już swoje 5 minut w 2002 roku, ale w tych finałach jest prawdziwym liderem swojej drużyny i jedną z niekwestionowanych gwiazd turnieju. Gra na luzie i strzela gole na zmianę piękne, dziś odprawił do domu Słowenię.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bramka dnia:&lt;br /&gt;Mesut Ozil (Niemcy) - piękny strzał z daleka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Typy na jutro:&lt;br /&gt;Słowacja - Włochy: Italia wreszcie chyba będzie victoria, bo jeśli nie będzie to wicemistrzowie i mistrzowie z Niemiec spotkają się ponownie, tym razem w piłkarskim niebycie. Myślę, że 2:0 dla Włochów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Paragwaj - Nowa Zelandia: Nie dali się Słowakom, nie dali się Włochom to i Paragwajowi nie koniecznie muszą - stawiam na 0:0, choć prawo serii podpowiada 1:1.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dania - Japonia: Chciałbym zobaczyć starcie Wikingów z Samurajami, ale ich współcześni odpowiednicy to zespoły niezły i przeciętny, po mojemu 2:1 dla tego niezłego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kamerun - Holandia: Holandia gra na razie tak jakby szła na mistrza, a przyszły mistrz zremisowałby ten mecz by nie przemęczać się przed następnym - 1:1.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/30405747-8937395808832555768?l=prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/feeds/8937395808832555768/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=30405747&amp;postID=8937395808832555768&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/8937395808832555768'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/8937395808832555768'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/2010/06/dziennik-mundialowy-dzien-12-i-13.html' title='Dziennik Mundialowy - dzień 12 i 13'/><author><name>Highlander</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09234942006181304900</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_UNND-V-gkYU/TFf3gwaW2mI/AAAAAAAAAnk/0-bxfyIqfQc/S220/tmb_HunterS.ThompsonTributehat008.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-30405747.post-2065912937878345984</id><published>2010-06-21T23:33:00.000+02:00</published><updated>2010-07-08T08:40:22.846+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dziennik Mundialowy'/><title type='text'>Dziennik Mundialowy - dzień 11</title><content type='html'>To był chyba najgorszy dzień w moim życiu, przynajmniej z tego co pamiętam. Nie będę się nad tym nawet rozwodził... przejdźmy do mundialu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Żal mi trochę Koreańczyków, nie zasłużyli na to 7:0. Starali się dużo bardziej niż my kiedy przegraliśmy z Portugalią 0:4. Mimo wszystko dziś CR i spółka nie znali litości i punktowali do upadłego, chociaż spokojnie mogli okazać łaskę już przy 3:0. Takie łatanie przeciwnika na mistrzostwach wydaje mi się trochę nie humanitarne, tym bardziej jeśli w jego kraju kara śmierci jest równie powszechna jak znaki stopu. Meczem dnia mimo wszystko było dla mnie starcie Szwajcarów z Chile. Dobry, szybki mecz, w którym zabrakło do pełni szczęścia większej liczby bramek. Wszystko przez tą czerwoną kartkę, po której wiadomo już było kto jest pragnieniem a kto Sprite. I wreszcie mecz Hiszpania - Honduras. Niezbyt ciekawy i przewidywalny jak dowcip na początku Familiady. Chociaż bramki były ładne, ale nie jestem już tak pewien zwycięstwa Hiszpanów jak dziesięć dni temu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bohater dnia:&lt;br /&gt;Hugo Almeida - najkrwawszy z portugalskich rzeźników.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bramka dnia:&lt;br /&gt;David Villa - trudny wybór bo było tego trochę, ale po namyśle trafienie na 1:0 z Hondurasem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Typy na jutro:&lt;br /&gt;Meksyk - Urugwaj. Remis jak stąd na księżyc! 2:2.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Francja - RPA. Gospodarze turnieju wygrają 1:0.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nigeria - Korea. Jedna z tych drużyn o coś jeszcze walczy i to ona zwycięży 2:1.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/30405747-2065912937878345984?l=prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/feeds/2065912937878345984/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=30405747&amp;postID=2065912937878345984&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/2065912937878345984'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/2065912937878345984'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/2010/06/dziennik-mundialowy-dzien-11.html' title='Dziennik Mundialowy - dzień 11'/><author><name>Highlander</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09234942006181304900</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_UNND-V-gkYU/TFf3gwaW2mI/AAAAAAAAAnk/0-bxfyIqfQc/S220/tmb_HunterS.ThompsonTributehat008.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-30405747.post-1926709388984207201</id><published>2010-06-20T23:27:00.000+02:00</published><updated>2010-07-08T08:40:22.847+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dziennik Mundialowy'/><title type='text'>Dziennik Mundialowy - dzień 10</title><content type='html'>Na Ozyrysa! Jak ja nie lubię mieć kaca! Dzień, o którym nie ma co właściwie napisać bo spędzony na gniciu w łóżku. Jedyne co się dziś wydarzyło to podjęcie decyzji o nie wiązaniu się jednak z firmą, w której pracowałem w zeszłym tygodniu bo przerasta mnie trochę stanowisko, ogrom obowiązków i ciężar odpowiedzialności. Trudno - szukam dalej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W RPA dzień nawet ciekawy. Słowacja niestety dostaje kolejne wiadra pomyj na głowę bo przegrała z Paragwajem. Czasami mam wrażenie, że eksperci TVP widzieli ją w gronie faworytów, albo jeszcze nie pogodzili się z porażką naszych w eliminacjach. Włosi też toną, bo nie wygrać z Nową Zelandią, czy raczej prawie przegrać z Nową Zelandią to już sztuka. Tymczasem ta skazywana na piłkarską zagładę Nowa Zelandia jest na całkiem dobrej drodze do awansu. Jeśli nie przegra z Paragwajem to będzie miała 3 pkt i przy remisie Włochów ze Słowacją kto wie jak poplącze się sytuacja w tej grupie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wieczorem rozkręcająca się coraz bardziej Brazylia dość łatwo pokonała Wybrzeże Kości Słoniowej 3:1. Wygląda na to, że Dunga jednak ma zespół, który w przeciwieństwie do całej reszty faworytów gra równo i pewnie. Na boisku działo się sporo, bo arbiter za pomniał w szatni charyzmy, co nieomal doprowadziło do sporej bójki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bohater dnia:&lt;br /&gt;Kaka - biegał, walczył, asystował, budował, remontował, urządzał.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bramka dnia:&lt;br /&gt;Luis Fabioano - może i wplótł w tę akcję trochę elementów siatkówki, ale mimo wszystko minął trzech obrońców i z pół woleja wpakował piłkę do bramki w stylu Paula Gascoine'a z Euro 96.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Typy na jutro:&lt;br /&gt;Portugalia - Korea Pólnocna. Portugalczycy nie zachwycają a Korea znów walczy o życie, komentatorzy na wszystkie sposoby wspominać będą 1966 rok, ale tym razem nie będzie 5:3 a 1:0.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chile - Szwajcaria. Remis, najpewniej 1:1.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Hiszpania - Honduras. Nie wyobrażam sobie, żeby mistrzowie Europy nie wygrali, ale wiele już niewyobrażalnych rzeczy wydarzyło się na stadionach RPA w ciągu ostatnich 10 dni, niektóre z udziałem Hiszpanów. Mimo tego typuję 2:0 dla nich.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/30405747-1926709388984207201?l=prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/feeds/1926709388984207201/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=30405747&amp;postID=1926709388984207201&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/1926709388984207201'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/1926709388984207201'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/2010/06/dziennik-mundialowy-dzien-10.html' title='Dziennik Mundialowy - dzień 10'/><author><name>Highlander</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09234942006181304900</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_UNND-V-gkYU/TFf3gwaW2mI/AAAAAAAAAnk/0-bxfyIqfQc/S220/tmb_HunterS.ThompsonTributehat008.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-30405747.post-1236882386855409433</id><published>2010-06-19T15:14:00.000+02:00</published><updated>2010-07-08T08:40:22.849+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dziennik Mundialowy'/><title type='text'>Dziennik Mundialowy - dzień 9</title><content type='html'>Na Teutatesa! Wreszcie sobota! Słodkie nieróbstwo od rana. Wczoraj zepsuła się nam pralka, ale na szczęście dzięki błyskawicznej interwencji zaprzyjaźnionego fachowca już hula. Miło zobaczyć, że są w tym kraju jeszcze eksperci, a nie tylko popijający piwko goście z wystającym ze spodni rowem. Dlaczego piszę ten odcinek dziennika już o 15? Bo potem mnie nie będzie! Dziś uderzamy z kryzysową ekipą na wieczór kawalerski jednego z najmocniejszych zawodników z jakimi miałem przyjemność usiąść do kieliszka. Jutro moja świadomość jest na urlopie, oby ciało w tym czasie znajdowało się w tym miejscu, w którym jest teraz - sypialni mojego mieszkania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z tego co na razie widzę Holandia chyba znów bez błysku wygra i bez błysku zapewni sobie awans. Jako kibic bezstronny wolałem tą Holandię, która klepie wszystkich jak dzieci by potem odpaść w karnych z jakąś Brazylią albo Francją, ale ... może się jeszcze rozkręcą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O innych meczach pisał na razie nie będę za dużo. Bo na cholerę strzępić sobie język skoro wszystko przed nami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bohater dnia: Poszukiwany.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bramka dnia: Na razie ta Sneijdera&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Typy na jutro:&lt;br /&gt;Słowacja gra dzielnie, ale brakuje jej koncentracji, Paragwaj za to jest w niej mistrzem co pokazał z Włochami. Skoro zatem 1:1 z Nową Zelandią to 0:2 z Paragwajem - tak na logikę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Włochy - Nowa Zelandia - Makaronożercy muszą, po prostu muszą wygrać, jak nie wygrają ich kraj zmieni kształt na kciuk wskazujący w dół. 3:0.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Brazylia - W.K.S. - Mam wrażenie, że "Kanarki" nie specjalnie wysiliły się z Koreą. Z drugiej strony ich skład nie budzi takiego respektu jak zazwyczaj. Z trzeciej strony Drogba jest bez formy. Wychodzi na to, że znów będzie 2:1.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/30405747-1236882386855409433?l=prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/feeds/1236882386855409433/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=30405747&amp;postID=1236882386855409433&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/1236882386855409433'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/1236882386855409433'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/2010/06/dziennik-mundialowy-dzien-9.html' title='Dziennik Mundialowy - dzień 9'/><author><name>Highlander</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09234942006181304900</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_UNND-V-gkYU/TFf3gwaW2mI/AAAAAAAAAnk/0-bxfyIqfQc/S220/tmb_HunterS.ThompsonTributehat008.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-30405747.post-4858747549150214987</id><published>2010-06-18T22:25:00.001+02:00</published><updated>2010-07-08T08:40:22.851+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dziennik Mundialowy'/><title type='text'>Dziennik Mundialowy - dzień 8</title><content type='html'>Dziś dopięliśmy już prawie na 100% dialog umawiania przez telefon na spotkanie, a potem posiedziałem dwie godziny dłużej by utworzyć z niego w systemie scenariusz dla telemarketera. Od poniedziałku będziemy to testować i modyfikować. Jak skończymy weźmiemy się za dialogi sprzedażowe, jak skończymy z nimi to zaczniemy zatrudniać ludzi i robić im "pranie mózgu", ale takie w stylu Happy Print.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ach co to był za dzień! Sensacja za sensacją. Konia z rzędem temu, kto postawiłby na Serbie w meczu z Niemcami! Bukmacherzy zacierają ręce, bo większość z nas nie tylko była pewna Niemców ale i przekonana, że Angole spokojnie wypunktują Algierię, czy jak tam kto woli "Pustynne lisy". Koniec końców najciekawszy był mecz, który miał być tym najnudniejszym. 4 bramki z 2:0 na 2:2 i przynajmniej trzy wysokiej jakości bramki oto co można było zobaczyć w meczu Słowenia - USA.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bohater dnia:&lt;br /&gt;Vladimir Stojković - Pięknie i pewnie obronił karnego "Poldiego" dzięki czemu Serbia nie przegrała, nie zremisowała tylko WYGRAŁA z Niemcami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bramka dnia:&lt;br /&gt;Valter Birsa - Słowenia&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Typy na jutro:&lt;br /&gt;Holandia - Japonia - Hiszpania, Niemcy i Anglia też mieli lekko wygrać. Mimo wszystko 3:0 dla "pomarańczowych".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ghana - Australia - remis będzie 1:1.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kamerun - Dania - Skandynawowie urwą trzy pkt - 2:0 dla nich.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/30405747-4858747549150214987?l=prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/feeds/4858747549150214987/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=30405747&amp;postID=4858747549150214987&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/4858747549150214987'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/4858747549150214987'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/2010/06/dziennik-mundialowy-dzien-8.html' title='Dziennik Mundialowy - dzień 8'/><author><name>Highlander</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09234942006181304900</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_UNND-V-gkYU/TFf3gwaW2mI/AAAAAAAAAnk/0-bxfyIqfQc/S220/tmb_HunterS.ThompsonTributehat008.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-30405747.post-3396637681735607772</id><published>2010-06-17T22:39:00.000+02:00</published><updated>2010-07-08T08:40:22.853+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dziennik Mundialowy'/><title type='text'>Dziennik Mundialowy - dzień 7</title><content type='html'>Chyba najnormalniejszy z ostatnich dni. Rano bezproblemowa pobudka, radosna pogoda wprawia mnie w pozytywny nastrój i nawet chce mi się iść do pracy. Kolejna ulotka do przepisania i konsultacji wersja BETA rozmowy telefonicznej do opracowania - 8h to zdecydowanie za mało ale nawet 12 by nie starczyło. Jestem zmęczony ale nie wycieńczony, czyli na odwrót niż w poprzedniej pracy. Mundial znów praktycznie przechodzi mi koło nosa i chyba trzeba będzie się do tego przyzwyczaić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy niespodzianką jest zwycięstwo Argentyny to niespodzianka? Czy zwycięstwo Argentyny w tych rozmiarach to niespodzianka? Czy trzy gole Higuaina to niespodzianka? NIE! Ale po sześciu dniach nudy, spodziewasz się nudy bo prawo serii kłania Ci się w pas. W tej drugiej kolejce chyba faktycznie zaczyna się coś dziać. Mamy trzy mecz (w momencie gdy to pisze FRA - MEX jeszcze trwa) i 11 goli! W pierwszej kolejce strzelenie tylu goli zajęło aż osiem spotkań!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Grecy, których skazywałem na porażkę pokazali mi figę i wygrali. Natomiast Nigeria może się już pakować do domu. Trzeci mecz jeszcze trwa ale chyba skończy się remisem, jeśli tak na faworyta grupy wyrośnie Urugwaj.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bohater dnia:&lt;br /&gt;Gonzalo Higuain - Dziwne?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bramka dnia:&lt;br /&gt;Gonzalo Higuain - na 4:1&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Typy na jutro:&lt;br /&gt;Niemcy - Serbia 2:0&lt;br /&gt;Słowenia - USA 1:2&lt;br /&gt;Anglia - Algieria 3:0&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/30405747-3396637681735607772?l=prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/feeds/3396637681735607772/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=30405747&amp;postID=3396637681735607772&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/3396637681735607772'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/3396637681735607772'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/2010/06/dziennik-mundialowy-dzien-7.html' title='Dziennik Mundialowy - dzień 7'/><author><name>Highlander</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09234942006181304900</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_UNND-V-gkYU/TFf3gwaW2mI/AAAAAAAAAnk/0-bxfyIqfQc/S220/tmb_HunterS.ThompsonTributehat008.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-30405747.post-7856486962123771671</id><published>2010-06-16T23:15:00.000+02:00</published><updated>2010-06-16T23:15:12.752+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dziennik Mundialowy'/><title type='text'>Dziennik Mundialowy - dzień 6</title><content type='html'>Dziś taki "teleekspresowy" odcinek bo nie mam już czasu, siły ani chęci na elaboraty. Dzień posrany jak rzadko, pobudka 12 minut przed 9 (a na 9 do pracy). Uwijając się jak w ukropie łapię orient, że nie mam czym zamknąć domu bo klucze zostawiłem w samochodzie, który właśnie zaparkowany jest już na drugim końcu miasta. Trudno zostawiam mieszkanie otwarte i wypalam do pracy. Potem fajny nawet pierwszy dzień w nowej tyrze, który upłynął mi na czytaniu instrukcji i testowaniu funkcji programu oraz konsultowaniu ulotki firmowej. Po powrocie szybki obiad i znów do kompa bo na jutro trzeba opracować tekst do kolejnej ulotki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mundialu widziałem tyle co mecz RPA - Urugwaj. Był niezły, w końcu odważniejsza gra i trochę bramek, na czele z tą na 1:0 Forlana! Kto popłynął kasę na Hiszpanach ręka w górę? Bez komentarza. Chile trochę poniżej oczekiwań, ale w sumie zgodnie z prognozami. Mam nadzieję, że wieczorny mecz drugiej rundy był zapowiedzią odmiany stylu gry dominującego na boiskach RPA.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bohater dnia - Diego Forlan. Dwa gole, w tym jeden palce lizać, oto Forlan jakiego kochamy!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bramka dnia - Diego Forlan (Urugwaj) - Aaaa, ale urrrrwałłł!!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Typy na jutro.&lt;br /&gt;- Argentyna pokona Koreę, a jakże! Jakieś 2:0 myślę, że jest realne.&lt;br /&gt;- Grecja przegra z Nigerią, ale minimalnie 0:1./&lt;br /&gt;- A Francja - Meksyk? Ciężka sprawa, ale "żabki" chyba sobie poradzą, chociaż meksykanie pewnie tanio skóry nie sprzedadzą.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/30405747-7856486962123771671?l=prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/feeds/7856486962123771671/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=30405747&amp;postID=7856486962123771671&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/7856486962123771671'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/7856486962123771671'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/2010/06/dziennik-mundialowy-dzien-6.html' title='Dziennik Mundialowy - dzień 6'/><author><name>Highlander</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09234942006181304900</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_UNND-V-gkYU/TFf3gwaW2mI/AAAAAAAAAnk/0-bxfyIqfQc/S220/tmb_HunterS.ThompsonTributehat008.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-30405747.post-8628929753515032395</id><published>2010-06-16T01:02:00.000+02:00</published><updated>2010-06-16T01:02:27.828+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dziennik Mundialowy'/><title type='text'>Dziennik Mundialowy - dzień 5</title><content type='html'>Coraz więcej zaczyna się dziać i coraz mniej ma to związku z Mundialem. Dziś o mało co nie zapomniałem w ogóle uzupełnić dziennika. Pobudkę zaliczyłem o 4 rano, bo jakimś cudem w łazience samoistnie włączyła się maszynka do strzyżenia i to tak się włączyła, że guzik wygląda jakby ktoś wepchnął go na chama! Potem nie mogłem zasnąć do 6 ale jakoś udało się urwać jeszcze 3 godziny. Poranek spędzony na kosmetycznym dopieszczaniu wspomnianej wczoraj pracy inżynierskiej, bibliografie, spisy nie spisy itp. Gdzieś o 9:30 telefon - "Panie Michale, witamy w naszym zespole" - TAK MAM PRACĘ! Około 16 musiałem pojechać do firmy na wstępny briefing, trochę mnie uspokoił bo przyznam, że cały dzień miałem obawy czy sobie poradzę. Wieczorem dalsza walka z pracą i bonus od nowego szefa pod tytułem "Może napisałbyś treść ulotki promocyjnej?". Napisałem najlepiej jak potrafiłem, dobrze wiem jakie znaczenie ma realizacja pierwszego zleconego zadania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W południe z przyjemnością obejrzałem sobie mecz Słowacji, chociaż dla Słowaków przyjemny on raczej nie był. Walczyli, starali się ale ostatecznie tylko zremisowali z najniżej notowaną (przynajmniej przez buków) Nową Zelandią. Z uwagi na obowiązki służbowe ominął mnie bezbramkowy remis Portugalii z W.K.S. (zaraz, czy nie tak wczoraj typowałem?), który to ponoć był najlepszym meczem jaki widziały te mistrzostwa. Tylko dlaczego nie chce mi się nawet szukać skrótu? No tak bramki nie padły przecież!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I wreszcie Brazylia - Korea (ta zła) i próba oglądania, tworzenia ulotki i robienia relacji na tweeterze. Z trojga czynności najbardziej pochłonęła mnie ta ulotka, chociaż mecz mógł się podobać. Nie dzięki Brazylijczykom, bo Ci podeszli do niego raczej na pół gwizdka, ale ta Korea! Walczyli jakby od tego zależało ich życie! Zaraz, przecież...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bohater dnia:&lt;br /&gt;Ji Yun-Nam - Strzelić tak zuchwałego gola słynnym Canarinios - bezcenne!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bramka dnia:&lt;br /&gt;Maicon (Brazylia) - bo za to właśnie kochamy, cenimy, nienawidzimy - niepotrzebne skreślić - Brazylijczyków, tak zwane niestandardowe rozwiązania tam gdzie najmniej się ich spodziewasz.&lt;br /&gt;http://www.irangoals.com/2010/06/15/video-brazil-north-korea/&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Typy na jutro:&lt;br /&gt;Krótko i zwięźle bo spać mi się chce. Honduras - Chile 0:3, Hiszpania - Szwajcaria 2:0, RPA - Urugwaj 0:1.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/30405747-8628929753515032395?l=prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/feeds/8628929753515032395/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=30405747&amp;postID=8628929753515032395&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/8628929753515032395'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/8628929753515032395'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/2010/06/dziennik-mundialowy-dzien-5.html' title='Dziennik Mundialowy - dzień 5'/><author><name>Highlander</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09234942006181304900</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_UNND-V-gkYU/TFf3gwaW2mI/AAAAAAAAAnk/0-bxfyIqfQc/S220/tmb_HunterS.ThompsonTributehat008.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-30405747.post-2509995089855023784</id><published>2010-06-15T02:05:00.000+02:00</published><updated>2010-06-15T02:05:16.813+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dziennik Mundialowy'/><title type='text'>Dziennik Mundialowy - dzień 4</title><content type='html'>Nie jest to przypadek ani tym bardziej lenistwo, że dopiero około 1 w nocy mam chwilę czasu by spożytkować resztki sił na mundialowe bazgroły. Na szczęście udało mi się dziś wyspać, chociaż gdybym wiedział ile się będzie działo pospałbym jeszcze dłużej. Już objechanie supermarketu wzdłuż i wszerz i napchanie auta zakupami okazało się męczące, a był to dopiero początek dnia. Około 13 dostałem telefon z zaproszeniem na rozmowę kwalifikacyjną na 17. Jak zawsze ten sam problem - przypomnieć sobie co to za firma, co to za praca i co było w ogłoszeniu? Kiedy wysyłasz dziennie po pięć CV w różne miejsca, twoja skrzynka szybko zamienia się w śmietnik oficjalnej korespondencji. Jak się okazało rozmowa była bardzo ciekawa, firma i praca też. Prawdopodobnie mam nawet jakieś szanse ją dostać chociaż na drodze może stanąć mi brak doświadczenia. Jeśli się uda będę miał przed sobą nie lada wyzwanie, ale chyba to jest właśnie to czego teraz w życiu potrzebuję. Czy jest o co robić hałas dowiem się jednak dopiero jutro, więc na razie zostawmy to.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wróciłem do domu nakręcony i podbudowany ale szybko zszedłem na ziemię bo przecież moje kochanie za trzy dni oddaje pracę inżynierską i wiecznie muszę na coś "rzucać okiem", sprawdzać albo pomagać w opisach. I tak "rzucałem okiem" przez pięć godzin aż zrobiła się 1 w nocy. Ja i mudial mieliśmy dziś stosunek przerywany dlatego też od 24 godzin nie przeprowadziłem żadnej relacji na twitterze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy straciłem dużo? Chyba nie. Tak jak przewidywałem Holendrzy wygrali z Duńczykami 2:0 chociaż ich gra nie była zbyt barwna i gdyby nie fikuśny samobój i przytomny Kuyt mógłby nawet paść remis. Włochy - Paragwaj również udało mi się wczoraj rozgryźć. Mistrzowie Świata atakowali jak mogli, ale nie są w szczytowej formie. Paragwajczycy wykorzystali swoją szansę, jednak brakuje im jeszcze dojrzałości by "bić mistrza".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O meczu Japonia - Kamerun głównie czytałem, w dodatku nic dobrego, ponoć to najgorszy mecz do tej pory. Może i był to mecz gorszy niż Algieria - Słowenia ale bądźmy szczerzy, patrząc na tegoroczne wyniki obu reprezentacji trudno było spodziewać się wielkiego widowiska. Zastanawiam się czy nad tymi finałami nie krąży jakaś klątwa? Jakby wszyscy naraz (oprócz Niemców) nie trafili z formą, jakby wszyscy naraz (oprócz Niemców) wmówili sobie, że celem tej gry jest nie tyle zdobywanie bramek co ich nie tracenie. Co wieczór wierzę naiwnie, że kolejny dzień będzie inny, ale przełom jakoś nie chce nadejść. Za lekka piłka, za śliska murawa, za głośne trąbienie, może kumulacja tych wszystkich z pozoru śmiesznych zarzutów w istocie robi różnicę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bohater dnia:&lt;br /&gt;Keisuke Honda - Jego zimna krew dała Japonii historyczne zwycięstwo i niezły start. To tyle, nie mam jakiegoś głębszego uzasadnienia, wciąż czekam na dzień, w którym ktoś strzeli dwie albo trzy bramki albo w pojedynkę wygra mecz by móc w tym miejscu obok nazwiska naszkryflać trzy zdania zakończone wykrzyknikami zachwytu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bramka dnia:&lt;br /&gt;Daniel Agger (Dania) - No co? Moja wina, że dzień samych farfocli?&lt;br /&gt;&lt;object height="270" width="480"&gt;&lt;param name='movie' value='http://www.calciotv.info/swf.1669/flowplayer_calciotv.swf' /&gt;&lt;param name='allowfullscreen' value='true' /&gt;&lt;param name='allowscriptaccess' value='always' /&gt;&lt;param name='flashvars' value='config=http://www.calciotv.info/swf/config.ashx?v=38eecede-5078-4fdb-8291-a5d50590c949' /&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Typy na jutro:&lt;br /&gt;Mecz Nowa Zelandia - Słowacja ma poważne szanse zostania nowym Japonia - Kamerun. Mam jednak nadzieję, że nasi sąsiedzi, z którymi jak już wspominałem na Twitterze sympatyzuję, pokażą iście Słowiańską charyzmę i wygrają 2:0.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W starciu Brazylijczyków z Koreą Północną każdy niższy niż 4:0 dla "canarinios" będzie sensacją. Natomiast jeśli chodzi mecz Portugalia - W.K.S. wydaje mi się, że będzie kolejnym pseudo widowiskiem tych finałów, w którym Portugalia wymęczy 1:0.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/30405747-2509995089855023784?l=prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/feeds/2509995089855023784/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=30405747&amp;postID=2509995089855023784&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/2509995089855023784'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/2509995089855023784'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/2010/06/dziennik-mundialowy-dzien-4.html' title='Dziennik Mundialowy - dzień 4'/><author><name>Highlander</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09234942006181304900</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_UNND-V-gkYU/TFf3gwaW2mI/AAAAAAAAAnk/0-bxfyIqfQc/S220/tmb_HunterS.ThompsonTributehat008.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-30405747.post-3289151785103088725</id><published>2010-06-13T23:02:00.003+02:00</published><updated>2010-07-08T08:40:22.854+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dziennik Mundialowy'/><title type='text'>Dziennik Mundialowy - dzień 3</title><content type='html'>Długo nie mogłem się rozbudzić, ale warto było poleżeć bo wpadł mi do głowy genialny pomysł. Przez tydzień kombinowałem nad tematem pięciominutowej prezentacji z angielskiego a tu nagle - OŚWIECENIE. Przecież o historii mistrzostw to ja mogę godzinę nawijać, tym bardziej pięć minut nie sprawi problemu. Kolos z Historii Filmu Powszechnego poszedł jak poszedł, może będzie 3, może nie. Potem szybkie przygotowanie prezentacji, angielski i sru do domu na Niemcy - Australia. W autobusie zdążyłem jeszcze przespać się trochę na szybie, a przez resztę drogi toczyłem nierówną walkę z własnym pęcherzem. Pan "pekaeśnik" był nadzwyczaj uprzejmy, rozgadany i charyzmatyczny, czułem się niemal jakby jechał z nami KO-wiec. Nie zrozumcie mnie źle, ironizuję ale tak naprawdę miły bus driver to coś równie spotykanego jak plażowiczki topless nad Bałtykiem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dwóch meczów, które mnie ominęły nie żałuję, bo i czego tu żałować. Słowenia tak jak typowałem wymęczyła 1:0 z Algierią, osłabioną dodajmy. Również osłabiona Serbia nie zatrzymała Ghany co osobiście traktuję jako niespodziankę, wydaje mi się że w tej grupie wart będziesz tyle ile pokażesz w meczu z Niemcami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No właśnie, wreszcie mamy drużynę, którą fajnie się patrzy, trudno już że są to Niemcy, grunt że pojawił się taki zespół. Loew miał świetną taktykę, na początku wpuścił rutyniarzy a jak zrobiło się 2:0 dawał szansę tym, którym chciało się grać - efekt 4:0 w pięknym stylu i Niemcy póki co zrobili najśmielszy krok w stronę Nike. I pomyśleć, że to wszystko bez Ballacka!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bohater dnia&lt;br /&gt;Thomas Muller - bramka i asysta w meczu z Australią oraz dużo miłej dla oka gry w wykonaniu tego piłkarza.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bramka dnia&lt;br /&gt;Thomas Muller (Niemcy)&lt;br /&gt;&lt;object height="340" width="560"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/A81mQr2JDR0&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;color1=0x234900&amp;color2=0x4e9e00"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/A81mQr2JDR0&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;color1=0x234900&amp;color2=0x4e9e00" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="560" height="340"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Typy na jutro&lt;br /&gt;Jutro chyba najciekawszy do tej pory dzień - każdy z trzech meczów przyciąga uwagę. Na drugie śniadanie Holandia zagra z Danią. To zdecydowanie mecz dnia, jednak patrząc na ostatnią formę Duńczyków (porażki z Australią i RPA) i Holendrów (demolka Ghany i Węgier) nie mam wątpliwości - 2:0 dla "pomarańczowych".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W drugim meczu skłaniam się ku bramkowemu remisowi 1:1, a może nawet 2:2. Obie ekipy są siebie warte Japonia nie wygrała meczu od marca (4 kolejne porażki) zaś Kamerun jeszcze lepiej bo od stycznia (ostatnio przegrali 3:4 z Serbią).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na deser, a raczej na kolację i to taką obiado, pojedynek obrońców tytułu z nieźle prezentującym się ostatnio Paragwajem. Włosi to Włosi, bez względu na fakt, że nie wygrali jeszcze w tym roku żadnego spotkania, na papierze zawsze będą mocni. Paragwaj pokonał ostatnio Grecję i Koreę Północną, a także zremisował z W.K.S. i przegrał z Irlandią - wydaje mi się, że po niezłym meczu będzie 1:1.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/30405747-3289151785103088725?l=prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/feeds/3289151785103088725/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=30405747&amp;postID=3289151785103088725&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/3289151785103088725'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/3289151785103088725'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/2010/06/dziennik-mundialowy-dzien-3.html' title='Dziennik Mundialowy - dzień 3'/><author><name>Highlander</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09234942006181304900</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_UNND-V-gkYU/TFf3gwaW2mI/AAAAAAAAAnk/0-bxfyIqfQc/S220/tmb_HunterS.ThompsonTributehat008.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-30405747.post-5385955343517690390</id><published>2010-06-12T23:10:00.001+02:00</published><updated>2010-07-08T08:40:22.856+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dziennik Mundialowy'/><title type='text'>Dziennik Mundialowy - dzień 2</title><content type='html'>Mundial rozkręca się powoli, podobnie jak letnia sesja na uczelni. Dziś bardzo nieśmiałe podejście do zerówki z Komunikacji Kulturowej, jutro nieco śmielsze ale i trochę szalone do zaliczenia z Historii Filmu. Mylą mi się rosyjscy twórcy awangardowi i przedrewolucyjni, prawie nic nie wiem o ich francuskich odpowiednikach, a jeśli o Niemców chodzi to również daleko mi do eksperta. W dodatku okazało się, że straciłem dwa dni na naukę o amerykańskim kinie lat 20-stych i slapsticku, bo ma tego nie być na kolosie. Nie chce mi się rozkładać pryczy więc testuję spanie na ziemi - jest do dupy ale trudno powiedzieć czy gorzej niż na pryczy. Jeśli chodzi o nadchodzącą sesję to czuję się trochę jak Seaman na mistrzostwach w 2002 roku - niby jeszcze daję radę ale chyba już za stary na to jestem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z trzech dzisiejszych meczów dwa miały być hitami. Nie wyszło z tego za wiele. Argentyna nie przemęczała się specjalnie z Nigerią, a że 1:0 było już po 5 minutach, to tym gorzej dla widowiska. Może zrobiło by się 1:1 ale skutecznie zapobiegał temu Kalu Uche. W "meczu wieczoru" nie wszystko potoczyło się tak jak wczoraj typowałem. Anglia pewnie by wygrała, ale kto mógł przewidzieć, że Green na pół sekundy zamieni się w żelbetonowy kloc. Widząc tą bramkę Jacek Krzynówek pewnie lekko uśmiechnął się pod nosem - no cóż jak mówi powiedzenie: &lt;strike&gt;Człowiek strzela, Pan Bóg piłki nosi&lt;/strike&gt; Kto nie próbuje, ten nie ma. Jankesi powinni się ciesz, bo skoro wymęczyli remis z Anglią, to teraz już tylko z górki na pazurki - prosto do jednej ósmej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Już starożytni wiedzieli, że jeśli lud nie ma chleba to trzeba dać mu chociaż igrzyska. Grecki rząd na pewno po cichu liczył na powtórkę z 2004 roku. Przeliczył się, potomkowie spartan mogą już powoli wypuszczać powietrze z materacy i układać rzeczy, które mają iść na spód walizki, bo nie wróże im rewelacji ani z Nigerią ani tym bardziej z Argentyną, najwyższa pora też chyba zmienić trenera i przestać żyć mistrzostwem z Portugalii - TO BYŁO 6 LAT TEMU!!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bohater dnia:&lt;br /&gt;Vincent Enyeama - Nigeria co prawda przegrała, ale tylko 1:0. Enyeama nie miał szans przy bramce, a potem bronił jak natchniony i zatrzymał samego Messiego, dla mnie to wystarczy, tym bardziej, że i dziś nie wydarzyło się w RPA nic epickiego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bramka dnia:&lt;br /&gt;Gabriel Heinze (Argentyna)&lt;br /&gt;&lt;object height="320" width="480"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.dailymotion.pl/swf/video/xdnfp3"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowScriptAccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed type="application/x-shockwave-flash" src="http://www.dailymotion.pl/swf/video/xdnfp3" width="480" height="320" allowfullscreen="true" allowscriptaccess="always"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Typy na jutro.&lt;br /&gt;Słowenia sprawia wrażenie drużyny solidnej jednak nie grała zbyt wiele przed samymi mistrzostwami, więc nie ma z czego wyciągać wniosków. Algieria straszy bardziej na papierze niż na boisku, dlatego skłaniam się ku naszym rywalom z eliminacji - 1:0 dla Słowenii.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W meczu Serbia - Ghana stawiam na (niestety) bezbramkowy remis. Serbowie mają potencjał ale skoro remisują z Polską, która kilka dni później przegrywa sześcioma bramkami, to znaczy, że nie są najlepiej przygotowani. Co do Ghany natomiast to wydaje mi się, że jedynym jej atutem jest fakt, iż te mistrzostwa odbywają się w Afryce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ostatnia teza chyba nie wymaga specjalnej obrony ani argumentacji - Niemcy - Australia 3:0.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli chodzi o moje "Twitterowe" spostrzeżenia na gorąco, to jutro uda mi się na żywo obejrzeć tylko wieczorne spotkanie o 20:30 i też o tej godzinie zapraszam na www.twitter.com/jajho.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/30405747-5385955343517690390?l=prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/feeds/5385955343517690390/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=30405747&amp;postID=5385955343517690390&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/5385955343517690390'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/5385955343517690390'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/2010/06/dziennik-mundialowy-dzien-2.html' title='Dziennik Mundialowy - dzień 2'/><author><name>Highlander</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09234942006181304900</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_UNND-V-gkYU/TFf3gwaW2mI/AAAAAAAAAnk/0-bxfyIqfQc/S220/tmb_HunterS.ThompsonTributehat008.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-30405747.post-4416733478993003132</id><published>2010-06-11T22:50:00.003+02:00</published><updated>2010-07-08T08:39:45.997+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dziennik Mundialowy'/><title type='text'>Dziennik Mundialowy - dzień 1</title><content type='html'>Uff co za cudowny upał. Dzień spędzony na czytaniu książki "Wolna kultura" i czekaniu na początek MŚ. Potem podróż do Krakowa między meczami, szybkie zakupy w Kauflandzie i oto jestem pisząc te bzdury. Jak na pierwszy dzień nie wydarzyło się za wiele. Pamiętam jak dziś pierwszy dzień ostatnich mistrzostw i piękny mecz otwarcia z 6 pięknymi bramkami a potem blamaż naszych z Ekwadorem. Pamiętam też rok 2002 i sensacyjne zwycięstwo Senegalu. Pamiętam 98 i wygraną Brazylii oraz pięknego gola Hadjiego w meczu z Norwegią... i tak można by snuć. Dziś mieliśmy jeden mecz niezły i jeden przejaw antyfutbolu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bohater dnia - Giovanni dos Santos&lt;br /&gt;W drużynie Meksyku prezentował się zdecydowanie najlepiej. Był szybki, dynamiczny i przebojowy, na niewiele się to co prawda zdało, ale w tym pierwszym dniu wystarczyło trochę się wyróżnić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bramka dnia - S. Tshabalala&lt;br /&gt;Do wyboru były aż dwa gole, chyba nie ma wątpliwości, który był ładniejszy.&lt;br /&gt;&lt;object height="340" width="560"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/jCexONAfnDU&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;color1=0x234900&amp;color2=0x4e9e00"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/jCexONAfnDU&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;color1=0x234900&amp;color2=0x4e9e00" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="560" height="340"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pierwsza połowa meczu otwarcia nie porwała, ale z każdą minutą było widać jak obie drużyny się rozkręcają. Gdyby RPA było Włochami, to wygrałoby ten mecz 1:0, ale że jest RPA to pewnie cieszy się i z remisu. Tylko czy jest się z czego cieszyć? Przecież skoro remis z Meksykiem, to co z Urugwajem i Francją, które teoretycznie są silniejsze. A Meksyk? Zwycięstwo z RPA to była dla nich podstawa do walki o awans. Los sprzyja gospodarzom o tyle, że w drugim meczu również padł remis, co pozwala sądzić, iż będzie to grupa bardziej wyrównana niż wydawało się na początku. Francja faktycznie nie jest w formie, bo gdyby była spokojnie wygrałaby trzema bramkami. Urugwaj ewidentnie nie jest w formie i punkt w tym meczu traktować powinien jako sukces.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Typy na jutro...&lt;br /&gt;W grupie B faworyt jest jeden - Argentyna. Jedynym jej problemem jest Maradona, ale to wyjdzie dopiero w późniejszych rundach, z silniejszymi rywalami. Nigeria nie pokazała wiele na tegorocznym PNA (chociaż zaszła do półfinału) o czym najlepiej świadczy bilans bramkowy 5:4 w pięciu spotkaniach. Od tamtej pory wiele się raczej nie zmieniło, bo na trzy sparingi rozegrane przed finałami, Uche i jego kumple wygrali tylko jeden z Koreą Północną. Argentyna w ostatnim półroczu imponuje formą i chociaż bezpośrednio przed mistrzostwami sparowała jedynie z Kanadą i Haiti, to raczej połknie jutro Nigerię - typuję 2:0 w tym spotkaniu dla podopiecznych Diego Armando.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W drugim meczu tej grupy wskazanie faworyta nie jest już tak łatwe, jednak wątpię by padł w nim remis. Mam wrażenie, że Grecja powtórzy wynik z mistrzostw w USA i wróci pod Olimp na tarczy. Pierwszym oprawcą będą właśnie Koreańczycy, którzy wygrają 2:1.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zostaje nam jeszcze anglojęzyczne starcie pomiędzy Anglią i USA. Nie mam wątpliwości, że Wyspiarze, będący w gronie faworytów, poradzą sobie z Jankesami a na tablicy wyników po 90 minutach będzie przynajmniej 3:1.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jutro na żywo obejrzę prawdopodobnie tylko wieczorne spotkanie Anglików. Może uda się też Argentyna - Nigeria, ale to jeszcze nie jest pewne. Na pewno widzimy się na Twitterze o 20:30, na 50% również o 16:30, no i oczywiście kolejny odcinek Dziennika też będzie późnym wieczorem.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/30405747-4416733478993003132?l=prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/feeds/4416733478993003132/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=30405747&amp;postID=4416733478993003132&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/4416733478993003132'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/4416733478993003132'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/2010/06/dziennik-mundialowy-dzien-1.html' title='Dziennik Mundialowy - dzień 1'/><author><name>Highlander</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09234942006181304900</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_UNND-V-gkYU/TFf3gwaW2mI/AAAAAAAAAnk/0-bxfyIqfQc/S220/tmb_HunterS.ThompsonTributehat008.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-30405747.post-6215292825297657595</id><published>2010-06-10T22:01:00.002+02:00</published><updated>2010-06-11T15:46:57.140+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dziennik Mundialowy'/><title type='text'>Dziennik Mundialowy - dzień 0</title><content type='html'>Jutro pierwszy dzień Mundialu - to taki moment, na który mnie podobni idioci, wierzący w czystość tej gry i dożycie sukcesów reprezentacji Polski, czekają 4 lata. Jutro do 16 będziemy tupać nóżkami, następnie przez dwa dni bardzo się cieszyli, potem czekali na fazę grupową a później na finał, który i tak będzie słaby jak wszystkie współczesne - bo bądźmy szczerzy dla bezstronnego widza ostatni dobry finał to był w 1986 roku. Wtedy w Meksyku w finale padło 5 bramek, czyli więcej niż w trzech kolejnych razem wziętych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W RPA wygra Hiszpania lub Holandia, ewentualnie Anglia albo Argentyna - przynajmniej ja tak typuję. Nie chce mi się tego uzasadniać, może w kolejnych dniach wypierdzę jakąś mądrość w tym temacie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzień przed startem mistrzostw był tak męczący i stresujący, że traktuję go jak swoistą pokutę przed piłkarską ucztą. Najpierw o 6:30 rano stanąłem oko w oko z pająkiem wielkości plastikowej zakrętki i od razu się rozbudziłem. Następnie odbębniłem ostatni dzień na żałosnej umowie zlecenie, w marnej choć nieźle płatnej pracy. Był bardzo dziwny, na niczym nie mogłem się skupić i głównie czytałem książkę o kinie niemym, bo w niedzielę mam z tego zaliczenie. Potem starałem się załatwić sobie trochę formalności w związku z nową, jeszcze bardziej gównianą i koszmarnie płatną pracą, ale wszystkie kłody świata stawały mi na drodze co odczytałem jako znak, że należy sobie odpuścić. Dzięki temu spokojnie pooglądam sobie meczyki, a praca w końcu przyjdzie, lepsza, bardziej opłacalna, ciekawsza, przecież życie nie znosi próżni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Typy na jutro...&lt;br /&gt;W meczu otwarcia stawiam na remis. Mecze otwarcia często kończą się remisami, to po pierwsze. RPA to średniacy ale i gospodarze z ogromną napinką więc "tanio skóry nie sprzedadzą". Meksyk jest słodko-kwaśną drużyną. Na papierze są mocni, a w bramce mają pół-boga. W praktyce potrafią pogonić Włochów ale dla Holandii i Anglii byli tłem, a pół-bóg ma ponoć jutro grzać ławę. Dokładny wynik? 1:1 albo 2:2&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W drugim meczu Francja przegra z Urugwajem, kto wie może nawet więcej niż jedną bramką. "Koguciki" ledwo pokonały Kostarykę, zremisowały z Tunezją i przegrały z Chinami, więc albo nie są w formie, albo uknuli misterną zmyłkę, na którą reszta świata ma się nabrać. Urugwaj ciężko rozgryźć bo przed finałami nie grali za wiele, praktycznie tylko w maju z Izraelem (4:1), jednak w ataku mają duet Suarez-Forlan a to cholernie mocny argument - mój typ to 2:1 dla pierwszych w historii mistrzów świata.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I jeszcze jedno, oby ta afrykańska pogoda, którą mam za oknem utrzymała się co najmniej do końca mudialu a najlepiej do końca grudnia, do jutra.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS - Normalnie w tym miejscu wstawiłbym jakiś filmik z mistrzostw, zamiast tego odrobina czarnego humoru.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object height="385" width="480"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/UDnyS1CtM4g&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/UDnyS1CtM4g&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/30405747-6215292825297657595?l=prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/feeds/6215292825297657595/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=30405747&amp;postID=6215292825297657595&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/6215292825297657595'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/6215292825297657595'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/2010/06/dziennik-mundialowy-dzien-0.html' title='Dziennik Mundialowy - dzień 0'/><author><name>Highlander</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09234942006181304900</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_UNND-V-gkYU/TFf3gwaW2mI/AAAAAAAAAnk/0-bxfyIqfQc/S220/tmb_HunterS.ThompsonTributehat008.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-30405747.post-331482250774944983</id><published>2010-05-29T12:41:00.000+02:00</published><updated>2010-07-08T08:42:15.134+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wysypisko śmieci'/><title type='text'>TOP 10 filmów tygodnia 29.05 - 04.06</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://history.sandiego.edu/gen/filmnotes/images/all01.gif" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://history.sandiego.edu/gen/filmnotes/images/all01.gif" width="145" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Angielski Pacjent - Sobota 29.05 15:30, Ale Kino!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #f1c232;"&gt;Wszyscy Ludzie Prezydenta&lt;/span&gt; - Sobota 29.05 21:00, TCM &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pianistka - Niedziela 30.05 0:35, Ale Kino!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ostatnie Tango w Paryżu - Poniedziałek 31.05 0:25, TVP 2&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przełamując Fale - Poniedziałek 31.05 0:55, TVP Kultura&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Brudny Harry - Poniedziałek 31.05 23:40, TCM&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://chasness.files.wordpress.com/2008/11/get_carter.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://chasness.files.wordpress.com/2008/11/get_carter.jpg" width="133" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Tańcząc w Ciemnościach - Wtorek 01.06 00:35, TVP Kultura&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;E.T. - Wtorek 01.06 20:25, TVP 1&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #f1c232;"&gt;Dopaść Cartera&lt;/span&gt; - Wtorek 01.06 21:00, TCM&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dreamgirls - Piątek 4.06 20:00, Polsat&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/30405747-331482250774944983?l=prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/feeds/331482250774944983/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=30405747&amp;postID=331482250774944983&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/331482250774944983'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/331482250774944983'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/2010/05/top-10-filmow-tygodnia-2905-0406.html' title='TOP 10 filmów tygodnia 29.05 - 04.06'/><author><name>Highlander</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09234942006181304900</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_UNND-V-gkYU/TFf3gwaW2mI/AAAAAAAAAnk/0-bxfyIqfQc/S220/tmb_HunterS.ThompsonTributehat008.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-30405747.post-3339197284378360976</id><published>2010-05-22T07:00:00.000+02:00</published><updated>2010-05-22T07:00:01.523+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ostatnio Widziałem...'/><title type='text'>Ostatnio widziałem... Iron-Man 2 i Precious</title><content type='html'>"Wygląda to trochę tak, jakby cały wysiłek twórców koncentrował się na "nie spieprzeniu" dorobku pierwszej części, a nie na zrobieniu czegoś jeszcze lepszego, jak nakazywałaby logika."&lt;br /&gt;&lt;object height="340" width="560"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/siQgD9qOhRs&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/siQgD9qOhRs&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="560" height="340"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"...jedna z nielicznych "perełek" na długiej liście tegorocznych Oscarów, film poruszający i traktujący o czymś daleko bardziej głębokim niż rozbrajanie bomb na pustyni."&lt;br /&gt;&lt;object height="340" width="560"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/b5FYahzVU44&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/b5FYahzVU44&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="560" height="340"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.esensja.pl/obrazki/ilustracje//93877_iron_man_2_2_450.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://www.esensja.pl/obrazki/ilustracje//93877_iron_man_2_2_450.jpg" width="134" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: #f1c232;"&gt;Iron-Man 2&lt;/span&gt; - Pierwsza część wniosła w świat komiksowych adaptacji przyjemny powiew świeżości, bo chociaż konwencją nie odstawała od schematu tego gatunku, to podbijała serce osobliwą postacią głównego bohatera i tryskającym z ekranu poczuciem humoru. W sequel'u rewolucji już nie ma, jest po prostu jeszcze więcej tego samego, ale nie jest to już zaskakujące. Fan serii jest szczęśliwy ale postronny widz staje w obliczu filmu, do którego trudno się mu ustosunkować. Niby nie jest zły, niby śmieszy, niby ekscytuje i dostarcza wszystkiego tego, czego można oczekiwać wybierając się nań do kina, ale z drugiej strony nie wnosi nic nowego. Wygląda to trochę tak, jakby cały wysiłek twórców koncentrował się na "nie spieprzeniu" dorobku pierwszej części, a nie na zrobieniu czegoś jeszcze lepszego, jak nakazywałaby logika. Może i nie było za bardzo z czego zrobić lepszego filmu, a może nikomu się po prostu nie chciało. Bezpieczniej było powielić sprawdzony schemat niż ryzykować porażkę. Nie ma się do czego przyczepić, ale też nie ma czego wychwalać, a co za tym idzie kompleksowym podsumowaniem staje się fraza - "no, nawet niezłe". Owa "niezłość", w tym przypadku nie oznacza jednak nic dobrego, bo mówiąc wprost Favreau odciął po prostu kolejny kupon. Fanem pierwszej części jestem i pozostanę, ale druga wnosi do kanonu komiksowych adaptacji tyle co sequel "Fantastycznej 4".&lt;br /&gt;OCENA: 5/10&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.mojeopinie.pl/img/zoom0/Precious_poster.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://www.mojeopinie.pl/img/zoom0/Precious_poster.jpg" width="140" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: #f1c232;"&gt;Precious: Based on the Novel Push by Sapphire&lt;/span&gt; - Czyż nie można było tego nazwać po prostu "Preszyss" bez tego przydługiego dodatku, który w przekazie ustnym i tak jest i będzie notorycznie pomijany? Mniejsza z tym. Jakby nie patrzeć jest to jedna z nielicznych "perełek" na długiej liście tegorocznych Oscarów, film poruszający i traktujący o czymś daleko bardziej głębokim niż rozbrajanie bomb na pustyni. Uznanie należy się nie tylko za scenariusz, ale przede wszystkim za aktorstwo i reżyserię. Przecież Sidibe to totalna debiutantka, która pojawiła się nie wiadomo skąd i od razu zgarnęła nominacje do Oscara i Globu. Lee Daniels również nie imponuje dorobkiem a mimo to wspiął się na wyżyny sztuki reżyserskiej, bo mając do dyspozycji niewielki budżet, grupę żółtodziobów i Mariah Carey, stworzył film bez dwóch zdań świetny. "Precious" to taki trochę koszmar z happy-endem, film który łączy w sobie bardzo skrajne emocje. Z jednej strony przemoc i nienawiść, z drugiej miłość i dobroć w najczystszej postaci. Wzruszy Cię i zdołuje ale jednocześnie natchnie optymizmem, pokazując że nawet z największego syfu można się wyrwać jeśli tylko bardzo się chce. Za oceanem rzadko ostatnio powstają filmy tak wyraziste.&lt;br /&gt;OCENA: 9/10&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="color: #cc0000;"&gt;FINISH HIM!&lt;/div&gt;Hell Ride - Mieszanina seksu i strzelania zapakowana w gównianą fabułę i okraszona marnym aktorstwem, ratuje to jedynie Dennis Hopper.&lt;br /&gt;OCENA: 3/10&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Galerianki - W gruncie rzeczy górne stany średniości ale jak na nasze warunki niemal arcydzieło.&lt;br /&gt;OCENA: 7/10&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Stary kocham Cię - Trochę tylko śmieszne, głównie nudne.&lt;br /&gt;OCENA: 4/10&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Happy End&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/KZ2FU85BSUI&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/KZ2FU85BSUI&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/30405747-3339197284378360976?l=prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/feeds/3339197284378360976/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=30405747&amp;postID=3339197284378360976&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/3339197284378360976'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/3339197284378360976'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/2010/05/ostatnio-widziaem-iron-man-2-i-precious.html' title='Ostatnio widziałem... Iron-Man 2 i Precious'/><author><name>Highlander</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09234942006181304900</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_UNND-V-gkYU/TFf3gwaW2mI/AAAAAAAAAnk/0-bxfyIqfQc/S220/tmb_HunterS.ThompsonTributehat008.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-30405747.post-5651527326584652010</id><published>2010-05-21T07:00:00.001+02:00</published><updated>2010-07-08T08:42:15.136+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wysypisko śmieci'/><title type='text'>TOP 10 filmów tygodnia 22.05 - 28.05</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.montana.edu/procrastinator/wp-content/uploads/2008/04/pulp-fiction-poster-orig1.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://www.montana.edu/procrastinator/wp-content/uploads/2008/04/pulp-fiction-poster-orig1.jpg" width="136" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Shaolin Soccer - Sobota 22.05 9:00, Ale Kino!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Śniadanie u Tiffaniego - Sobota 22.05 10:40, Ale Kino!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Eksperyment - Niedziela 23.05 23:55, Ale Kino!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;15:10 do Yumy - Poniedziałek 24.05 20:10, Ale Kino!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Złoto Pustyni - Poniedziałek 24.05 21:00, TCM&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ivan Groźny - Środa 26.05 14:05, TVP Kultura &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.film.gildia.pl/_n_/film/filmy/point_blank/poster-200.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://www.film.gildia.pl/_n_/film/filmy/point_blank/poster-200.jpg" width="127" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Wielka Heca Bowfingera - Środa 26.05 20:45, TVP 2&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;eXistenZ - Piątek 28.05 20:00, Tele 5&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #f1c232;"&gt;Zbieg z Alcatraz&lt;/span&gt; - Piątek 28.05 21:00, TCM&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #f1c232;"&gt;Pulp Fiction&lt;/span&gt; - Piątek 28.05 23:00, Ale Kino!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/30405747-5651527326584652010?l=prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/feeds/5651527326584652010/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=30405747&amp;postID=5651527326584652010&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/5651527326584652010'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/5651527326584652010'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/2010/05/top-10-filmow-tygodnia-2205-2805.html' title='TOP 10 filmów tygodnia 22.05 - 28.05'/><author><name>Highlander</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09234942006181304900</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_UNND-V-gkYU/TFf3gwaW2mI/AAAAAAAAAnk/0-bxfyIqfQc/S220/tmb_HunterS.ThompsonTributehat008.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-30405747.post-5503824914981846723</id><published>2010-05-17T07:00:00.004+02:00</published><updated>2010-05-17T07:00:05.316+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ostatnio Widziałem...'/><title type='text'>Ostatnio widziałem... Ciacho i Raj dla par</title><content type='html'>"Ciacho to najzwyklejsza w świecie "głupia komedia", taka w typowo amerykańskim stylu."&lt;br /&gt;&lt;object height="340" width="560"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/SvTlMIFXXAM&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/SvTlMIFXXAM&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="560" height="340"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"To co dla widza miało być sztampową komedią romantyczną, okazało się pozbawioną błysku dłużyzną."&lt;br /&gt;&lt;object height="344" width="425"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/I9jthcr5bPI&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/I9jthcr5bPI&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://takifilm.files.wordpress.com/2009/12/ciacho_wtf.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://takifilm.files.wordpress.com/2009/12/ciacho_wtf.jpg" width="138" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: #f1c232;"&gt;Ciacho&lt;/span&gt; - "Pitbullem" Patryk Vega tak wysoko powiesił sobie poprzeczkę, że kolejny jego film miał pokazać czy jest artystą przez duże "A" czy po prostu szarakiem z przebłyskami. Reżyser sprytnie uciekł od tego osądu celując w kino zupełnie niepoważne i wręcz niespotykane jak na polskie warunki. Ciacho to najzwyklejsza w świecie "głupia komedia", taka w typowo amerykańskim stylu. Zadziwiające jakże nieprzyzwyczajeni jesteśmy do takich eksperymentów na naszym podwórku, chociaż zupełnie nie przeszkadzają nam one gdy przylatują tu z za wielkiej wody. Vega postanowił zaryzykować i... przegrał, bo jego scenariusz jest zbyt amerykański by wiarygodnie wypaść w naszych warunkach. Róbmy głupie komedie, dlaczego nie, ale niech trącą swojskimi klimatami jak niegdyś "13 posterunek", kreując archetypy bohaterów w krzywym zwierciadle rzeczywistości, a nie zasysając gotowe wzorce z fabryki snów. Do tego dochodzą te koszmarne dialogi, oparte na dowcipach z brodą i seksistowskich punch line'ach w najtańszym wydaniu. Potrawę do reszty psuje plastikowe (bo nawet nie drewniane) aktorstwo Trzebiatowskiej, które jest tak żałosne, że zasługuje na trzydniową żałobę narodową. Jakkolwiek by nie próbować utożsamić się z konwencją i tak nie sposób nawet przez chwilę dobrze się bawić, bo zanim coś na dobre zacznie Cię śmieszyć trzy razy zdąży już zirytować głupotą i wtórnością. Są też plusy. Brawa za aktorstwo dla Małaszyńskiego i dla Bossaka, który jako jedyny obecnie aktor (hmm, duże słowo) ze stajni "M jak Miłość" próbuje jakoś wyprowadzić swoją karierę z telenowelowego zakrętu, miast odcinać kupony od popularności. Brawo też dla marketingowców, za świetną kampanię promocyjną i mistrzowskie posunięcie z WOŚP, chapeau bas! I takie ciche, nieśmiałe brawa dla Vegi za odwagę twórczą, zwieńczone jednak donośnymi gwizdami za wykonanie.&lt;br /&gt;OCENA: 3/10&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://img.stopklatka.pl/dat/img/7a453ce93b0cb24.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://img.stopklatka.pl/dat/img/7a453ce93b0cb24.jpg" width="137" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="color: #f1c232;"&gt;Raj dla par &lt;/span&gt;- Przewrotny tytuł, podobnie zresztą jak film. To co dla bohaterów miało być luksusowym kurortem okazało się droga przez mękę. To co dla widza miało być sztampową komedią romantyczną, okazało się pozbawioną błysku dłużyzną. Zachęcająca obsada aktorska, która wydawać by się mogło gwarantowała pewien poziom poczucia humoru, zupełnie nie miała pola do popisu. W jednej zaledwie pojedynczej scenie, zmagań w Guitar Hero było widać światełko w tunelu ale to nie było nawet śmieszne a co najwyżej zabawne. Poza tym, ciągłe narzekania i rozczarowania, bolesne zderzenia z małżeńską rzeczywistością i triumfująca na końcu miłość (o ile można tak nazwać uczucie, którym darzą się tytułowe pary). Wszystko to tak dziwne, abstrakcyjnie nie logiczne i paradoksalnie nie życiowe, że już w połowie masz ochotę podziękować Panu Billingsley'owi za wspólnie spędzony czas. Ktoś zapyta, od kiedy to komedie romantyczne są logiczne i życiowe? Nie są, ale to nie jest ani komedia ani tym bardziej romantyczna. Skoro zatem wiadomo, że nie jest śmiesznie, wiadomo że nie jest romantycznie, wiadomo jak się zaczyna i wiadomo jak się kończy, to nie ma potrzeby oglądania, wiadomo.&lt;br /&gt;OCENA: 4/10&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="color: #cc0000;"&gt;FINISH HIM!&lt;/div&gt;Dzienniki Nimfomanki - Film erotyczny, fabularnie nie odstający od klasyków tego gatunku.&lt;br /&gt;OCENA: 4/10&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nowszy Model - Niezła komedia romantyczna, uciekająca nieco od schematu, może nawet dająca do myślenia, w porywach.&lt;br /&gt;OCENA: 6/10&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Operacja Dunaj - Czesi wyciągnęli do nas pomocną dłoń a my wciągnęliśmy ich w nasze bagno.&lt;br /&gt;OCENA: 3/10&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Happy Endu dziś nie będzie, bo tyle komedi romantycznych, że wyczerpał się limit.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/30405747-5503824914981846723?l=prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/feeds/5503824914981846723/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=30405747&amp;postID=5503824914981846723&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/5503824914981846723'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/5503824914981846723'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/2010/05/ostatnio-widziaem-ciacho-i-raj-dla-par.html' title='Ostatnio widziałem... Ciacho i Raj dla par'/><author><name>Highlander</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09234942006181304900</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_UNND-V-gkYU/TFf3gwaW2mI/AAAAAAAAAnk/0-bxfyIqfQc/S220/tmb_HunterS.ThompsonTributehat008.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-30405747.post-6927107118717109176</id><published>2010-05-14T09:04:00.000+02:00</published><updated>2010-07-08T08:42:15.138+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wysypisko śmieci'/><title type='text'>TOP 10 filmów tygodnia 15.05 - 21.05</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.moviecentar.com/wp-content/uploads/2010/02/Bullitt-Poster.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://www.moviecentar.com/wp-content/uploads/2010/02/Bullitt-Poster.jpg" width="129" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Przygody Robin Hooda - Sobota 15.05 11:05, TCM&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bullitt - Sobota 15.05 18:30, TCM&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Idioci - Sobota 15.05 23:30, TVP Kultura&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sokół Maltański - Poniedziałek 17.05 0:05, TVP 1&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zelig - Poniedziałek 17.05 20:10, Ale Kino!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://rjdent.files.wordpress.com/2009/08/doors-movie-poster1.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://rjdent.files.wordpress.com/2009/08/doors-movie-poster1.jpg" width="129" /&gt;&lt;/a&gt;Chłopcy z Ferajny - Poniedziałek 17.05 21:00, TCM&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Buntownik bez powodu - Czwartek 20.05 0:35, TVP 1&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;The Doors - Czwartek 20.05 0:50, TVP 2&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Osiem i pół - Czwartek 20.05 1:35, TVP Kultura&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pancernik Potiomkin - Czwartek 20.05 16:00, TVP Kultura&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/30405747-6927107118717109176?l=prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/feeds/6927107118717109176/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=30405747&amp;postID=6927107118717109176&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/6927107118717109176'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/6927107118717109176'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/2010/05/top-10-filmow-tygodnia-1505-2105.html' title='TOP 10 filmów tygodnia 15.05 - 21.05'/><author><name>Highlander</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09234942006181304900</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_UNND-V-gkYU/TFf3gwaW2mI/AAAAAAAAAnk/0-bxfyIqfQc/S220/tmb_HunterS.ThompsonTributehat008.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-30405747.post-2602570805333133242</id><published>2010-05-10T07:00:00.014+02:00</published><updated>2010-05-10T07:00:03.192+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ostatnio Widziałem...'/><title type='text'>Ostatnio widziałem... Kick-ass i Starcie Tytanów</title><content type='html'>"Kick-ass jest adaptacją komiksu, która trzyma się klasycznego schematu, jednocześnie wywracając go na drugą stronę i prześmiewając na wszystkie możliwe sposoby."&lt;br /&gt;&lt;object height="344" width="425"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/tE73rQfSPYo&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/tE73rQfSPYo&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"...nowa wersja raczej nie przejdzie do historii, bo jest to klasyczna super produkcja naszych czasów i prawdopodobnie zgubi się w kotle historii pośród dziesiątek bliźniaczo podobnych filmów.."&lt;br /&gt;&lt;object height="340" width="560"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/q6CJenNMsb4&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/q6CJenNMsb4&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="560" height="340"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://static.polter.pl/sub/Wiesci-i-plakat-Kick-Ass-bw38051.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://static.polter.pl/sub/Wiesci-i-plakat-Kick-Ass-bw38051.jpg" width="133" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: #ffd966;"&gt;Kick-ass&lt;/span&gt; - Można by zrecenzować ten film właściwie jednym słowem - ZAJEBISTY! Ale to nie było by do końca trafne, bo po pierwsze nic nie jest uniwersalnie zajebiste, a po drugie wielowariantowość interpretacji tego słowa może wprowadzić w błąd. Kick-ass jest adaptacją komiksu, która trzyma się klasycznego schematu, jednocześnie wywracając go na drugą stronę i prześmiewając na wszystkie możliwe sposoby. Trzeba dysponować podstawową wiedzą komiksową, żeby lepiej zrozumieć ten film, a im ta wiedza głębsza tym więcej dla widza radości z oglądania. Można by kaprysić, że rewolucja zjadła własne dzieci, bo po prześmiewczym początku przechodzimy do zakończenia utrzymanego w bardzo konserwatywnym tonie, ale wydaje mi się, że niema sensu zbytnio rozgrzebywać tematu. Zapewne myślą przewodnią autorów komiksu było stworzenie czegoś "innego", zbuntowanego i podobnie było z ekranizacją. "Kick-ass" spełnia swoją rolę, parodiuje nie popadając w tandetę, a przy okazji daje pstryczka w nos konkurencji, bo jest nakręcony o niebo lepiej niż nie jedna adaptacja "poważnego" komiksu. Oglądanie tego filmu to czysta przyjemność dla każdego kto ma w sobie choć niewielki pierwiastek "geeka". Resztę zostawiam z myślą, że jest to połączenie "Kill Billa" ze "Spider-manem" i "Supersamcem".&lt;br /&gt;OCENA: 9/10&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://gfx.filmweb.pl/an/49468/6746.$.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://gfx.filmweb.pl/an/49468/6746.$.jpg" width="134" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: #ffd966;"&gt;Starcie Tytanów&lt;/span&gt; - Nakręcony w 1981 roku pierwowzór bez dwóch zdań wyglądał jak kino klasy B z początku lat sześćdziesiątych, to tłumaczy potrzebę re-make'u, chociaż byli tacy, którym podobał się odpustowy "Zmierzch Tytanów". Jego nowa wersja raczej nie przejdzie do historii, bo jest to klasyczna super produkcja naszych czasów i prawdopodobnie zgubi się w kotle historii pośród dziesiątek bliźniaczo podobnych filmów obecnej epoki. Paradoksalnie "Zmierzch" w starciu z czasem radzi sobie nieźle, bo bez względu na to czy wraca się do niego ze względu na kiczowatość czy sentyment, to jednak się wraca. "Starcie" może tylko marzyć o tym by za dwie dekady ktoś jeszcze o nim pamiętał. Nie jest to jednak film zły, niezłe efekty specjalnie, ciekawie zobrazowany zestaw mitów, bardzo ładnie sfilmowane sceny zmagań Perseusza i jego wesołej drużyny, niby wszystko poprawnie. To jednak za mało, bo jak już wspomniałem by nie utopić się w zalewie trójwymiarowych superprodukcji, film potrzebuje pierwiastka oryginalności, który ma choćby "Avatar", a którego "Starciu Tytanów" wyraźnie brakuje.&lt;br /&gt;OCENA: 6/10&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="color: #cc0000;"&gt;FINISH HIM!&lt;/div&gt;Lektor - Doskonałe kino dramatyczne, bardzo refleksyjne, świetnie zagrane i nakręcone. Rozprawa z historią bez popadania w patos i tani dydaktyzm - Brawo!&lt;br /&gt;OCENA: 8/10&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;G.I. Joe Czas Kobry - Nie da się zrobić filmu w oparciu o komiksy czy animacjie G.I. Joe, po prostu wyjdzie absurd. "Czas Kobry" nie chciał być absurdem, przez co popadł w zupełną nijakość.&lt;br /&gt;OCENA: 4/10&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Julie &amp;amp; Julia - Ahh, ta Meryl Streep! Potrafiłaby zagrać oskarowo nawet stojak na parasole. Miły, ciepły i przytulny, a do tego jeszcze smaczny film o gotowaniu i huśtawce pokoleń, z atutem "True Story" w rękawie.&lt;br /&gt;OCENA: 7/10&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;HAPPY END&lt;br /&gt;&lt;object height="344" width="425"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/5Z8RcMykClQ&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/5Z8RcMykClQ&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/30405747-2602570805333133242?l=prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/feeds/2602570805333133242/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=30405747&amp;postID=2602570805333133242&amp;isPopup=true' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/2602570805333133242'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/2602570805333133242'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/2010/05/ostatnio-widziaem-kick-ass-i-starcie.html' title='Ostatnio widziałem... Kick-ass i Starcie Tytanów'/><author><name>Highlander</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09234942006181304900</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_UNND-V-gkYU/TFf3gwaW2mI/AAAAAAAAAnk/0-bxfyIqfQc/S220/tmb_HunterS.ThompsonTributehat008.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-30405747.post-1143333620242236222</id><published>2010-05-07T14:13:00.000+02:00</published><updated>2010-07-08T08:42:15.139+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wysypisko śmieci'/><title type='text'>TOP 10 filmów tygodnia 08.05 - 14.05</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://posterwire.com/wp-content/images/ray.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://posterwire.com/wp-content/images/ray.jpg" width="135" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Gladiator - Sobota 8.05 20:20, TVP 1&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niebezpieczne Związki - Sobota 8.05 21:00, TCM&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nieugięty Luke - Niedziela 9.05 18:30, TCM&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #ffd966;"&gt;Wejście Smoka&lt;/span&gt; - Niedziela 9.05 21:00, TCM&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Vanilla Sky - Niedziela 9.05 21:55, Ale Kino!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.film.org.pl/images2/dragon/poster1.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://www.film.org.pl/images2/dragon/poster1.jpg" width="146" /&gt;&lt;/a&gt;Sophie Scholl - Ostatnie Dni - Poniedziałek 10.05 0:10, TVP 1&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #f1c232;"&gt;Ray&lt;/span&gt; - Wtorek 11.05 22:50, TVP 2&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Amadeusz - Środa 12.05 16:30, TVP Kultura&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chłopak Rzeźnika - Czwartek 13.05 0:20, TVP 1&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Hiroshima moja miłość - Czwartek 13.05 20:00, TVP Kultura&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/30405747-1143333620242236222?l=prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/feeds/1143333620242236222/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=30405747&amp;postID=1143333620242236222&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/1143333620242236222'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/1143333620242236222'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/2010/05/top-10-filmow-tygodnia-0805-1405.html' title='TOP 10 filmów tygodnia 08.05 - 14.05'/><author><name>Highlander</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09234942006181304900</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_UNND-V-gkYU/TFf3gwaW2mI/AAAAAAAAAnk/0-bxfyIqfQc/S220/tmb_HunterS.ThompsonTributehat008.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-30405747.post-8288054739989471277</id><published>2010-05-06T07:00:00.001+02:00</published><updated>2010-05-07T14:00:53.191+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ostatnio Widziałem...'/><title type='text'>Ostatnio widziałem... "Yes-meni..." i "Zły Porucznik"</title><content type='html'>"I tak z podziwu, przechodzisz w żal, bo walka z wiatrakami, nawet najbardziej błyskotliwa i bezczelna, to wciąż tylko walka z wiatrakami."&lt;span style="color: #ffd966;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;object height="340" width="560"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/I-GTcDPY9xk&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/I-GTcDPY9xk&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="560" height="340"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt; &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #ffd966;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;'Terence McDonagh to świetny fachowiec ale przy okazji zwykły ćpun, dla którego biały proszek jest jak paliwo dla samochodu, a jointy traktuje jak poranną kawę."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object height="340" width="560"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/r2b1rGu2CxU&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/r2b1rGu2CxU&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="560" height="340"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://pl.moviepilot.com/files/images/0242/4924/The-Yes-Men-Fix-the-World_article.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://pl.moviepilot.com/files/images/0242/4924/The-Yes-Men-Fix-the-World_article.jpg" width="138" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: #ffd966;"&gt;Yes-meni naprawiają świat&lt;/span&gt; - No właśnie czy aby na pewno? Z pozoru to bardzo interesujący dokument. Dwóch nieco ekscentrycznych jegomościów robi sobie jaja z możnych tego świata, wkręcając się na ich konferencje, robiąc fikcyjne prezentacje, a nawet podszywając się pod rzeczników prasowych i wydając oświadczenia w telewizji! Zaczyna się nawet obiecująco, bo Bichlbaum i Bonnano na "dzień dobry" wytaczają najcięższe działa. Widz jest zafascynowany ich determinacją i podziwia ich odwagę... a potem poznaje ich lepiej. Z każdą sekundą filmu coraz bardziej oczywiste staje się, że niestety "Yes-meni", choćby nie wiem jak się starali, świata nie zmienią, a co najwyżej namieszają trochę na bardzo niewielką skalę. I było by OK, gdyby dwóch facetów robiło sobie polityczne jack-assy przy okazji dając innym do myślenia. Problem w tym, że oni traktują to bardzo serio i to widać na filmie. I tak z podziwu, przechodzisz w żal, bo walka z wiatrakami, nawet najbardziej błyskotliwa i bezczelna, to wciąż tylko walka z wiatrakami. Świat zupełnie nie przejmuje się "Yes-menami" nie mają środków finansowych by walczyć z wielkimi korporacjami ani siły przekazu by wywołać rewolucję. Nie zmienia to faktu, że film skłania do myślenia. Czy wielkie korporacje zdominują świat i sprawdzi się czarny scenariusz z filmów S/F, gdzie wszystko jest linearne i ma takie samo logo? No cóż, ponoć za pięć lat TESCO będzie posiadało więcej informacji o Brytyjczykach niż ich własny rząd.&lt;br /&gt;OCENA: 6/10&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.doorg.info/wp-content/uploads/2009/12/zly-porucznik.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://www.doorg.info/wp-content/uploads/2009/12/zly-porucznik.jpg" width="135" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="background-color: white; color: #ffd966;"&gt;Zły Porucznik&lt;/span&gt; - I od razu rodzi się pytanie czy to jest re-make filmu o tym samym tytule z 1992 roku? Nie, nie jest, chociaż są pewne podobieństwa. "Zły porucznik" zrywa z obrazem poczciwego stróża prawa, który jest dzielny, uczciwy i prawy, a jego skłonności do picia usprawiedliwia nieudane małżeństwo. Terence McDonagh to świetny fachowiec ale przy okazji zwykły ćpun, dla którego biały proszek jest jak paliwo dla samochodu, a jointy traktuje jak poranną kawę. Czy jest szlachetny? Raczej nie do końca zdemoralizowany, bo chociaż potrafi nadużyć władzy by okraść człowieka i wykorzystać jego dziewczynę na jego oczach, to jednak wsadza bandziorów za kratki, chociaż mógłby zbijać fortunę na łapówkach. Nie jest jednak postacią na tyle ciekawą by samemu dźwigać film, być może dla tego, że gra go Nicolas Cage. Na szczęście jest jeszcze wielowątkowa fabuła, która wciąga i do końca trzyma w napięciu oraz Werner Herzog za kamerą. "Zły porucznik" zrywa z typowym dla kina akcji schematem fabuły i archetypem postaci czym idealnie trafia w mój gust. Z drugiej strony nie jest to żaden przełom ani arcydzieło, po prostu niezły kawałek męskiego kina.&lt;br /&gt;OCENA: 6/10&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="color: red;"&gt;FINISH HIM!&lt;/div&gt;Solista - Dwie świetne role, dwóch świetnych aktorów, w filmie którzy wygląda na bardziej ambitny niż jest w rzeczywistości.&lt;br /&gt;OCENA: 6/10&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ja Cię kocham, a Ty z nim - Dziwna konstrukcja, jak na komedię romantyczną. Brat odbija bratu dziewczynę na oczach reszty rodziny ale i tak wszyscy żyją długo i szczęśliwie.&lt;br /&gt;OCENA: 4/10&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mądrość i seks - Madonna działa na kino jak kryptonit na Supermana! Zacznij się ubierać stosowniej do wieku i wracaj do śpiewania Ty głupia %$#&amp;amp;%^#*...&lt;br /&gt;OCENA: 1/10&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;HAPPY END&lt;br /&gt;&lt;object height="344" width="425"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/3RDdpdVZUCM&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/3RDdpdVZUCM&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/30405747-8288054739989471277?l=prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/feeds/8288054739989471277/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=30405747&amp;postID=8288054739989471277&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/8288054739989471277'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/8288054739989471277'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/2010/05/ostatnio-widziaem-yes-meni-i-solista.html' title='Ostatnio widziałem... &quot;Yes-meni...&quot; i &quot;Zły Porucznik&quot;'/><author><name>Highlander</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09234942006181304900</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_UNND-V-gkYU/TFf3gwaW2mI/AAAAAAAAAnk/0-bxfyIqfQc/S220/tmb_HunterS.ThompsonTributehat008.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-30405747.post-4869116630488825369</id><published>2010-05-02T08:00:00.000+02:00</published><updated>2010-05-02T08:00:01.369+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ostatnio Widziałem...'/><title type='text'>Ostatnio widziałem... "Sherlock Holmes" i "500 dni miłości"</title><content type='html'>"Guy Ritchie wywraca postać nudnego acz błyskotliwego detektywa, czyniąc z niego osobliwego acz błyskotliwego detektywa, który zalicza wszystko co ma trzy otwory i nie jest Doktorem Watsonem."&lt;br /&gt;&lt;object height="360" width="580"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/t7aROdTxt6M&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0x5d1719&amp;color2=0xcd311b&amp;border=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/t7aROdTxt6M&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0x5d1719&amp;color2=0xcd311b&amp;border=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="580" height="360"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Tam gdzie 99% filmów się kończy, miłość tak naprawdę dopiero się zaczyna..."&lt;br /&gt;&lt;object height="360" width="580"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/0q_0SiNYpJY&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0x5d1719&amp;color2=0xcd311b&amp;border=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/0q_0SiNYpJY&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0x5d1719&amp;color2=0xcd311b&amp;border=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="580" height="360"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.impawards.com/2009/posters/sherlock_holmes.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://www.impawards.com/2009/posters/sherlock_holmes.jpg" width="130" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: #ffd966;"&gt;Sherlock Holmes&lt;/span&gt; - Guy Ritchie wywraca postać nudnego acz błyskotliwego detektywa, czyniąc z niego osobliwego acz błyskotliwego detektywa, który zalicza wszystko co ma trzy otwory i nie jest Doktorem Watsonem. Fabuła filmu nie rzuca na kolana, jest utrzymana w obecnych trendach, czyli pierdu pierdu o siłach nadprzyrodzonych. Z drugiej strony Sherlock 2.0 lubi wybijać zęby i tłuc szkło więc sprawę tajemniczego zniknięcia szkiełka powiększającego babci Thomas, ze zrozumiałych względów trzeba było odłożyć na później. Czy ta metamorfoza wyszła poczciwemu detektywowi na dobre? Zależy co kto lubi i na ile konserwatywnie podchodzi do tej opowieści. Osobiście hołduję Ritchiemu i jego tendencji do teledyskowego montażu i tworzenia wyrazistych postaci, ale tylko w przypadku gdy stoi za nimi przyzwoita fabuła (patrz. Porachunki i Przekręt). W Sherlocku tego elementu właśnie mi brakowało, ale winą reżysera to nie jest bo scenariusz napisał ktoś inny. Guy miał tylko zrobić to w czym naprawdę jest dobry i nie sposób odmówić mu sukcesu. Trafne było też obsadzenie w głównej roli Roberta Downey Jr., który urodził się by grać takie postacie, co pokazał już choćby w Iron-Man'ie. Summa summarum mamy tutaj do czynienia, może nie z wybitnym, ale na pewno przyzwoitym kawałkiem kina akcji, któremu warto poświęcić chwilę uwagi.&lt;br /&gt;OCENA: 6/10&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://img.interia.pl/rozrywka/nimg/k/y/dni_milosci_500dniMilosci_3652965.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://img.interia.pl/rozrywka/nimg/k/y/dni_milosci_500dniMilosci_3652965.jpg" width="145" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: #ffd966;"&gt;500 dni miłości&lt;/span&gt; - Kino komercyjne i muzyka pop uczyniły z miłości temat tak banalny i mdły jak zupa z reklamy przed dodaniem Vegety. Chwała tym, którzy uciekają od oczywistych schematów i podejmują ryzyko przecierania nowych szlaków. Na pierwszy rzut oka wydawać by się mogło, że wszystko na ten temat już zostało powiedziane - nic bardziej mylnego. Tam gdzie 99% filmów się kończy, miłość tak naprawdę dopiero się zaczyna, to po pierwsze. Po drugie, miłość może być też nieszczęśliwa, nawet ta ekranowa. W debiucie filmowym Marca Webba, niejaki Tom Hansen przez 500 dni przeżywa sercowe wzloty i upadki związane z białogłową o imieniu Summer, która cierpi na typową dla tej płci przypadłość "sama nie wiem czego chcę". Temat prozaiczny, jednak na tyle bliski każdemu z nas, iż łatwo się z nim utożsamić, bo chociaż nie prowadzę statystyk to z szacunków wychodzi mi, że na jedno szczęśliwe zakochanie przypadają ze 3 zawody miłosne. Nie jest to film dla tych, którzy szukają romantycznego standardu, który poprawi im nastrój obietnicą długiego i szczęśliwego związku głównych bohaterów. Jest to raczej rodzaj kinowej terapii dla tych, którzy dość mają karmienia się plastikowymi złudzeniami i sentymentalnym barachłem, jak również kusząca propozycja dla fanów kina inteligentnego z nutką romantyzmu.&lt;br /&gt;OCENA: 8/10&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="color: red;"&gt;FINISH HIM!&lt;/div&gt;Generał Nil - Warto obejrzeć z uwagi na wymogę i wielką postać, jednak nie jest to film wybitny.&lt;br /&gt;OCENA: 5/10&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Moja wielka grecka wycieczka - ...z której najlepiej nie wracaj!!!&lt;br /&gt;OCENA: 2/10&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Księżniczka i Żaba - Bardzo udany powrót Disney'a do animacji w klasycznym wykonaniu. Bardzo miła alternatywa dla tych wszystkich cyfrowych wytworów ostatnich lat.&lt;br /&gt;OCENA: 7/10&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;HAPPY END&lt;br /&gt;&lt;object height="364" width="445"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/D8IizHBD54I&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0x5d1719&amp;color2=0xcd311b&amp;border=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/D8IizHBD54I&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0x5d1719&amp;color2=0xcd311b&amp;border=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="445" height="364"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/30405747-4869116630488825369?l=prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/feeds/4869116630488825369/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=30405747&amp;postID=4869116630488825369&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/4869116630488825369'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/4869116630488825369'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/2010/05/ostatnio-widziaem-sherlock-holmes-i-500.html' title='Ostatnio widziałem... &quot;Sherlock Holmes&quot; i &quot;500 dni miłości&quot;'/><author><name>Highlander</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09234942006181304900</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_UNND-V-gkYU/TFf3gwaW2mI/AAAAAAAAAnk/0-bxfyIqfQc/S220/tmb_HunterS.ThompsonTributehat008.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-30405747.post-6636114948849432538</id><published>2010-04-30T11:08:00.000+02:00</published><updated>2010-07-08T08:43:18.970+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wysypisko śmieci'/><title type='text'>TOP 10 filmów tygodnia 01.05 - 07.05</title><content type='html'>&lt;a href="http://merlin.pl/Adwokat-diabla_Taylor-Hackford,images_big,21,7321909161726.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://merlin.pl/Adwokat-diabla_Taylor-Hackford,images_big,21,7321909161726.jpg" width="138" /&gt;&lt;/a&gt;Gra Pozorów - Sobota 1.05 21:55, Ale kino!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Genialny Klan - Sobota 1.05 23:55, Ale kino!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Śniadanie u Tiffaniego - Poniedziałek 3.05 12:25, Ale kino!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #f1c232;"&gt;Adwokat Diabła&lt;/span&gt; - Poniedziałek 3.05 21:00, TCM&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gorączka Sobotniej Nocy - Środa 5.05 13:20, Ale kino!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Puszka Pandory - Środa 5.05 14:50, TVP Kultura&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://static.polter.pl/sub/Obcy-osmy-pasazer-Nostromo-Alien-bn2121.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://static.polter.pl/sub/Obcy-osmy-pasazer-Nostromo-Alien-bn2121.jpg" width="142" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Słaby Punkt - Czwartek 6.05 21:30, TVN&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ludzie Miasta - Czwartek 6.05 23:35, TCM&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Afrykańska Królowa - Piątek 7.05 9:35, TVP 1&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #f1c232;"&gt;Obcy&lt;/span&gt; - Piątek 7.05 20:00, TV4&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/30405747-6636114948849432538?l=prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/feeds/6636114948849432538/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=30405747&amp;postID=6636114948849432538&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/6636114948849432538'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/6636114948849432538'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/2010/04/top-10-filmow-tygodnia-0105-0705.html' title='TOP 10 filmów tygodnia 01.05 - 07.05'/><author><name>Highlander</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09234942006181304900</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_UNND-V-gkYU/TFf3gwaW2mI/AAAAAAAAAnk/0-bxfyIqfQc/S220/tmb_HunterS.ThompsonTributehat008.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-30405747.post-1437025277596269705</id><published>2010-04-28T08:00:00.004+02:00</published><updated>2010-04-28T08:00:02.466+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ostatnio Widziałem...'/><title type='text'>Ostatnio widziałem... "Invictus" i "Zack i Miri kręcą porno"</title><content type='html'>"Nie jest to film, w którym epickość przelewa się przez ekran, widz musi się jej doszukiwać samemu."&lt;br /&gt;&lt;object height="360" width="580"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/E9Ovkye6lac&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0x5d1719&amp;color2=0xcd311b&amp;border=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/E9Ovkye6lac&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0x5d1719&amp;color2=0xcd311b&amp;border=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="580" height="360"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"...Smith od zawsze uwielbiał droczyć się z konserwatystami. Czasami można odnieść wrażenie, że niektóre jego filmy powstały tylko po to by wkurzyć pewne środowiska..."&lt;br /&gt;&lt;object height="364" width="445"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/c4msQUCUAjE&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0x5d1719&amp;color2=0xcd311b&amp;border=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/c4msQUCUAjE&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0x5d1719&amp;color2=0xcd311b&amp;border=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="445" height="364"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://cineastejohn.files.wordpress.com/2009/12/invictus.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://cineastejohn.files.wordpress.com/2009/12/invictus.jpg" width="135" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: #ffd966;"&gt;Invictus&lt;/span&gt; - Clint Eastwood w swojej pracy reżyserskiej przeplata filmy kameralne o niezwykle mocnej wymowie, z produkcjami większymi, ale strzelającymi z mniejszego kalibru. "Invictus" tylko potwierdza tą tezę. Historia "jak to rugby zjednoczyło podzielone RPA" nie jest przesadnie wybitna i nawet tak zręczna ręka reżyserska jaką dysponuje "Brudny Harry" nie była w stanie tego zmienić. Nie jest to film, w którym epickość przelewa się przez ekran, widz musi się jej doszukiwać samemu. "Invictus" został zrealizowany tak, że zrozumie go nawet ignorant nie znający najnowszej historii RPA i średnio kojarzący Nelsona Mandelę (czyt. statystyczny Amerykanin), ale ten uniwersalizm odbywa się kosztem artyzmu. Najlepiej widać to po postaciach, które są tekturowe i do bólu stereotypowe, a przecież jest wśród nich sam Nelson Mandela! Nawet Morgan Freeman, który podobny jest do prezydenta nie tylko z wyglądu ale również z usposobienia aktorskiego i wydawał się idealnie pasować do tej roli, nie może być z siebie zadowolony. Odnoszę wrażenie, że szacunek jakim darzy Mandelę, sprawił że rola ta go przerosła i nie był w stanie zagrać jej w obiektywny sposób. Efektem jego pracy jest postać bardzo nijaka, przypominająca mi papieża z filmu "Jan Paweł II", a więc posążek nierealnie nieskazitelny na zewnątrz lecz pusty w środku. Miał być film dla wszystkich, wyszedł dla nikogo. Eastwood poprawnie wykonał swoją pracę, ale po efekcie końcowym widać, że nie włożył w nią serca i nie do końca wyczuł klimat. Osobiście bardziej widziałbym na fotelu reżyserskim jakiegoś czarnoskórego artystę, na przykład Spike'a Lee.&lt;br /&gt;OCENA: 6/10&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.rapidshare-ss.com/wp-content/uploads/2009/11/Zack_and_Miri_Make_a_Porno_2008.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://www.rapidshare-ss.com/wp-content/uploads/2009/11/Zack_and_Miri_Make_a_Porno_2008.jpg" width="135" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: #ffd966;"&gt;Zack i Miri kręcą porno&lt;/span&gt; - Kino fabularne składa hołd kinu pornograficznemu. I powinno, bo jeśli analizować słupki i wykresy to branża porno jest dużo bardziej rentowną gałęzią. Trudno też odmówić jej własnego klimatu, ostatecznie nie są to tylko jednoujęciowe nagrania pokazujące stosunek dwojga bezimiennych Homo sapiens. Zdecydowana większość ma jakąś fabułę, postacie nie wspominając już o własnym warsztacie produkcyjnym, trikach, ujęciach, specyfice etc. Właśnie to wszystko wziął na celownik Kevin Smith, tworząc parodię gatunku, który sam wielokrotnie parodiował niemal wszystkie inne. Nie wiem czy nie jest to jego najbardziej wulgarny obraz, dlatego poleciłbym go raczej zdeklarowanym fanom twórcy i osobom o liberalnych poglądach. Zresztą Smith od zawsze uwielbiał droczyć się z konserwatystami. Czasami można odnieść wrażenie, że niektóre jego filmy powstały tylko po to by wkurzyć pewne środowiska, ale prawdę mówiąc chyba właśnie za to go kochamy. Nie jest to ani jego najlepszy, ani najgorszy film, leży gdzieś po środku, właściwie nie wiele wnosząc do całokształtu dorobku. Mimo wszystko bawiłem się dobrze, z tym że ja poczucie humoru Smitha wręcz ubóstwiam i starałem się brać na to poprawkę wystawiając końcową ocenę.&lt;br /&gt;OCENA: 5/10&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="color: red;"&gt;FINISH HIM!&lt;/div&gt;Stan Helsing - Film niezły jak na głupią komedię - ale to tak jakby być najmądrzejszym dzieckiem w klasie dla opóźnionych.&lt;br /&gt;OCENA: 3/10&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oszukać Przeznaczenie 4 - wszystko co mam na ten temat do powiedzenia napisałem przy rozdaniu "Kryształowych Jąder 2009" więc tam was odsyłam.&lt;br /&gt;OCENA: 2/10&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Millenium: Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet - Solidna dawka kina z dreszczykiem, trzymająca poziom Hollywood ale jednocześnie uciekająca od jego wtórności i schematyczności.&lt;br /&gt;OCENA: 7/10&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;HAPPY END&lt;br /&gt;&lt;object height="360" width="580"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/ejYMNo6hmCQ&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0x5d1719&amp;color2=0xcd311b&amp;border=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/ejYMNo6hmCQ&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0x5d1719&amp;color2=0xcd311b&amp;border=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="580" height="360"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/30405747-1437025277596269705?l=prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/feeds/1437025277596269705/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=30405747&amp;postID=1437025277596269705&amp;isPopup=true' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/1437025277596269705'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/1437025277596269705'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/2010/04/ostatnio-widziaem-invictus-i-zack-i.html' title='Ostatnio widziałem... &quot;Invictus&quot; i &quot;Zack i Miri kręcą porno&quot;'/><author><name>Highlander</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09234942006181304900</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_UNND-V-gkYU/TFf3gwaW2mI/AAAAAAAAAnk/0-bxfyIqfQc/S220/tmb_HunterS.ThompsonTributehat008.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-30405747.post-7811057452264457529</id><published>2010-04-25T08:00:00.001+02:00</published><updated>2010-07-08T08:57:38.415+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='GAME OVER'/><title type='text'>Gry (s)kopane: FIFA cz. 2  2001-07</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.gamesgb.com/vb/uploaded/131898_11247158041.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://www.gamesgb.com/vb/uploaded/131898_11247158041.jpg" width="140" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;I nadszedł rok 2001 a wraz z nim zupełnie nowa FIFA, na zupełnie nową konsolę PS2. Grafika była bardziej realistyczna, modele postaci bardziej płynne i szczegółowe, ogólnie dużo ładniej i bardziej kolorowo, plus loga klubow i sponsorzy na koszulkach (niektórych). Cóż z tego skoro ucierpiał gameplay. Zrobiło się mozolnie, schematycznie i topornie. Po raz pierwszy pojawił się pasek mierzący siłę strzału, a pewnym sposobem na gola był strzał z przewrotki (sic!).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;Lubiłem grafikę w tej Fifie ale ciężko było wytrzymać z tak niewielką grywalnością. W 2002 roku było minimalnie tylko lepiej, gra stała się szybsza ale i wolniejsza bo oprócz paska siły strzału pojawił się też pasek siły podania. Kuriozalne bramki stały się normą, a grafika zrobiła się jakaś taka mroczna (szare siatki, ciemnozielone murawy). Nie pomagał wiele powrót do trybu RTWC znanego z edycji 98, FIFA na całej linii przegrywała walkę z Pro Evolution Soccer.&lt;br /&gt;&lt;object height="364" width="445"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/_aHF2ZG1AkM&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0x5d1719&amp;color2=0xcd311b&amp;border=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/_aHF2ZG1AkM&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0x5d1719&amp;color2=0xcd311b&amp;border=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="445" height="364"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;object height="364" width="445"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/QG_6L5RG8yU&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0x5d1719&amp;color2=0xcd311b&amp;border=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/QG_6L5RG8yU&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0x5d1719&amp;color2=0xcd311b&amp;border=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="445" height="364"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.inter-soft.com.pl/game_image/f2002_pc.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://www.inter-soft.com.pl/game_image/f2002_pc.jpg" width="158" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;W roku 2003 odświeżono grafikę i dodano kolejny "fajny" element, mianowicie nazwiska na koszulkach. Twarze wirtualnych kopaczy jak żywo przypominały te prawdziwe ale animacja postaci kulała i ta edycja była bardzo toporna w porównaniu z wcześniejszymi. Zabrakło w niej też zdaje się trybu edytora, treningu, aha no i klimatu. Gorzej jeszcze było w roku 2004, kiedy to powstała bodaj najgorsza część FIFY w historii. Była to pierwsza i do tej pory jedyna edycja, w którą nie pograłem dłużej niż jeden dzień. Niby miało być bardziej realistycznie i lepiej graficznie, ale wyszło z tego coś tak ociężałego i niedorzecznie nie dynamicznego, że nie mogło konkurować z robiącym stałe postępy PES'em.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object height="364" width="445"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/ay-iWW_a5qw&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0x5d1719&amp;color2=0xcd311b&amp;border=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/ay-iWW_a5qw&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0x5d1719&amp;color2=0xcd311b&amp;border=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="445" height="364"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;object height="364" width="445"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/Oh_U9Vie4Rw&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0x5d1719&amp;color2=0xcd311b&amp;border=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/Oh_U9Vie4Rw&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0x5d1719&amp;color2=0xcd311b&amp;border=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="445" height="364"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://homepage.ntlworld.com/justincastle/gizpics/Boxes/fifa05big.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://homepage.ntlworld.com/justincastle/gizpics/Boxes/fifa05big.jpg" width="141" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Rok 2005 przyniósł niewielką poprawę, ale to wciąż nie było to. Nie była to FIFA, do której można było wracać cały rok, lecz jedynie taka, w którą grało się przez kilka tygodni po premierze. Wreszcie w roku 2006 udało się odświeżyć serię "Fifą 06". Wyraźna poprawa w grafice i grywalności przywróciła dobre imię produktowi EA SPORTS, który chociaż wciąż nie mógł konkurować z dziełem Konami to przynajmniej zobaczył światełko w tunelu. W 2007 roku nie zmieniło się prawdzie wiele ale w kontekście słabszego PES'a jakoś nikt tego nie zauważył. W Fify 08, 09 i 10 nie grałem, mówię tutaj o ich wydaniach na konsole Xbox 360 lub PS3, bo to jedyne, w które warto zagrać. Mam zatem trochę do nadrobienia i nie postawiłem jeszcze ostatniego znaku w postach na temat Fify...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object height="364" width="445"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/P4qCqIHZ-88&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0x5d1719&amp;color2=0xcd311b&amp;border=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/P4qCqIHZ-88&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0x5d1719&amp;color2=0xcd311b&amp;border=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="445" height="364"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;object height="364" width="445"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/cpgChylGB8k&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0x5d1719&amp;color2=0xcd311b&amp;border=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/cpgChylGB8k&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0x5d1719&amp;color2=0xcd311b&amp;border=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="445" height="364"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.fifaserwis.com/fifa06/screens/news/fifa06-box.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://www.fifaserwis.com/fifa06/screens/news/fifa06-box.jpg" width="141" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;FIFA a sprawa polska&lt;br /&gt;W wersji 2001 była reprezentacja i chyba nic więcej, a może była tam Wisła. Jeżeli ktoś pamięta to niech uzupełni moje braki w komentarzu. W 2002 roku Wisła była na pewno, była nawet Legia choć dostępna tylko w trybie EFA Cup, reprezentacji też nie zabrakło. Rok 2003 to znowu Wisła i reprezentacja, a w 2004 nieśmiały wstęp do rewolucji czyli trzy klubowe drużyny z naszego kraju - Legia, Wisła i Polonia Warszawa. Wreszcie w wersji 06 pojawia się IDEA Ekstraklasa i polski komentarz w wykonaniu Szpakowskiego i Szaranowicza i tak już zostaje aż po dziś dzień, tylko IDEA zmienia się na ORANGE albo znika. Pierwsza "polska" okladka Fify to rok 2002 i Tomasz Frankowski.&lt;br /&gt;&lt;object height="360" width="580"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/tbwMgbrcoi4&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0x5d1719&amp;color2=0xcd311b&amp;border=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/tbwMgbrcoi4&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0x5d1719&amp;color2=0xcd311b&amp;border=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="580" height="360"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/30405747-7811057452264457529?l=prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/feeds/7811057452264457529/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=30405747&amp;postID=7811057452264457529&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/7811057452264457529'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/7811057452264457529'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/2010/04/gry-skopane-fifa-cz-2-2001-07.html' title='Gry (s)kopane: FIFA cz. 2  2001-07'/><author><name>Highlander</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09234942006181304900</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_UNND-V-gkYU/TFf3gwaW2mI/AAAAAAAAAnk/0-bxfyIqfQc/S220/tmb_HunterS.ThompsonTributehat008.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-30405747.post-6098383294341680792</id><published>2010-04-24T08:00:00.002+02:00</published><updated>2010-04-25T18:29:04.777+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ostatnio Widziałem...'/><title type='text'>Ostatnio widziałem... "Hurt Locker" i "Tatarak"</title><content type='html'>"Hurt Locker stawia na akcję, napięcie i efekcarstwo, czym na pewno zaskarbia sobie widza niewymagającego, dla którego głównym kryterium oceny jest..."&lt;br /&gt;&lt;object height="364" width="445"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/AT3D2PJ0igc&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0x5d1719&amp;color2=0xcd311b&amp;border=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/AT3D2PJ0igc&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0x5d1719&amp;color2=0xcd311b&amp;border=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="445" height="364"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Obdarte z jakichkolwiek ozdobników i oderwane od fabuły właściwej sceny monologów, przykuwają uwagę w sposób tak niezwykle magnetyczny, że od utraty tchu ratuje jedynie przeskok do fabuły właściwej..."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object height="364" width="445"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/Epxsptmzlds&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0x5d1719&amp;color2=0xcd311b&amp;border=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/Epxsptmzlds&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0x5d1719&amp;color2=0xcd311b&amp;border=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="445" height="364"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.lizjohnsonbooks.com/wp-content/uploads/2010/02/the-hurt-locker.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://www.lizjohnsonbooks.com/wp-content/uploads/2010/02/the-hurt-locker.jpg" width="134" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="color: #ffd966;"&gt;Hurt Locker: W pułapce wojny&lt;/span&gt; - Jakkolwiek nie jest to zły film, to zasługuje na najbardziej prestiżowe wyróżnienie w dziedzinie filmu równie mocno co serial "Klan" na pokojową nagrodę Nobla. Nie chcę nawet porównywać go z "Avatarem" bo takie filmy tym bardziej Oscarów dostawać nie powinny, ale zdarzały się lata gdzie najsłabszy z pięciu nominowanych filmów był o dwie klasy lepszy od "Hurt Lockera" i to jest smutne. Abstrahując od nagród akademii, jak już wspomniałem nie jest to film wcale zły, lecz na pewno nie wybitny. Cała jego siła opiera się w mojej opinii na doskonale napisanej postaci głównego bohatera, który jest kowbojem tam gdzie na bycie kowbojem nie ma miejsca, czyli w Iraku. Reżysersko Kathryn Bigelow mnie nie powaliła a momentami nawet nieco irytowała swoją wizją. Szczerze powiedziawszy od tej strony lepszy był, dość chłodno przyjęty swego czasu "Jarhead", który moim zdaniem w sposób bardziej realny pokazywał to co się tam dzieje nie szczędząc przy okazji kilku iście epickich ujęć. "Hurt Locker" stawia na akcję, napięcie i efekcarstwo, czym na pewno zaskarbia sobie widza niewymagającego, dla którego głównym kryterium oceny jest suma wzdrygnięć jakich doświadczył podczas seansu, jednak czym "Hurt Locker" podbił serca akademickiego gremium? Może ktoś z was mi powie?&lt;br /&gt;OCENA: 6/10&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.idn.org.pl/users/teresa23/images/2009/kino/tatarak.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://www.idn.org.pl/users/teresa23/images/2009/kino/tatarak.jpg" width="141" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: #ffd966;"&gt;Tatarak&lt;/span&gt; - Po "Katyniu" Andrzej Wajda najwyraźniej chciał uciec od całego tego zgiełku wielkobudżetowego kina. "Tatarak" to naprawdę bardzo kameralna opowieść, a właściwie była by to bardzo kameralna opowieść gdyby nie śmierć Edwarda Kłosińskiego, któremu twórcy zadedykowali ten obraz. Krystyna Janda uczyniła z tej roli swoistą terapię po śmierci męża co zaowocowało bardzo osobistymi scenami, będącymi ewenementem na skalę kina światowego. Obdarte z jakichkolwiek ozdobników i oderwane od fabuły właściwej sceny monologów, przykuwają uwagę w sposób tak niezwykle magnetyczny, że od utraty tchu ratuje jedynie przeskok do fabuły właściwej, która nie pogania widza swoim prowincjonalnym tempem. Niespotykana już w dzisiejszym kinie szczerość i prawdziwość tych ujęć stanowi najwyższą wartość tego dzieła. I tak oto z filmu małego i nienachalnego w założeniu, powstaje obraz przełomowy i innowacyjny, z wielką reżyserią z wielką rolą i z pamięcią o wielkim człowieku w tle.&lt;br /&gt;OCENA: 8/10&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;FINISH HIM!&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #ffd966;"&gt;Króliczek&lt;/span&gt; - W stylu "Legalnej Blondynki", czyli dno nie zasługujące nawet na Złotą Malinę.&lt;br /&gt;OCENA: 2/10&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #ffd966;"&gt;Largo Winch&lt;/span&gt; - Niezbyt oryginalne i przekonywujące kino akcji, może spodoba się fanom gatunku, ja szukam w filmach czegoś więcej.&lt;br /&gt;OCENA: 3/10&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #ffd966;"&gt;Parnassus&lt;/span&gt; - Ciekawy, pokręcony, intrygujący. Doskonała rola Toma Waitsa i nie gorsze kreacje czwórki męskich bożyszczy Hollywood, ale mimo wszystko w porównaniu z poprzednimi obrazami Terry'ego Gilliam'a wypada nieco słabiej, a nawet pozostawia lekki niedosyt.&lt;br /&gt;OCENA: 7/10&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;HAPPY END&lt;br /&gt;&lt;object height="360" width="580"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/9zfpvhfSTiE&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0x5d1719&amp;color2=0xcd311b&amp;border=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/9zfpvhfSTiE&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0x5d1719&amp;color2=0xcd311b&amp;border=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="580" height="360"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/30405747-6098383294341680792?l=prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/feeds/6098383294341680792/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=30405747&amp;postID=6098383294341680792&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/6098383294341680792'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/6098383294341680792'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/2010/04/ostatnio-widziaem-hurt-locker-i-tatarak.html' title='Ostatnio widziałem... &quot;Hurt Locker&quot; i &quot;Tatarak&quot;'/><author><name>Highlander</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09234942006181304900</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_UNND-V-gkYU/TFf3gwaW2mI/AAAAAAAAAnk/0-bxfyIqfQc/S220/tmb_HunterS.ThompsonTributehat008.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-30405747.post-7690489336351729032</id><published>2010-04-23T07:00:00.000+02:00</published><updated>2010-07-08T08:43:18.972+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wysypisko śmieci'/><title type='text'>TOP 10 filmów tygodnia 24.04 - 30.04</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://desirewarez.pl/foto/urodzeni_mordercy.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://desirewarez.pl/foto/urodzeni_mordercy.jpg" width="135" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Urodzeni Mordercy - Sobota 24.04 22:05, Polsat&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przełamując Fale - Niedziela 25.04 1:20, TVP Kultura&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Full Metal Jacket - Niedziela 25.04 21:00, TCM&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zawrót Głowy - Poniedziałek 26.04 00:15, TVP 1&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co Gryzie Gilberta Grape'a? - Poniedziałek 26.04 1:05, TV4&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://rjdent.files.wordpress.com/2009/06/full-metal-jacket-dvd.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://rjdent.files.wordpress.com/2009/06/full-metal-jacket-dvd.jpg" width="142" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Chicago - Środa 28.04 18:05, Ale Kino!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Syriana - Środa 28.04 20:05, TVN7&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziecko Rosemary - Czwartek 29.04 00:20, Ale Kino!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzień Świra - Piatek 30.04 23:00, TVN7&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzikość Serca - Piątek 30.04 23:20, TVP1&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/30405747-7690489336351729032?l=prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/feeds/7690489336351729032/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=30405747&amp;postID=7690489336351729032&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/7690489336351729032'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/7690489336351729032'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/2010/04/top-10-filmow-tygodnia-2404-3004.html' title='TOP 10 filmów tygodnia 24.04 - 30.04'/><author><name>Highlander</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09234942006181304900</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_UNND-V-gkYU/TFf3gwaW2mI/AAAAAAAAAnk/0-bxfyIqfQc/S220/tmb_HunterS.ThompsonTributehat008.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-30405747.post-3265938565058942401</id><published>2010-04-19T08:00:00.001+02:00</published><updated>2010-04-19T08:00:04.438+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='W starym kinie'/><title type='text'>W starym kinie ODC. 5</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://casualimages.files.wordpress.com/2009/04/voyage-lune-1902poster1.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://casualimages.files.wordpress.com/2009/04/voyage-lune-1902poster1.jpg" width="118" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #ffd966;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;Podróż na księżyc&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;Rok: 1902&lt;br /&gt;Reżyseria: Georges Melies&lt;br /&gt;Scenariusz: Georges Melies&lt;br /&gt;Obsada: Georges Melies, Bleuette Bernon, Victor Andre, Henri Delannoy&lt;br /&gt;Gatunek: Tworzymy historię.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Melies to człowiek, który tchnął w film życie. Jak nikt inny wówczas potrafił bawić się tym śmiertelnie poważnym odkryciem naukowym jakim był kinematograf. Podczas gdy bracia Lummiere przynudzali swoimi dokumentującymi rzeczywistość filmikami, Melies dawał publiczności prawdziwy show. Zanim został reżyserem był wziętym magikiem, a taśma filmowa dała mu zupełnie nowe możliwości "oszukiwania" widowni. Jego wczesnym filmom poświęcę kiedyś osobny odcinek, w którym pokażę te co ciekawsze "ferie", na razie skupmy się na największym dziele Meliesa - "Podróży na Księżyc". Ten 12 minutowy obraz o niezbyt skomplikowanej fabule na zawsze odmienił kino i pokazał, że nie ma w nim rzeczy niemożliwych. Można uśmiechać się z politowaniem oglądając go pierwszy raz, ale warto powtórzyć seans, tym razem zastanawiając się w jakich warunkach technicznych powstawał. To były czasy gdzie film nie znał jeszcze zbliżeń, najazdów, nie rozróżniał bliskich i dalekich planów - był jedynie serią statecznych ujęć. Tnąc i klejąc taśmę oraz nakładając na siebie ujęcia Melies na dobrą sprawę wymyślił postprodukcję i efekty specjalne. Historia jego życia sama w sobie jest doskonałym materiałem na film, który został zresztą nakręcony w latach trzydziestych ubiegłego stulecia, postaram się go również zaprezentować w odcinku specjalnym poświęconym Meliesowi, na razie zostawiam was z "Podróżą na księżyc".&lt;br /&gt;&lt;embed allowfullscreen="true" allowscriptaccess="always" id="VideoPlayback" src="http://video.google.com/googleplayer.swf?docid=681138103275355387&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=true" style="height: 326px; width: 400px;" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na koniec garść ciekawostek...&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;W 1995 roku sceny z filmu wykorzystano w wideoklipie grupy &lt;a class="internal" href="http://queen.filmweb.pl/" title="Queen"&gt;Queen&lt;/a&gt; "Heaven For Everyone" wyreżyserowanym przez &lt;a class="internal" href="http://www.filmweb.pl/o139250/David+Mallet" title="David Mallet"&gt;Davida Malleta&lt;/a&gt;.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Czternastominutowy film, jak na tamte czasy uznany został za zbyt długi. Uważano, że ludzie nie wytrwają tyle podczas jednego tylko filmu.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Twarz księżyca to twarz samego &lt;a class="internal" href="http://www.filmweb.pl/o101234/Georges+M%C3%A9li%C3%A8s" title="Georges Méliès"&gt;Meliesa&lt;/a&gt;. Jest to pierwszy taki efekt w kinematografii.&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Film zajmował aż 280 metrów taśmy, co było ogromną jak na tamte czasy długością. &lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/30405747-3265938565058942401?l=prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/feeds/3265938565058942401/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=30405747&amp;postID=3265938565058942401&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/3265938565058942401'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/3265938565058942401'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/2010/04/w-starym-kinie-odc-5.html' title='W starym kinie ODC. 5'/><author><name>Highlander</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09234942006181304900</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_UNND-V-gkYU/TFf3gwaW2mI/AAAAAAAAAnk/0-bxfyIqfQc/S220/tmb_HunterS.ThompsonTributehat008.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-30405747.post-8791621413805681457</id><published>2010-04-18T08:00:00.000+02:00</published><updated>2010-04-18T08:00:03.593+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ostatnio Widziałem...'/><title type='text'>Ostatnio widziałem... "Alicja w krainie czarów" i "Kołysanka"</title><content type='html'>"Machulski zachowuje się jak dziecko, które dostało nowe pudełko kredek i chce je koniecznie wszystkie wypróbować..."&lt;br /&gt;&lt;object height="360" width="580"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/1q9hiHNsf84&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0x5d1719&amp;color2=0xcd311b&amp;border=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/1q9hiHNsf84&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0x5d1719&amp;color2=0xcd311b&amp;border=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="580" height="360"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"...na szczęście nie jest to tylko bajka w 3D ale naprawdę przyzwoicie zekranizowana lektura..."&lt;br /&gt;&lt;object height="360" width="580"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/gCM4JiJ6B2I&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0x5d1719&amp;color2=0xcd311b&amp;border=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/gCM4JiJ6B2I&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0x5d1719&amp;color2=0xcd311b&amp;border=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="580" height="360"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://bi.gazeta.pl/im/8/7170/z7170468X.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://bi.gazeta.pl/im/8/7170/z7170468X.jpg" width="135" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: #ffd966;"&gt;Alicja w krainie czarów&lt;/span&gt; - Z filmami Burtona to jest tak, że albo lubisz ten klimat albo omijasz je szerokim łukiem. Ja akurat lubię, choć nie powiem że kocham. Są filmy, które bardzo mi się podobały, są takie które wcale. Powszechnie uważa się, że "Alicja" to książka z pozoru tylko będąca opowiastką dla dzieci i trudno się  z tym nie zgodzić, bo w istocie daje ona dorosłemu czytelnikowi możliwość wszechstronnej interpretacji, tryskając jakby się zdawało analogiami. Istotne jest to, że w filmowej adaptacji Burtona analogie te również zostały uwypuklone i na szczęście nie jest to tylko bajka w 3D ale naprawdę przyzwoicie zekranizowana lektura. Twórca "Edwarda Nożycorękiego" jak nikt inny potrafi kreować światy mroczne i tajemnicze ale zabawne i absurdalne zarazem. Jego styl zdaje się idealnie wpasowywać w potrzeby adaptacyjne przygód Alicji i choć każdy ma swoje własne wyobrażenie krainy czarów i jej mieszkańców, to mimo wszystko wizja Burtona jeśli nawet nie jest ideałem to przynajmniej konsensusem. 3D to bardziej chwyt reklamowy i dostosowanie się do wymagań stawianych przez obecne trendy, bo w dwóch wymiarach film wcale nie wygląda gorzej.&lt;br /&gt;OCENA - 8/10&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://img.stopklatka.pl/wydarzenia/62000/62300/62398-02.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://img.stopklatka.pl/wydarzenia/62000/62300/62398-02.jpg" width="140" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: #ffd966;"&gt;Kołysanka&lt;/span&gt; - Jeżeli już przy Burtonie jesteśmy to bardzo apropos będzie napisać kilka zdań o "Kołysance", która zdaje się być próbą przeniesienia jego estetyki na polskie warunki. Machulski to artysta, którego nie sposób nie cenić, ale w ogrodzie jego twórczości bez wątpienia jest kilka kamieni i zdaje się, że właśnie wpadł następny. Czymże innym jest "Kołysanka" jeśli nie nieudolnym ripoffem Rodziny Addamsów? Zamysł i odwagę należy nagrodzić brawami, ale realizacja przywołuje na myśl raczej "Superprodukcję" niż "Seksmisję". Po nie najgorszym początku, ekran zalewa nuda i rozpoczyna się festiwal tandetnych kwestii. Polskie wampiry nie grzeszą poczuciem humoru, błyskotliwością ani manierami ale o to winić należy nie Machulskiego a raczej niezbyt doświadczonego scenarzystę Adama Dobrzyckiego. Machulski ma inne wykroczenia na sumieniu. Nie udało mu się wykrzesać zbyt wiele z postaci, których na ekranie przewija się multum ale próżno doszukać się w nich wyrazistych barw i bynajmniej nie mam tutaj na myśli typowego dla wampirów odcienia skóry. Aż czwórki pociech dorobili się główni bohaterowie, ale ich role ograniczają się do tego, że stoją i wołają "Jeść!", gdzie im tam do dzieciaków Addamsów. Dziwi też daleko posunięte zachłyśnięcie się efektami specjalnymi, które zrozumieć by można u młodego reżysera, ale u tak doświadczonego twórcy? Machulski zachowuje się jak dziecko, które dostało nowe pudełko kredek i chce je koniecznie wszystkie wypróbować, efektem tego mamy całe mnóstwo kiczowatych wytworów komputera, które nie tylko nie są zrozumiałe ale za dziesięć lat będą budzić podobne reakcje do fryzury z lat 80-tych obecnie. "Kołysanka" to raczej kino familijne niż rasowa czarna czy cmentarna komedia - WIELKIE ROZCZAROWANIE.&lt;br /&gt;OCENA - 3/10&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;FINISH HIM!&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #ffd966;"&gt;Wszyscy mają się dobrze&lt;/span&gt; - Widz po obejrzeniu również. Refleksyjny komediodramat ze świetną obsadą i niebanalną fabułą to rzadki powiew świeżości w Hollywoodzkim ścieku komercji.&lt;br /&gt;OCENA - 7/10&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #ffd966;"&gt;Miss Marca&lt;/span&gt; - Trochę śmieszne, trochę głupie, trochę tandetne czyli typowa amerykańska komedia.&lt;br /&gt;OCENA - 4/10&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #ffd966;"&gt;Odlot&lt;/span&gt; - Animacje zdają się ostatnio przeżywać renesans i to jest najlepszy tego dowód.&lt;br /&gt;OCENA - 7/10&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;HAPPY END&lt;br /&gt;&lt;object height="364" width="445"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/mStfIORK4Qo&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0x5d1719&amp;color2=0xcd311b&amp;border=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/mStfIORK4Qo&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0x5d1719&amp;color2=0xcd311b&amp;border=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="445" height="364"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/30405747-8791621413805681457?l=prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/feeds/8791621413805681457/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=30405747&amp;postID=8791621413805681457&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/8791621413805681457'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/8791621413805681457'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/2010/04/ostatnio-widziaem-alicja-w-krainie.html' title='Ostatnio widziałem... &quot;Alicja w krainie czarów&quot; i &quot;Kołysanka&quot;'/><author><name>Highlander</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09234942006181304900</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_UNND-V-gkYU/TFf3gwaW2mI/AAAAAAAAAnk/0-bxfyIqfQc/S220/tmb_HunterS.ThompsonTributehat008.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-30405747.post-4128031164476090341</id><published>2010-04-17T11:39:00.002+02:00</published><updated>2010-07-08T08:58:21.785+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='GAME OVER'/><title type='text'>FIFA cz. 1 (1994 - 2000)</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.coverbrowser.com/image/dos-games/705-1.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://www.coverbrowser.com/image/dos-games/705-1.jpg" width="156" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;FIFA INTERNATIONAL SOCCER&lt;br /&gt;Producent: EA Sports&lt;br /&gt;Rok wydania: 1994&lt;br /&gt;Platforma: Praktycznie każda powstała od lat 90-tych po dzień dzisiejszy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://img74.imageshack.us/img74/2084/fifa96iv4.gif" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://img74.imageshack.us/img74/2084/fifa96iv4.gif" width="193" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Dla wielu FIFA to najlepsza seria gier piłkarskich jaka kiedykolwiek powstała - inni wolą PES'a albo Sensible. Pierwsze dziecko EA Sports nie było specjalnie udane. Jedynym bogactwem jakie posiadała Fifa International Soccer była niezliczona liczba bugów. Rok później nie było lepiej, bo jedyną innowacją okazało się wprowadzenie drużyn klubowych. 8 lig plus reprezentacje to sporo, ale jednocześnie nic w porównaniu z urodzajem jaki oferował wówczas Sensible. Milowy krok EA Sports uczyniło dopiero w roku 1996 wydając trzecią część Fify. Zrezygnowanego z głupiego widoku izometrycznego i wprowadzono grafikę 3D, która nie tylko cieszyła oko ale dawała ogrom nowych możliwości na boisku. Z tym Sensible konkurować już nie było w stanie i chociaż z biegiem lat zestarzała się dużo lepiej, to w połowie lat 90-tych produkt EA Sports wykosił z PC-tów niemal całą konkurencję. Fifą 97 programiści chcieli pójść jeszcze dalej i przyznać im trzeba, że innowacji nie zabrakło. Doszły trójwymiarowe modele postaci, nowe ligi, możliwość gry na hali, poprawiono komentarz ale pomimo tego gra została bardzo chłodno przyjęta. Na szczęście dla EA po roku 1996 na rynku wirtualnych kopanek zrobiło się przestronnie a japońska konkurencja nie zdążyła jeszcze dotrzeć na rynki Europejskie. Mimo to twórcy mieli przed sobą nie lada wyzwanie bo część graczy po wersji 97 postawiła na Fifie krzyżyk i kolejna odsłona była ostatnią szansą by wrócić do gry zanim rosnące w siłę Konami, Gremlin i Eidos zawładną rynkiem.&lt;br /&gt;&lt;object height="364" width="445"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/NzD7xlWHU0k&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0x5d1719&amp;color2=0xcd311b&amp;border=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/NzD7xlWHU0k&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0x5d1719&amp;color2=0xcd311b&amp;border=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="445" height="364"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;object height="360" width="580"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/eIry9kG5Ap8&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0x5d1719&amp;color2=0xcd311b&amp;border=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/eIry9kG5Ap8&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0x5d1719&amp;color2=0xcd311b&amp;border=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="580" height="360"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://gfx.gaminator.pl/data/game/657/657.2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="197" src="http://gfx.gaminator.pl/data/game/657/657.2.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Wydana 17 czerwca 1998 roku Fifa 98: Road to world cup była strzałem w dziesiątkę. Poprawiono niemal wszystko - gameplay, grafikę, muzykę, animacje. Nie brakowało nowych rozgrywek, znacznie zwiększono liczbę drużyn międzynarodowych oferując graczowi możliwość poprowadzenia każdej reprezentacji zrzeszonej w FIFA od eliminacji aż do finałów mistrzostw świata, mających za rok odbyć się we Francji. W dodatku EA jak zwykle nie szczędziła pieniędzy na wykup licencji, co stało się dodatkowym atutem w walce z konkurencją, która wciąż była na etapie przekręcanych nazwisk. Nie wspominając już o takich smaczkach jak przewijająca się na każdym kroku maskotka mundialu czy genialny soundtrack z nieśmiertelnym kawałkiem Blura na czele.&lt;br /&gt;&lt;object height="364" width="445"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/ykTKYBafYws&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0x5d1719&amp;color2=0xcd311b&amp;border=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/ykTKYBafYws&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0x5d1719&amp;color2=0xcd311b&amp;border=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="445" height="364"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;object height="364" width="445"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/pjMRPWu9IZ8&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0x5d1719&amp;color2=0xcd311b&amp;border=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/pjMRPWu9IZ8&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0x5d1719&amp;color2=0xcd311b&amp;border=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="445" height="364"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://erikgustavo.interbarney.com/files/2009/09/FIFA_98_cover.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://erikgustavo.interbarney.com/files/2009/09/FIFA_98_cover.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i.testfreaks.it/images/products/600x400/189/fifa-2000-47555.536765.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://i.testfreaks.it/images/products/600x400/189/fifa-2000-47555.536765.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Po tak świetnym produkcie, uzupełnionym później przez jeszcze lepszy World Cup 98, gracze ostrzyli sobie zęby na edycję 99, ale EA Sports po raz kolejny, choć nie ostatni zawiodło. Może z przemęczenia a może z lenistwa wydali grę nie różniącą się nie mal niczym. Zmiany były czysto kosmetyczne, nowa muzyka, drobne usprawnienia rozgrywki i uaktualnione składy. Na kolejne rewolucje trzeba było poczekać dopiero do roku 2000.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na konsolach trwała wówczas ostra walka między Fifą i ISS pro. Na komputerach osobistych EA konkurencji niemal nie miało, w dodatku PC-ty stale się rozwijały podczas gdy konsole na czele z Playstation stały w miejscu, bo druga generacja produktu Sony miała się pojawić dopiero pod koniec 2000 roku. Postawiono więc na wersję PC, tworząc ponownie produkt tak przełomowy jak żaden do tej pory. Graficznie z Fifą nie mogła wówczas konkurować żadna gra na rynku. Ponadto EA uczyniło z największej wady gry jej największą zaletę. Gameplay został uproszczony do minimum, co ujmowało grze realizmu ale dodawało widowiskowości, zwłaszcza w pojedynkach mulitiplayer. Fifa 2000 była najbardziej dynamiczną grą od czasów Sensible World of Soccer i to sprawiło, że kwestia realizmu odeszła na dalszy plan. Mimo to programiści nie chcieli powtórzyć błędu z roku 1999 i na kolejne wydanie szykowali produkt zupełnie inny od poprzednika, stawiający właśnie na realizm i wierne odtworzenie wszystkiego na co tylko technika pozwalała, ale o tym w następnej części opowiadającej o Fifach 2001 - 10.&lt;br /&gt;&lt;object height="364" width="445"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/NY3xDHV8wkY&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0x5d1719&amp;color2=0xcd311b&amp;border=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/NY3xDHV8wkY&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0x5d1719&amp;color2=0xcd311b&amp;border=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="445" height="364"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;object height="364" width="445"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/29GZ1d2Yxoo&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0x5d1719&amp;color2=0xcd311b&amp;border=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/29GZ1d2Yxoo&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0x5d1719&amp;color2=0xcd311b&amp;border=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="445" height="364"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;FIFA a sprawa Polska&lt;br /&gt;W latach, które tutaj opisuję polskich akcentów w Fifie nie brakowało. W pierwszej część na okładce pojawił się Piotr Świerczewski, który walczył o piłkę z Anglikiem Davidem Plattem. W kolejnych częściach reprezentacji nie brakowało i nigdy też nie była specjalnie mocna. Pierwsze polskie kluby pojawiły się w Fifa 99, była to Amica Wronki i ŁKS Łódź, czyli ówczesny zdobywca pucharu Polski i Mistrz. W Fifa 2000 był już tylko Widzew Łódź, który reprezentował nas w pucharach zamiast zawieszonej Wisły. Z większych uchybień nie można pominąć faktu iż zamiast znaturalizowanego Olisadebe w reprezentacji Polski z Fify 2000 zagrał czarnoskóry Mirosław Trzeciak.&lt;br /&gt;&lt;object height="364" width="445"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/yEuAZR_AZKU&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0x5d1719&amp;color2=0xcd311b&amp;border=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/yEuAZR_AZKU&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0x5d1719&amp;color2=0xcd311b&amp;border=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="445" height="364"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Happy End&lt;br /&gt;&lt;object height="364" width="445"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/v74Gb7OB--w&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0x5d1719&amp;color2=0xcd311b&amp;border=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/v74Gb7OB--w&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0x5d1719&amp;color2=0xcd311b&amp;border=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="445" height="364"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/30405747-4128031164476090341?l=prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/feeds/4128031164476090341/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=30405747&amp;postID=4128031164476090341&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/4128031164476090341'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/4128031164476090341'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/2010/04/fifa-cz-1-1994-2000.html' title='FIFA cz. 1 (1994 - 2000)'/><author><name>Highlander</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09234942006181304900</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_UNND-V-gkYU/TFf3gwaW2mI/AAAAAAAAAnk/0-bxfyIqfQc/S220/tmb_HunterS.ThompsonTributehat008.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-30405747.post-1368295984770151953</id><published>2010-04-16T08:00:00.000+02:00</published><updated>2010-07-08T08:43:18.974+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wysypisko śmieci'/><title type='text'>TOP 5 Filmów Tygodnia - 17.04 - 23.04</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.hiburrito.com/UserFiles/Pictures/Answers/852/AmericanBeauty.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://www.hiburrito.com/UserFiles/Pictures/Answers/852/AmericanBeauty.jpg" width="128" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;W Stronę Morza - Niedziela 18.04 17:55, Ale Kino!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tańcząc w ciemnościach - Poniedziałek 19.04 0:55, TVP Kultura&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Blue Velvet - Środa 21.04 0:35, Ale Kino!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="color: #ffd966;"&gt;&lt;b&gt;American Beauty - Środa 21.04 20:05, TVN 7&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Poza Prawem - Czwartek 22.04 1:00, TVP Kultura&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/30405747-1368295984770151953?l=prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/feeds/1368295984770151953/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=30405747&amp;postID=1368295984770151953&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/1368295984770151953'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/1368295984770151953'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/2010/04/top-5-filmow-tygodnia-1704-2304.html' title='TOP 5 Filmów Tygodnia - 17.04 - 23.04'/><author><name>Highlander</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09234942006181304900</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_UNND-V-gkYU/TFf3gwaW2mI/AAAAAAAAAnk/0-bxfyIqfQc/S220/tmb_HunterS.ThompsonTributehat008.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-30405747.post-4223057172698726546</id><published>2010-04-14T08:00:00.013+02:00</published><updated>2010-04-14T11:28:24.753+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ostatnio Widziałem...'/><title type='text'>Ostatnio widziałe... "Co nas kręci, co nas podnieca" i "Rewers"</title><content type='html'>"Akcja na powrót przenosi się do "Wielkiego Jabłka" a fabuła traktuje o damsko-męskich perypetiach zgredziałego cynika i młodziutkiej blondynki. Aż dziw bierze, że w roli Borisa reżyser nie obsadził sam siebie..."&lt;br /&gt;&lt;object height="364" width="445"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/laxlVsOj-u8&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0x5d1719&amp;color2=0xcd311b&amp;border=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/laxlVsOj-u8&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0x5d1719&amp;color2=0xcd311b&amp;border=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="445" height="364"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Moim zdaniem to najbardziej błyskotliwy polski film od czasu "Noża w wodzie"."&lt;br /&gt;CZYTAJ WIĘCEJ (klik w tytuł)&lt;br /&gt;&lt;object height="360" width="580"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/WLzZP-hTxG4&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0x5d1719&amp;color2=0xcd311b&amp;border=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/WLzZP-hTxG4&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0x5d1719&amp;color2=0xcd311b&amp;border=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="580" height="360"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://rthktheworks.files.wordpress.com/2009/10/whatever_works.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://rthktheworks.files.wordpress.com/2009/10/whatever_works.jpg" width="146" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: #ffd966;"&gt;Co nas kręci, co nas podnieca&lt;/span&gt; - Allen jest ostatnio w doskonałej formie. Po serii słabszych (jak na niego) filmów nakręcił doskonały "Vicky, Christina..." a teraz "Whatever works". Ten najnowszy nawiązuje do nieco bardziej klasycznych obrazów nowojorskiego twórcy. Akcja na powrót przenosi się do "Wielkiego Jabłka" a fabuła traktuje o damsko-męskich perypetiach zgredziałego cynika i młodziutkiej blondynki. Aż dziw bierze, że w roli Borisa reżyser nie obsadził sam siebie, bo w dawniejszych czasach lubował się w graniu przemądrzałych zrzęd. Jednak Woody w ostatnich latach wspiął się na kolejny poziom reżyserskiej dojrzałości, nie jest już tym samym twórcą, którym był dekadę temu. W kolejnych filmach kręconych w Wielkiej Brytanii jego styl stopniowo zanikał i chociaż fabuły nie były najgorsze, to brakowało im tego "czegoś". Wzloty i upadki to rzecz u każdego reżysera normalna, nie da się nakręcić czterdziestu doskonałych filmów, tym bardziej cieszy, że Allen znów jest na fali wznoszącej. Po prostu powrócił do tego w czym naprawdę jest świetny - pisania błyskotliwych dialogów i tworzenia wyrazistych postaci.&lt;br /&gt;OCENA - 9/10&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_nZ2InGNWD3I/SwkvMFPMX9I/AAAAAAAAACE/I-HU5yPYiik/s1600/REWERS1.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://4.bp.blogspot.com/_nZ2InGNWD3I/SwkvMFPMX9I/AAAAAAAAACE/I-HU5yPYiik/s200/REWERS1.jpg" width="145" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: #ffd966;"&gt;Rewers&lt;/span&gt; - Stawiajmy na prostotę, na Boga! Właśnie to robią od kilkudziesięciu lat Czesi i ich kino wychodzi na tym doskonale. Nasi twórcy z całych sił próbują gonić Hollywood, wzorować się, zapożyczać i wychodzi z tego kicz. Ci ambitniejsi zaś, toną w kałuży życiowej prozy w kółko plącząc się w tematach na wskroś społecznych, co jeśli przyjąć, że kino jest wyrafinowaną formą platońskiej jaskini, jest zwyczajnym absurdem. Bart i Lankosz poszli dobrą drogą, przetarli szlak, którym powinien podążać każdy kto chce nakręcić w tym kraju coś więcej niż pełnometrażową telenowelę, nie popadając przy tym w pospolite moralizatorstwo. Genialna w swojej prostocie fabuła i doskonała wizja jej realizacji, tylko tyle i aż tyle wystarczy by stworzyć film, którego nie wstyd pokazać na świecie. Jak się okazuje można pokazać mroczny socjalizm, bez taniego dydaktyzmu, bez plastikowych męczenników, bez wielkich autorytetów podziemia i bez babrania sobie rąk polityką. Moim zdaniem to najbardziej błyskotliwy polski film od czasu "Noża w wodzie".&lt;br /&gt;OCENA - 9/10&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="color: #cc0000;"&gt;FINISH HIM!&lt;/div&gt;&lt;span style="color: #ffd966;"&gt;W Chmurach&lt;/span&gt; - Nic specjalnego, ale wystarczająco dużo by w tak nieowocnym okresie pozbierać trochę nagród. Momentami jest zabawnie, momentami refleksyjnie ale ogół pozostawia niedosyt i podważa decyzje kilku gremiów jurorskich.&lt;br /&gt;OCENA - 7/10&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #ffd966;"&gt;Ghost Town&lt;/span&gt; - "Urocza komedia." - to trafne i prawdziwe jak na materiał promocyjny określenie. &lt;br /&gt;OCENA - 5/10&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #ffd966;"&gt;Zabójcze Ciało&lt;/span&gt; - Jak bardzo nie skrytykować by tego filmu i tak będzie to zbyt łagodny wymiar kary. Lubisz Megan to pewnie już widziałeś, zaś jeśli podobnie jak ja uważasz, że nie jest aż tak fajną laską jak się mówi zaufaj mi i odpuść sobie.&lt;br /&gt;OCENA - 1/10&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;HAPPY END&lt;br /&gt;&lt;object height="364" width="445"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/-9wTARWk4pU&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0x5d1719&amp;color2=0xcd311b&amp;border=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/-9wTARWk4pU&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0x5d1719&amp;color2=0xcd311b&amp;border=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="445" height="364"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/30405747-4223057172698726546?l=prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/feeds/4223057172698726546/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=30405747&amp;postID=4223057172698726546&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/4223057172698726546'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/4223057172698726546'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/2010/04/ostatnio-widziae-co-nas-kreci-co-nas.html' title='Ostatnio widziałe... &quot;Co nas kręci, co nas podnieca&quot; i &quot;Rewers&quot;'/><author><name>Highlander</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09234942006181304900</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_UNND-V-gkYU/TFf3gwaW2mI/AAAAAAAAAnk/0-bxfyIqfQc/S220/tmb_HunterS.ThompsonTributehat008.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_nZ2InGNWD3I/SwkvMFPMX9I/AAAAAAAAACE/I-HU5yPYiik/s72-c/REWERS1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-30405747.post-7895156230508755239</id><published>2010-04-13T16:01:00.000+02:00</published><updated>2010-07-08T08:43:18.976+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wysypisko śmieci'/><title type='text'>Stare-nowe działy.</title><content type='html'>Przejrzałem blog krotka-pilka.blogspot.com, który swego czasu współprowadziłem i stwierdziłem, że są w nim rzeczy wartościowe, których szkoda porzucać. O ile amatorskie pisanie o piłkarzach dawno mi się znudziło, o tyle o grach piłkarskich, czemu nie? Przeniosłem więc dział "Gry (s)kopane" i mam zamiar go w miarę możliwości kontynuować. Z podobnym zamiarem przetransferowałem również dział "Był sobie mecz...". Zawartość obu zamieściłem z oryginalnymi datami publikacji, żeby nie robić zamieszania. Myślę, że trochę piłki nożnej nie zaszkodzi PJRZ, a może zjedna mu nowych czytelników. Oba działy są już widoczne w "Etykietach" więc śmiało można się zapoznawać z dotychczasową ich zawartością.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/30405747-7895156230508755239?l=prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/feeds/7895156230508755239/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=30405747&amp;postID=7895156230508755239&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/7895156230508755239'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/7895156230508755239'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/2010/04/stare-nowe-dziay.html' title='Stare-nowe działy.'/><author><name>Highlander</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09234942006181304900</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_UNND-V-gkYU/TFf3gwaW2mI/AAAAAAAAAnk/0-bxfyIqfQc/S220/tmb_HunterS.ThompsonTributehat008.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-30405747.post-1496650411238937101</id><published>2010-04-09T01:53:00.004+02:00</published><updated>2010-04-09T01:59:07.243+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ostatnio Widziałem...'/><title type='text'>Ostatnio widziałem... "Była sobie dziewczyna" i "Paranormal Activity"</title><content type='html'>&lt;object height="360" width="580"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/mwvKthZe58g&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0x5d1719&amp;color2=0xcd311b&amp;border=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/mwvKthZe58g&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0x5d1719&amp;color2=0xcd311b&amp;border=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="580" height="360"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To nie tak, że przez blisko dwa miesiące nic nie oglądałem. Blog po prostu poszedł w kąt, bo na przełomie dekad życie zagraciło mi się różnymi sprawami, a dni zaczęły przeciekać przez palce. Oglądałem sporo, sam się zdziwiłem, że aż tak sporo. Do tego stęskniłem się za, krótkimi seriami z klawiatury więc po długiej przerwie wracam do recenzowania.... CZYTAJ WIECEJ (Klik w tytuł)&lt;br /&gt;&lt;object height="360" width="580"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/F_UxLEqd074&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0x5d1719&amp;color2=0xcd311b&amp;border=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/F_UxLEqd074&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0x5d1719&amp;color2=0xcd311b&amp;border=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="580" height="360"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://static0.blip.pl/user_generated/update_pictures/833300.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://static0.blip.pl/user_generated/update_pictures/833300.jpg" width="138" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="color: #f1c232;"&gt;Była sobie dziewczyna&lt;/span&gt; -Tegoroczne Oscary to prawdziwa "seria niefortunnych zdarzeń". Jeżeli poziom z roku na rok będzie się tak obniżał, to za pięć lat festiwal w Gdyni będzie bardziej prestiżową imprezą. "Była sobie dziewczyna" obejrzałem w ramach przedzierania się przez muł nominacji w celu wyłowienia jednej choćby perełki. Wyłowiłem ich może nawet więcej ale ten film na pewno do tego grona nie należy. Mocno promowany rolą młodej Carey Mulligan, w której doszukiwano się analogii do Audrey Hepburn, co moim zdaniem jest zuchwałym naruszeniem granicy niedorzeczności. Przypomina Audrey - ale tylko na plakacie! Film nijaki jak większość tegorocznych "oskarówek". Uwodzi co prawda esencjonalnym klimatem lat sześćdziesiątych, ale cóż z tego skoro historia wydaje się być żywcem wyrwana z tandetnego bloga, pisanego ozdobną czcionką na oczojebnym różowym tle. Nie ma w niej nic zaskakującego, nic oryginalnego, ani błyskotliwego, ot podlotka, której przez 5 minut wydawało się, że jest dorosła dostaje od życia pstryczka w nos. &lt;br /&gt;&lt;div style="color: #ffe599;"&gt;OCENA - 6/10&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://chud.com/articles/content_images/5/paranormal-activity-poster.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://chud.com/articles/content_images/5/paranormal-activity-poster.jpg" width="134" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="color: #f1c232;"&gt;Paranormal Activity&lt;/span&gt; - Nominowałem ten film do "Jąder" w kategorii "Rozczarowanie roku" ale daleko mu było do zwycięstwa. Przed obejrzeniem warto zadać sobie kilka pytań, które mogą oszczędzić trochę czasu. Po pierwsze, jak bardzo jaram się "Blair Witch Project"? Po drugie, jak bujna jest moja wyobraźnia? Po trzecie, czy wierzę w duchy? Rozkładając "Paranormal" na czynniki pierwsze można się przekonać, że to nic więcej jak garstka tanich chwytów przepleciona głupawymi scenkami. Ale można też w tym filmie zobaczyć misternie utkaną pajęczynę grozy. Wszystko zależy od nastawienia do tematu i własnej percepcji. Patrząc na nagranie pokazujące statyczne ujęcie pomieszczenia, w którym nagle bez niczyjej pomocy poruszą się drzwi, część ludzi zobaczy wchodzącego do pokoju ducha, część niedomknięte okno w drugim końcu domu, które spowodowało przeciąg. Inna sprawa, że "Paranormal" daleko do autentyczności, którą miał "Blair". Jest to coś pomiędzy "Blair" a takim filmem jak "Ocean Strachu" - dobre ale słabe - to chyba fraza, której szukam od momentu gdy postawiłem pierwszą literę w tym akapicie.&lt;br /&gt;&lt;div style="color: #ffe599;"&gt;OCENA - 4/10&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="color: #e06666;"&gt;Finish Him!&lt;/div&gt;Do czech razy sztuka - Wszystko co czeskie w kinie odbieram raczej pozytywnie, za każdym razem dziwiąc się czemu oni potrafią a my nie. I tym razem było przyjemnie chociaż przyznam, że spodziewałem się więcej.&lt;br /&gt;OCENA - 6/10&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kocham Cię Beth Cooper - Klasowy frajer i najładniejsza dziewczyna w szkole oraz wszystko to co ich spotkało zanim zostali parą - czyli historia oklepana jak pośladek tirówki, ale przyznaje się bez bicia, że mam słabość do Hayden i 50% oceny to jej zasługa.&lt;br /&gt;OCENA - 5/10&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Stare Wygi - Jeszcze dwa, trzy lata temu obejrzałbym ten film do końca. Ale starzeję się i robię się coraz bardziej marudny. Obecnie sił starcza mi na godzinę z niewielkim hakiem, jeśli wytrzymałeś więcej to masz u mnie piwo, oczywiście jeśli kupując Ci je nie złamię prawa, bo przecież to film Disney'a.&lt;br /&gt;OCENA - 2/10&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="color: #e06666;"&gt;Happy End&lt;/div&gt;&lt;object height="405" width="660"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/gu9aXBP9ZjM&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0x5d1719&amp;color2=0xcd311b&amp;border=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/gu9aXBP9ZjM&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0x5d1719&amp;color2=0xcd311b&amp;border=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="660" height="405"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/30405747-1496650411238937101?l=prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/feeds/1496650411238937101/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=30405747&amp;postID=1496650411238937101&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/1496650411238937101'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/1496650411238937101'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/2010/04/ostatnio-widziaem-bya-sobie-dziewczyna.html' title='Ostatnio widziałem... &quot;Była sobie dziewczyna&quot; i &quot;Paranormal Activity&quot;'/><author><name>Highlander</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09234942006181304900</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_UNND-V-gkYU/TFf3gwaW2mI/AAAAAAAAAnk/0-bxfyIqfQc/S220/tmb_HunterS.ThompsonTributehat008.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-30405747.post-7843747141370717738</id><published>2010-02-15T16:36:00.000+01:00</published><updated>2010-02-15T16:36:38.491+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Podróże pod prąd'/><title type='text'>Turcja - Icmeler/Marmaris SUPLEMENT</title><content type='html'>Ten film powinien być załączony do tekstu o wakacjach w Turcji, który napisałem niemal zaraz po powrocie, czyli jakieś pół roku temu. Niestety mój ówczesny sprzęt skutecznie zniechęcał mnie do zabawy w postprodukcję i sprawa nieco się odwlekła. Dopiero wczoraj gwiazdy na niebie ułożyły się tak, że nic (poza lekkim kacem) nie stało na przeszkodzie by w końcu posklejać skromny materiał filmowy do kupy. Do dyspozycji miałem zaledwie kilka filmików z aparatu i 10 minut nagrania z kamery, bo tyle miejsca zostało mi na kasecie, która przeleciała ze mną pół Europy. Pozostałe 50 minut było nietykalne, ponieważ zajmowało je lipcowe wesele, na którym byłem gościem/operatorem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="560" height="340"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/gbEDdFkUjbY&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/gbEDdFkUjbY&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="560" height="340"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/30405747-7843747141370717738?l=prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/feeds/7843747141370717738/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=30405747&amp;postID=7843747141370717738&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/7843747141370717738'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/7843747141370717738'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/2010/02/turcja-icmelermarmaris-suplement.html' title='Turcja - Icmeler/Marmaris SUPLEMENT'/><author><name>Highlander</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09234942006181304900</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_UNND-V-gkYU/TFf3gwaW2mI/AAAAAAAAAnk/0-bxfyIqfQc/S220/tmb_HunterS.ThompsonTributehat008.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-30405747.post-4328830772153256635</id><published>2010-01-22T14:25:00.002+01:00</published><updated>2010-01-22T14:36:26.391+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kryształowe Jądra'/><title type='text'>Kryształowe Jądra 2009 - WYNIKI !!!</title><content type='html'>&lt;style type="text/css"&gt; &lt;!--  @page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm }  P { margin-bottom: 0.21cm } --&gt; &lt;/style&gt; &lt;br /&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Kryształowe Jądra 2009&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Przyszła pora wyłonić tegorocznych zwycięzców, zapraszam ...&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Komercha Roku  &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Dzień, w którym zatrzymała się ziemia&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Walkiria&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;2012&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Anioły i Demony&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Transformers Zemsta Upadłych&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;Krocząc ku nowej dekadzie, amerykańskie kino nawet nie zauważa kiedy mija kolejne bariery komercji. Większość z nominowanych filmów to obrazy, w których fabuła nie odgrywa większej roli i jest jedynie tłem dla fajerwerków. Kino coraz częściej pada ofiarą między wytwórnianej napinki z cyklu „kto zrobi lepsze efekty?”. Sztukę zastępują cyferki, ludzką rękę komputery, taśmę filmową dyski twarde, a kina stopniowo przeistaczają się w wesołe miasteczka. &lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;Wygrywa... &lt;b&gt;2012&lt;/b&gt;! Opowieść o końcu świata i o tym jak dzielni amerykanie uratowali planetę od zagłady przy pomocy swoich ponadczasowych wartości. Jeśli kiedykolwiek dożyłbym tak wyglądającego końca świata to wolałbym umrzeć od pierwsze fali kataklizmu niż musieć patrzyć na te bzdury.&lt;br /&gt;&lt;object height="340" width="560"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/Hz86TsGx3fc&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/Hz86TsGx3fc&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="560" height="340"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;b&gt;Gniot Roku&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Idealny Facet dla mojej dziewczyny&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Kochaj i Tańcz&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Dragonball: Rewolucja&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Duchy moich byłych&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Fighting&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Piła 6&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;Zastanawiam się czy twórcy wiedzą, że film będzie kiepski już na etapie jego produkcji. Czy też zawsze mają dobre intencje, a film nie wychodzi, tak zwyczajnie sam z siebie. Tylko czy tworząc Piłę 6 albo Fighting można się łudzić, iż przejdą one do historii kina? Nie sądzę. Słabe filmy są kręcone z premedytacją, bo ludzie chcą mieć pracę, a jakiś gruby ważniak z cygarem węszy interes w naciągnięciu na kilkanaście złotych naiwnej widowni. W kategorii „Gniot Roku” nominowane są: Idealny Facet dla mojej dziewczyny, Kochaj i Tańcz, Dragonball: Rewolucja, Duchy moich byłych, Fighting, Piła 6&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;Wygrywa... &lt;b&gt;„Idealny Facet dla mojej dziewczyny”&lt;/b&gt;! Dlatego, że najbardziej ze wszystkich nominowanych udawał, że gniotem nie jest i jechał na opinii poprzednich filmów swoich twórców.&lt;br /&gt;&lt;object height="344" width="425"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/rn0K3gjqf70&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/rn0K3gjqf70&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Rozczarowanie Roku&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Dzień, w którym zatrzymała się ziemia&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Wrogowie Publiczni&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Surogaci&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;2012&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Paranormal Activity&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;Czego brakuje tym filmom? Niewiele. Każdy z nich zapowiadał się ciekawie, ale w którymś momencie popełniono błąd i wyszło nie do końca tak jak sobie to wszyscy wyobrażali. Każdy z tych filmów mógłby być dużo lepszy, gdyby nakręcić go jeszcze raz poprawiając pewne błędy. „Dzień, w którym zatrzymała się ziemia” zatracił klimat pierwowzoru w nadmiarze efektów specjalnych. „Surogaci” to fajny scenariusz zepsuty przez nazbyt pogrążonych w komercji twórców. 2012 było epickim pokazem efektów specjalnych i gdyby podrasować scenariusz (na przykład zabić głównego bohatera na koniec) przebiłoby sukces „Dnia Niepodległości”. „Paranolmal Activity” imponowało wieściami o zarobkach za oceanem, co jednocześnie podnosiło oczekiwania przed obejrzeniem, a ostatecznie był to offowy projekt za paczkę fajek, w dodatku nakręcony o dekadę za późno by wywołać rewolucję.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;Wygrywa... &lt;b&gt;„Wrogowie Publiczni”&lt;/b&gt;! W gruncie rzeczy bardzo dobry film, z kolejną świetną rolą Johnny Deppa, niestety spartolony przez reżysera i jego zamiłowanie do dłużyzny oraz kręcenia nocnych strzelanin, z ręki, wąskim obiektywem. Więcej dynamizmu, szersza wizja, po prostu bardziej utalentowany reżyser, to wszystko uczyniłoby ten obraz lepszym.&lt;br /&gt;&lt;object height="340" width="560"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/vGCG_Y2BZpc&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/vGCG_Y2BZpc&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="560" height="340"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Zaskoczenie Roku&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Galerianki&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Dystrykt 9&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Dom Zły&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;500 dni miłości&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Kacvegas&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;Filmy, po których nie spodziewano się wiele, przebojem trafiły na kinowe salony. Bronią się głównie ciekawą fabułą, oryginalną w stosunku do utartych szlaków gatunkowych. Nie brakuje w nich też kontrowersji i wydaje się, że to jest właśnie idealny przepis na sukces w dzisiejszych realiach. Zaintrygować i zaszokować widza, ale nie zapominając przy tym o wkładaniu serca w produkcję.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;Wygrywa... &lt;b&gt;„Dystrykt 9”&lt;/b&gt;! Nieszablonowy acz profesjonalny, przypomina wczesne produkcje speców od super produkcji takich jak Cameron czy Spielberg. Neil Blomkamp nie przesadził z efektami specjalnymi, chociaż są one nieodzowną częścią filmu. Jednocześnie w jego opowiadaniu widać pasję a nie jedynie chęć zarobku, to dziś rzadkość w gatunku S/f.&lt;br /&gt;&lt;object height="340" width="560"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/1HT3VmaZuIo&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/1HT3VmaZuIo&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="560" height="340"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Najlepszy Sequel/Remake Roku&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Transformers Zemsta Upadłych&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Epoka Lodowcowa 3&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Bękarty Wojny&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Saga Zmierzch: Księżyc w nowiu&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Underworld: Bunt Lykanów&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;Zrobić dobry sequel to nie lada sztuka. Zrobić dobry re-make chyba jeszcze większa. Tak niewiele z nich jest udanych, że raz do roku zestawić pięć sensownych nominacji. Ostatnio zastanawiam się czy faktycznie jest tak, że „dwójki” zawsze są gorsze i czy decydująca nie jest w tym przypadku kolejność oglądania. Tak się składa, że wszystkie „sequele”, które podobają mi się bardziej od poprzedników, widziałem zanim obejrzałem te pierwsze.  &lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;Wygrywają... &lt;b&gt;„Bękarty Wojny”&lt;/b&gt;. Inaczej być nie mogło. W tej kategorii zwyczajnie nie mieli konkurencji. Napisałbym tutaj, że wszystko czego dotknie Tarantino zmienia się w złoto, ale nie było by to prawdą, bo był taki film jak „Jackie Brown”. Tak czy siak skuteczność ma wysoką.&lt;br /&gt;&lt;object height="340" width="560"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/xv7dKqpdaOk&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/xv7dKqpdaOk&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="560" height="340"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Najgorszy Sequel/Remake Roku&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Adrenalina 2&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Oszukać Przeznaczenie 4&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Piła 6&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Noc w muzeum 2&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Transporter 3&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;W zeszłym roku nie wysilałem się nad opisem do kategorii „Gniot Roku”, w tym pozwolę sobie olać tą kategorię. Czas, który poświęcilibyście na przeczytanie moich wypocin, spożytkujcie na zrobienie 10 przysiadów, bo od tego ślęczenia przed komputerami tylko wam brzuchy rosną.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;Wygrywa...&lt;b&gt;”Oszukać Przeznaczenie 4”&lt;/b&gt;. Ten cykl zaczyna przypominać już takie klasyki jak „Girls Gone Wild”, „White Chicks, Black Dicks” czy „Me fuck, you long time”. Kolejne części składają się z pewnych obowiązkowych elementów, różnią obsadą i nie wnoszą nic nowego.  &lt;br /&gt;&lt;object height="340" width="560"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/-v4osKSQrrk&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/-v4osKSQrrk&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="560" height="340"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Najlepszy Aktor&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Clint Eastwood - Gran Torino&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Mickey Rouke - Zapaśnik&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Johnny Depp - Wrogowie Publiczni&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Brad Pitt - Bękarty Wojny&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Christoph Waltz - Bękarty Wojny&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;Wierzcie bądź nie, ale nagroda w tej kategorii została przyznana jeszcze przed Złotymi Globami i jakkolwiek wiarygodnie to zabrzmi, nie odgapiłem od nich...&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;Wygrywa... &lt;b&gt;Christoph Waltz&lt;/b&gt;! Zupełnie nieznany szerzej aktor, po batutą Tarantino, wykreował genialną postać psychopaty, z którym każdy chętnie poszedłby na kawę. Landa to najfajniejsza tego typu postać od czasów Hannibala. I właśnie ten powiew świeżości i błysk talentu zasługuje na uznanie.&lt;br /&gt;&lt;object height="340" width="560"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/u9dIOUh-z4I&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/u9dIOUh-z4I&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="560" height="340"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Najlepszy Polski Aktor&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Borys Szyc – Wojna Polsko-Ruska&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Marcin Dorociński – Rewers&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Arkadiusz Jakubik – Dom Zły&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Marian Dziędziel – Dom Zły&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Bartłomiej Topa – Dom zły&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;Zostało w tym kraju jeszcze kilku dobrych aktorów, którzy nie dają dupy w telenowelach, pierdołowatych serialach i „Tańcu z gwiazdami”, albo przynajmniej robią to na niewielką skalę. Jedna rola była w zeszłym roku najbardziej wyrazista i jak żadna inna wymagała zaangażowania...&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;Wygrywa... &lt;b&gt;Borys Szyc&lt;/b&gt;! Chociaż nie znoszę jego popisów cwaniactwa w rozmaitych wywiadach i programach telewizyjnych, to jednak trzeba przyznać, że w roli Silnego wymiatał i pokazał, że grać potrafi.&lt;br /&gt;&lt;object height="340" width="560"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/MN91ItH3YDQ&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/MN91ItH3YDQ&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="560" height="340"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Najgorszy Aktor&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Samuel L. Jackson - Spirit - Duch Miasta&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Keanu Reeves - Dzień, w którym zatrzymała się ziemia&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Tom Cruise - Walkiria&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Nicolas Cage - Zapowiedź&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Bruce Willis - Surogaci&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;Każdy z nominowanych zagrał w swojej karierze wiele genialnych ról. Celowo nie grzebię w trzecioligowych nazwiskach, których warsztat opiera się na napinaniu mięśni i unoszeniu brwi do góry. Chcę dać pstryczka w nos, tym którzy poszli w złym kierunku.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;Wygrywa... &lt;b&gt;Tom Cruise&lt;/b&gt;! Jego Claus von Staffenberg był nie do zniesienia! Nie jest to pierwsza jego rola, która była nie do zniesienia, ale ostatecznie granie nazisty (nawet nawróconego) nie jest czymś wybitnie trudnym. Tom zmasakrował swoją postać i przy okazji pociągnął za sobą cały film.&lt;br /&gt;&lt;object height="344" width="425"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/sNvReY8clSU&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/sNvReY8clSU&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Najgorszy Polski Aktor&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Adam Woronowicz - Popiełuszko&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Szymon Bobrowski - Złoty Środek&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Tomasz Karolak - Miłość na wybiegu&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Jan Wieczorkowski - Nigdy nie mów nigdy&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Mateusz Damięcki - Kochaj i Tańcz&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;Wyda wam się to śmieszne, ale to chyba najtrudniejsza kategoria. Każdy z tych gentelmenów wykazał się takim brakiem talentu, że niemowlęta płakały, a strusie wsadzały głowę w chodnik, na ich widok. Gdyby ich aktorstwo wrzucić do wody, to na pewno unosiłoby się na powierzchni.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;Wygrywa...&lt;b&gt;Mateusz Damięcki&lt;/b&gt;, którego w nominacjach zdaje się pomyliłem z Maciejem. No cóż kategoria taka, że nikt nie obrazi się jeśli zostanie pomylony. Mateuszowi też parę rzeczy się pomyliło, na przykład ten syf, który odstawił w „Kochaj i Tańcz” pomylił z aktorstwem.&lt;br /&gt;&lt;object height="340" width="560"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/zG1Okw5nvvY&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/zG1Okw5nvvY&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="560" height="340"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Najlepsza Aktorka&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Kira Knightley - Księżna&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Cate Blanchett - Ciekawy przypadek&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Kate Winslet - Lektor&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Penelope Cruz - Vicky, Christina, Barcelona&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Meryl Streep - Julie i Julia&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;Dla wielu ta kategoria ogranicza się do rankingu, „Która ma &lt;strike&gt;najładniejsze oczy&lt;/strike&gt; najlepsze cycki”. Co prawda czasami fajne cycki idą w parze z wielką kreacją aktorską, czego przykładem może być choćby Penelope (widzieliście „Elegię”, mmmmm...). Niestety biust nie jest adekwatną miara talentu, dlatego...&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;Wygrywa... &lt;b&gt;Meryl Streep&lt;/b&gt;! Owszem kiedyś była seks bombą, ale dziś jest raczej dziarską babcią. I chociaż spokojnie podpada pod kategorię MILF, to jednak nagrodę przyznaję jej za genialna kreację  Julii Child.&lt;br /&gt;&lt;object height="344" width="425"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/wPdR_eHcRPo&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/wPdR_eHcRPo&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Najlepsza Polska Aktorka&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Sonia Bohosiewicz – Wojna Polsko-Ruska&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Roma Gąsiorowska – Wojna Polsko-Ruska&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Krystyna Janda – Tatarak&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Agata Buzek – Rewers&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Kinga Preis – Dom Zły&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;Problem opisany powyżej w mniejszym stopniu dotyczy polskich aktorek, bo one jakoś urodą średnio do mnie przemawiają. Bez obrazy, są ładne, piękne, trafiają się nawet zniewalająco piękne, ale większość jest przeciętnie urodziwa. Dzięki temu łatwiej przyznaje się im nagrody.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;Wygrywa... &lt;b&gt;Agata Buzek&lt;/b&gt;! Chociaż walka była bardzo wyrównana, bo kreacje Jandy w „Tataraku” czy Bohosiewicz w „Wojnie...” również stały na wysokim poziomie, jednak Buzek udowodniła mi, że nie jest tylko córką ważniaka, której zachciało się robić karierę (patrz Ola Kwaśniewska), jest aktorką i to taką przez duże „A”.&lt;br /&gt;&lt;object height="340" width="560"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/XoXA2GPhfpY&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/XoXA2GPhfpY&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="560" height="340"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Najgorsza Aktorka&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Dakota Fanning - Push&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Jennifer Garner - Duchy moich byłych&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Megan Fox - Transformers Zemsta Upadłych&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Megan Fox - Zabójcze Ciało&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Amanda Peet – 2012&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;Tak zacne nazwiska a tak marne kreacje, że podrzędna aktorka porno mogłaby z nimi konkurować jak równy z równym. Szczególnie napracowała się Megan Fox, która najwyraźniej minęła się z epoką. Znacznie lepiej radziłaby sobie w kinie niemym, bo jej gra aktorska jest bardzo poprawna, ale tylko do pierwszego dialogu...&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;Wygrywa... &lt;b&gt;Megan Fox&lt;/b&gt;! Za „Zabójcze Ciało”, w którym zabójczo marnie zagrała mało wyszukaną rolę. Nie zrozumcie mnie źle, gdyby dodać kilka scen seksu, wyszedłby z tego przykładny pronol, ale na podbój Hollywood to jednak o wiele za mało.&lt;br /&gt;&lt;object height="340" width="560"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/v0dq3ToOBwM&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/v0dq3ToOBwM&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="560" height="340"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Najgorsza Polska Aktorka&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Anna Dereszowska - Nigdy nie mów nigdy&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Iza Kuna - Nigdy nie mów nigdy&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Iza Miko - Kochaj i Tańcz&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Magdalena Boczarska - Idealny Facet dla mojej dziewczyny&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Grażyna Wolszczak – Zamiana&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;I komu tu przyznać nagrodę? Każda zasłużyła! Kuny nie trawiłem już w czasach gdy grała mamę Maćka w „Klanie”. Miko wypadła słabo nawet na kasecie z pierwszej komunii. Wolszczak za „Zamianę” powinna dostać ekstradycję do Palestyny, z zamiana na areszt domowy for life. Boczarska nadaje się co najwyżej do albańskiej wersji „BrzydUli”. A Dereszowska całą karierę ślizga się na jednej roli – zimna feministka!&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;Wygrywa... &lt;b&gt;Iza Miko&lt;/b&gt;! Za to, że przyjechała zza oceanu zaniżać tutejszy (i tak już nie wysoki) poziom. Wracaj do L.A. grać rozbierane epizody w trzeciorzędnych horrorach!&lt;br /&gt;&lt;object height="344" width="425"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/7teBEl5111w&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/7teBEl5111w&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Najlepszy Polski Film&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Tatarak&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Wojna Polsko-Ruska&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Galerianki&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Rewers&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Dom Zły&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;Przykre jest to, że najlepsze polskie filmy to te najrzadziej oglądane. Kto widział „Tatarak”? Niektórzy. Kto widział „Kochaj i Tańcz”? Wszyscy! Nasze kino będzie klęczeć, dopóki na propocja się nie odwróci. Nie jest tak, że przeciętny Polak nie poradziłby sobie z nominowanymi filmami, po prostu dystrybutorzy nie promują ich nawet w połowie tak mocno, jak te z kolejnej kategorii. Sztuka cierpi u nas przez show biznesową nieudolność Polaków.  &lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;Wygrywa... &lt;b&gt;„Rewers”&lt;/b&gt;! Mimo wszystko. Ale cała piątka to jak na nasze warunki filmy wybitne! Niestety za granicą nikt nie kuma komunizmu, dlatego szansę na Oscara „Rewers” miał od początku zerową. Naiwne jest to, że podtykamy „Wujkowi Samowi” takie filmy licząc, że cokolwiek z tego zrozumie. Zresztą, srać Oskary! Grunt, że my rozumiemy.&lt;br /&gt;&lt;object height="340" width="560"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/WLzZP-hTxG4&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/WLzZP-hTxG4&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="560" height="340"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Najgorszy Polski Film&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Idealny facet dla mojej dziewczyny&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Zamiana&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Kochaj i Tańcz&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Miłość na wybiegu&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Nigdy nie mów nigdy&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;Wszystkie te filmy nie licząc „Kochaj i Tańcz” łączy białe tło plakatu. Powoli staje się to już synonimem kiczu i intelektualnej mielizny. Gdzie się podziała ta wspaniała polska szkoła plakatu?! Mniejsza o to, pozostaje mieć nadzieję, że za rok, albo chociaż za dwa lata skończy się ta pierdolona moda na polskie komedie romantyczne.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;Wyrywa... &lt;b&gt;„Idealny Facet dla Mojej Dziewczyny”&lt;/b&gt;! Jeden z najwybitniejszych reżyserów wszech czasów odsiaduje areszt domowy, a takie gagatki jak Saramonowicz i Konecki chodzą sobie spokojnie po wolności i robią niewyobrażalne pieniądze na kolejnych gniotach, przy których laureaci „Złotych Malin” wychodzą na klasyków kina.&lt;br /&gt;&lt;object height="344" width="425"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/yjSXvnyWYKU&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/yjSXvnyWYKU&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Najlepszy Film Roku&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Slumdog - Milioner z ulicy&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Gram Torino&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Vicky, Christina, Barcelona&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Bekarty Wojny&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Avatar&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;Na deser najbardziej prestiżowa kategoria, w której spotkało się pięciu wybitnych reżyserów i pięć jakże różnych filmów. „Avatar” wbija w fotel, „Gran Torino” chwyta za serce, „Vicky, Christina, Barcelona” paraliżuje zmysły, „Slumdog” zabiera w daleką podróż, a „Bękarty Wojny” pobudzają fantazję. Kto był lepszy? Na co postawić? Efekty? Fabuła? Oryginalność? Emocje? Rozmach?&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;Rzutem na taśmę wygrywa... Quentin i jego &lt;b&gt;„Bękarty Wojny”&lt;/b&gt;! Najpierw odpadł „Avatar” i „Vicky, Christina, Barcelona” - oba, choć zacne, nie narobiły mi zamieszania w głowie. Potem doszedłem do wniosku, że „Slumdog” też nie narobił. Zostało „Gran Torino” i „Bękarty”. Tutaj już długo biłem się z myślami. Ostatecznie w rzutach karnych wygrał Tarantino. Przykro mi, mam do niego słabość, nic nie poradzę.  &lt;br /&gt;&lt;object height="340" width="560"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/cFZxxMhIxlQ&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/cFZxxMhIxlQ&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="560" height="340"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;To wszystko, z małego pokoju w swoim M2, żegna się z Państwem Highlander. Do zobaczenia na kolejnym rozdaniu już za rok.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/30405747-4328830772153256635?l=prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/feeds/4328830772153256635/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=30405747&amp;postID=4328830772153256635&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/4328830772153256635'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/4328830772153256635'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/2010/01/krysztaowe-jadra-2009-komercha-roku.html' title='Kryształowe Jądra 2009 - WYNIKI !!!'/><author><name>Highlander</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09234942006181304900</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_UNND-V-gkYU/TFf3gwaW2mI/AAAAAAAAAnk/0-bxfyIqfQc/S220/tmb_HunterS.ThompsonTributehat008.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-30405747.post-5338987818200499017</id><published>2010-01-15T18:00:00.001+01:00</published><updated>2010-01-15T18:00:03.465+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kryształowe Jądra'/><title type='text'>Kryształowe Jądra 2009 - NOMINACJE</title><content type='html'>"Kryształowe Jądra" narodziły się rok temu, jeszcze na łamach Menforum. Robienie ich tak mi się spodobało, że obiecałem sobie, że za rok znów spróbuję je przyznać. Dla Menforum już nie piszę, więc pozostał mi tylko mój marny blog. Z drugiej strony mogę sobie tutaj pozwolić na dużo więcej i tak oto z 5 kategorii zrobiło się nagle siedemnaście! A co! Jako, że mam zdaje się dwóch czy trzech wiernych czytelników, nie ma sensu bawić się w głosowanie (może gdyby było was 10.000 :)), poza tym głosowania kojarzą mi się z Tele Kamerami, a my (ja) tutaj Jądra rozdajemy. Jak przystało na rozdanie z prawdziwego zdarzenia, najpierw zaprezentuję nominacje a w piątek 22.01 (w godzinach wieczornych) opublikuję ich rozstrzygnięcie. OCZYWIŚCIE JEŚLI KTOŚ MA JAKIEŚ TYPY CZY SUGESTIE TO PISZCIE ŚMIAŁO! So here are the nominees...&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;b&gt;Komercha Roku&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzień, w którym zatrzymała się Ziemia&lt;br /&gt;Walkiria&lt;br /&gt;2012&lt;br /&gt;Anioły i Demony&lt;br /&gt;Terminator: Ocelenie&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Rozczarowanie Roku&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Dzień, w którym zatrzymała się Ziemia&lt;br /&gt;Wrogowie Publiczni&lt;br /&gt;Surogaci&lt;br /&gt;2012&lt;br /&gt;Paranormal Activity&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Niespodzianka Roku&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Galerianki&lt;br /&gt;Dystrykt 9&lt;br /&gt;Dom Zły&lt;br /&gt;500 Dni Miłości&lt;br /&gt;Kacvegas&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Najlepszy Sequel/Remake&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Transformers: Zemsta Upadłych&lt;br /&gt;Epoka Lodowcowa 3&lt;br /&gt;Bękarty Wojny&lt;br /&gt;Saga Zmierzch: Księżyc w Nowiu&lt;br /&gt;Underworld: Bunt Lykanów&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Najgorszy Sequel/Remake&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Różowa Pantera 2&lt;br /&gt;Oszukać Przeznaczenie 4&lt;br /&gt;Transporter 3&lt;br /&gt;Piła 6&lt;br /&gt;Dzień, w którym zatrzymała się Ziemia&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Gniot Roku&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Idealny facet dla mojej dziewczyny&lt;br /&gt;Kochaj i Tańcz&lt;br /&gt;Dragonball: Rewolucja&lt;br /&gt;Duchy moich byłych&lt;br /&gt;Fighting&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;"Kacze Jajo" dla Najlepszej Komedii Romantycznej&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Brzydka Prawda&lt;br /&gt;Moja Wielka Grecka Wycieczka&lt;br /&gt;Kobiety Pragną Bardziej&lt;br /&gt;Narzeczony Mimo Woli&lt;br /&gt;Maż z Przypadku&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Najlepszy Aktor&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Clint Eastwood - Gran Torino&lt;br /&gt;Mickey Rourke - Zapaśnik&lt;br /&gt;Johnny Depp - Wrogowie Publiczni&lt;br /&gt;Brad Pitt - Bękarty Wojny&lt;br /&gt;Christoph Waltz - Bękarty Wojny&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Najlepszy Polski Aktor&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Borys Szyc - Wojna Polsko-Ruska&lt;br /&gt;Marcin Dorociński - Rewers&lt;br /&gt;Arkadiusz Jakubik - Dom Zły&lt;br /&gt;Marian Dziędziel - Dom Zły&lt;br /&gt;Bartłomiej Topa - Dom Zły&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Najgorszy Aktor&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Samuel L. Jackson - Spirit Duch Miasta&lt;br /&gt;Keanu Reeves - Dzień, w którym zatrzymała się Ziemia&lt;br /&gt;Tom Cruise - Walkiria&lt;br /&gt;Nicolas Cage - Zapowiedź&lt;br /&gt;Bruce Willis - Surogaci&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Najgorszy Polski Aktor&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Adam Woronowicz - Popiełuszko Wolność jest w Nas&lt;br /&gt;Szymon Bobrowski - Złoty Środek&lt;br /&gt;Tomasz Karolak - Miłość na Wybiegu&lt;br /&gt;Jan Wieczorkowski - Nigdy Nie Mów Nigdy&lt;br /&gt;Mateusz Damięcki - Kochaj i Tańcz&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Najlepsza Aktorka&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Keira Knightley - Księżna&lt;br /&gt;Cate Blanchett - Ciekawy Przypadek Benjamina Buttona&lt;br /&gt;Kate Winslet - Lektor&lt;br /&gt;Penelope Cruz - Vicky, Christina, Barcelona&lt;br /&gt;Meryl Streep - Julie i Julia&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Najlepsza Polska Aktorka&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Sonia Bohosiewicz - Wojna Polsko-Ruska&lt;br /&gt;Roma Gąsiorowska - Wojna Polsko-Ruska&lt;br /&gt;Agata Buzek - Rewers&lt;br /&gt;Kinga Preis - Dom Zły&lt;br /&gt;Krystyna Janda - Tatarak&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Najgorsza Aktorka&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Dakota Fanning - Push&lt;br /&gt;Jennifer Garner - Duchy Moich Byłych&lt;br /&gt;Megan Fox - Transformers: Zemsta Upadłych/Zabójcze Ciało&lt;br /&gt;Amanda Peet - 2012&lt;br /&gt;Rosamund Pike - Surogaci&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Najgorsza Polska Aktorka&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Anna Dereszowska - Nigdy Nie Mów Nigdy&lt;br /&gt;Iza Kuna - Nigdy Nie Mów Nigdy/Idealny Facet dla Mojej Dziewczyny&lt;br /&gt;Iza Miko - Kochaj i Tańcz&lt;br /&gt;Magdalena Boczarska - Idealny Facet dla Mojej Dziewczyny&lt;br /&gt;Grażyna Wolszczak - Zamiana&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Najlepszy Polski Film&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Tatarak&lt;br /&gt;Wojna Polsko-Ruska&lt;br /&gt;Galerianki&lt;br /&gt;Rewers&lt;br /&gt;Dom Zły&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Najgorszy Polski Film&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Idealny Facet dla Mojej Dziewczyny&lt;br /&gt;Zamiana&lt;br /&gt;Kochaj i Tańcz&lt;br /&gt;Miłość na Wybiegu&lt;br /&gt;Nigdy nie Mów Nigdy&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Najlepszy Film&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Slumdog - Milioner z Ulicy&lt;br /&gt;Gran Torino&lt;br /&gt;Vicky, Christina, Barcelona&lt;br /&gt;Avatar&lt;br /&gt;Bękarty Wojny&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;OGŁOSZENIE ZWYCIĘZCÓW 22.01 wieczorem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W między czasie możecie mnie zasypywać swoimi typami i kliknąć &lt;a href="http://menforum.pl/rozrywka/film/25-film/2388-krysztaowe-jdra-2008.html"&gt;TUTAJ&lt;/a&gt; by przypomnieć sobie jak to wyglądało rok temu.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/30405747-5338987818200499017?l=prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/feeds/5338987818200499017/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=30405747&amp;postID=5338987818200499017&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/5338987818200499017'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/5338987818200499017'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/2010/01/krysztaowe-jadra-2009-nominacje.html' title='Kryształowe Jądra 2009 - NOMINACJE'/><author><name>Highlander</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09234942006181304900</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_UNND-V-gkYU/TFf3gwaW2mI/AAAAAAAAAnk/0-bxfyIqfQc/S220/tmb_HunterS.ThompsonTributehat008.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-30405747.post-8114830977076657448</id><published>2010-01-14T09:00:00.000+01:00</published><updated>2010-01-14T09:00:06.639+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ostatnio Widziałem...'/><title type='text'>Ostatnio widziałem... "Nigdy nie mów nigdy" i "Zmierzch"</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://klient.stopklatka.pl/dat/img/82b0e46617fa041.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="208" src="http://klient.stopklatka.pl/dat/img/82b0e46617fa041.jpg" width="143" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;Nigdy nie mów nigdy&lt;/span&gt;&lt;/b&gt; - Kolejny plakat z białym tłem, kolejny zestaw serialowych aktorów i kolejna romantyczna pseudokomedia w polskim wydaniu. Ta, w reżyserii Wojciecha Pacyny (Klan, Samo Życie), nie jest ani specjalnie romantyczna, ani śmieszna. "Nigdy nie mów nigdy" przesiąknięte jest serialową estetyką Pacyny, którego nadrzędnym celem jest, jak się wydaje, tworzenie obrazów "życiowych". Już streszczenie fabuły, umieszczone na ulotce promocyjnej, może przyprawić o mdłości - "30-letnia Ama (Dereszowska) jest odnoszącą sukcesy, zimną i skuteczną „łowczynią głów” dla międzynarodo­wych korporacji (...) jednak pod pancerzem oschłej i nieprzystępnej karierowiczki ukrywa osobiste nadzieje związane z posiadaniem dziecka, z którego już raz kiedyś zrezygnowała dla pracy." I to jej chcę/nie chcę mieć dziecka to kluczowy wątek śmiertelnie nudnych wypocin, które dystrybutorzy znów reklamują jako objawienie w polskim kinie. Żal patrzeć na upadek młodych aktorów, którzy sprzedają się każdemu kto da &lt;strike&gt;więcej&lt;/strike&gt; cokolwiek by zarobić na styl życia celebryta. Przestańmy wreszcie chodzić do kina na ten syf, sprawmy by te filmy przestały na siebie zarabiać. Nie są ani śmieszne, ani mądre, po co nam one?&lt;br /&gt;&lt;b&gt;OCENA: 2/10&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://img1.gildia.pl/_n_/film/filmy/twilight/posters/poster01-640.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="214" src="http://img1.gildia.pl/_n_/film/filmy/twilight/posters/poster01-640.jpg" width="144" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Zmierzch&lt;/b&gt;&lt;/span&gt; - Film, który zrobił na świecie tak ogromną furorę, że para aktorska Pattison-Stewart niemal z dnia na dzień stała się międzynarodowymi gwiazdami. Wzrost popularności odczuł zwłaszcza Robert Pattison, który odbierając w zeszłym roku Nagrodę MTV Movie, wyglądał na kompletnie zagubionego. W zamyśle "Zmierzch" nie miał być chyba aż tak wielkim hitem. Nie jest to film nakręcony z typową dla superprodukcji pompą. Reżyseria i zdjęcia trącą "straight do DVD" a momentami popełniane są w tym zakresie, wręcz szkolne błędy. Nie ma gwiazd, a scenariusz wykorzystuje potencjał książki najwyżej w połowie. I wreszcie nie ma przesadnego efekciarstwa, które jest znakiem rozpoznawczym wielkobudżetowych produkcji naszych czasów. Wniosek? To nie miał być aż tak wielki hit, przynajmniej w oczach producentów. Budżet "Zmierzchu" to zaledwie 37 mln $. Nie jest to oczywiście mała kwota, ale jeśli wytwórnia węszy międzynarodowy sukces, bez wahania inwestuje przynajmniej 50 mln $. Dla przykładu, nakręcony w 1998 roku "Blade" miał 45 mln budżetu. Z tym, że "Zmierzchu" nie chciała żadna z największych wytwórni i został wyprodukowany przez niezależne studio Summit. Co zdecydowanie potwierdza tezę, iż nie planowano "block bustera". Moim zdaniem jest dobry film oparty na bardzo dobrej książce. Gdyby powstał w innej stajni z innym budżetem i ekipą mógłby być dużo lepszy, ale mógłby też być kolejna przejaskrawioną superprodukcją. Podobał się średnio, ale zachęcił by sięgnąć po książkę, a to już coś.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;OCENA: 6/10&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Ostatni dom po lewej &lt;/b&gt;- Nie widziałem pierwowzoru ale z tego co wiem był gniotem. Remake nie jest najgorszy, ale nie na tyle dobry by nie zginąć w przeciętnej swojego gatunku - 4/10&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Dorwać Smarta&lt;/b&gt; - Spodziewałem się głupiej komedii, przy której zaśmieję się co najwyżej dwa razy. Pozytywne rozczarowanie, zaśmiałem się jakieś pięć razy. - 4/10&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/30405747-8114830977076657448?l=prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/feeds/8114830977076657448/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=30405747&amp;postID=8114830977076657448&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/8114830977076657448'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/8114830977076657448'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/2010/01/ostatnio-widziaem-nigdy-nie-mow-nigdy-i.html' title='Ostatnio widziałem... &quot;Nigdy nie mów nigdy&quot; i &quot;Zmierzch&quot;'/><author><name>Highlander</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09234942006181304900</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_UNND-V-gkYU/TFf3gwaW2mI/AAAAAAAAAnk/0-bxfyIqfQc/S220/tmb_HunterS.ThompsonTributehat008.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-30405747.post-5513907763543532847</id><published>2010-01-11T09:00:00.000+01:00</published><updated>2010-01-11T09:00:05.612+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ostatnio Widziałem...'/><title type='text'>Ostatnio widziałem... "Avatar" i "Amerykańskie Ciacho"</title><content type='html'>Dzisiejszy odcinek sponsoruje literka "A" jak "Avatar", "Amerykańskie Ciacho", "Australia" i "Arlen Faber". To, że nie pisałem nie oznacza, że zrezygnowałem z innych swoich zwyczajów. Przeciwnie, uzbierała się cała góra filmów do opisania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://akilbennett.net/blog/avatar-poster-zoesaldana.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="222" src="http://akilbennett.net/blog/avatar-poster-zoesaldana.jpg" width="148" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;Avatar&lt;/span&gt;&lt;/b&gt; - Minęło już kilkanaście dni odkąd zobaczyłem długo oczekiwane dziecko Jamesa Camerona i dalej nie potrafię się do niego jednoznacznie ustosunkować. Z jednej strony wbiło mnie w fotel, z drugiej nie wywróciło mojego świata do góry nogami. Identycznie miałem z "Titanic'iem", niby podobał mi się, niby go cenię i jak już leci w telewizji to nawet obejrzę i się wzruszę, ale próżno go szukać na liście moich ulubionych filmów. Jeśli więc spytasz czy "Avatar" to dobry film? Odpowiem - Tak. Czy podobał mi się - Tak. Ale nie zrobił takiego wrażenia jak "Terminator" czy "Obcy 2", jeśli już o dorobku Camerona mówimy. Inna sprawa, że wobec takich filmów recenzenci są po prostu bez silni. To co tutaj napiszę o fabule, aktorach czy nawet efektach, nie ma kompletnie żadnego znaczenia. Film osiągnie/osiąga tak spektakularny sukces, że dyskusja na temat jego walorów staje się kwestią drugorzędną. Rozrywka jakiej dostarcza na pewno warta jest ceny biletu. Jest to obraz poruszający i widowiskowy, rewolucyjny jeśli chodzi o efekty specjalne, ale daleko mu do "Gwiezdnych Wojen", "Matrixa" czy "Władcy Pierścieni" bo fabularnie nie wnosi zbyt wiele, poza tym, że wynosi historię "Pocahontas" na wyższy poziom.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;OCENA: 7/10&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.kinomaniak.pl/film/spread/plakat.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="208" src="http://www.kinomaniak.pl/film/spread/plakat.jpg" width="144" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Amerykańskie Ciacho&lt;/b&gt;&lt;/span&gt; - Jakiż zawód musiały przeżyć tysiące (bo chyba nie miliony) kobiet, które sugerując się cukierkowym tytułem, udały się na seans w poszukiwaniu zastrzyku romantyzmu. Polscy dystrybutorzy nie mają litości w żerowaniu na ludzkiej głupocie. Kto by tam czytał recenzje w prasie czy internecie, kto by tam wchodził na YouTube, żeby obejrzeć zwiastun - "pisze" jak byk "Amerykańskie Ciacho" to musi być komedia romantyczna. Komedia i owszem, ale tylko w połowie. Romantyczna? Równie co "Californication". Jest to film właściwie nijaki, ale sympatycznie się go ogląda, pod warunkiem, że ma się dystans do seksu i liberalne podejście do związków damsko męskich (czyt. jest się mężczyzną, albo chociaż myśli jak On). Mój ekspert od komedii romantycznych wyszedł po 10 minutach i do dziś na sam dźwięk tytułu, bełkocze coś po łacinie, ręką rysując w powietrzu znak krzyża. Nie powiem, żeby "Amerykańskie Ciacho" mi się podobało, bo kompletnie nic nie wniosło. Półtora godzinną pochwałę rozwiązłości i próżniactwa, z umiarkowanym happy endem, ogląda się w miarę sympatycznie, ale nic ona po sobie nie zostawia. To nie jest komedia romantyczna, to film dla fanów serialu "Californication", zwłaszcza drugiego sezonu.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;OCENA: 5/10&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Australia&lt;/b&gt; - 3 godzinna epopeja wojenna, pozująca trochę na "Przeminęło z Wiatrem". Pierwsza połowa filmu znośna, druga nudna i irytująca, to trochę jak pierwsza część i sequel w jednym. - 6/10&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Arlen Faber&lt;/b&gt; - Historia pisarza, który napisał nawiększy bestseller wszech czasów (fikcyjny), w dodatku o jego rozmowach z Bogiem (tak tym Bogiem), brzmi zachęcająco ale w gruncie rzeczy to kolejny niewiele wnoszący dramat. - 4/10&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/30405747-5513907763543532847?l=prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/feeds/5513907763543532847/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=30405747&amp;postID=5513907763543532847&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/5513907763543532847'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/5513907763543532847'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/2010/01/ostatnio-widziaem-avatar-i-amerykanskie.html' title='Ostatnio widziałem... &quot;Avatar&quot; i &quot;Amerykańskie Ciacho&quot;'/><author><name>Highlander</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09234942006181304900</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_UNND-V-gkYU/TFf3gwaW2mI/AAAAAAAAAnk/0-bxfyIqfQc/S220/tmb_HunterS.ThompsonTributehat008.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-30405747.post-300845054177604325</id><published>2010-01-10T13:07:00.002+01:00</published><updated>2010-07-08T08:43:18.978+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wysypisko śmieci'/><title type='text'>Zbierając się do kupy</title><content type='html'>Pisząc posta, który ukazał się 13 listopada, nie sądziłem, że następnego zamieszczę dopiero w nowym roku. 13 listopada 2009 moje życie wyglądało zupełnie inaczej niż dziś, toczyło się innym rytmem. 13 listopada zarabiałem na życie pisząc, bzdurne artykuliki za marne grosze, wysypiałem się i miałem bardzo dużo wolnego czasu. Dziś, dwa miesiące później, pracuję gdzie indziej, zarabiam inaczej, mieszkam w innym miejscu i klepię w inną klawiaturę. Wszystko się pozmieniało a ja potrzebowałem kilku tygodni, by jakoś się w tym odnaleźć i z regenerować po całym tym dziadostwie, które robiłem między sierpniem a grudniem 2009.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Historii tego jak, w ciągu trzech miesięcy, znalazłem i rzuciłem trzy prace w bielskich redakcjach opiszę kiedy indziej. Na razie zajmę się reanimacją tego bloga, rozkręcaniem innego i pisaniem jeszcze kilku innych rzeczy, na które nigdy nie mogłem znaleźć czasu i siły, chociaż miałem do dyspozycji całe dnie. Obecnie mam na to co najwyżej 2 godziny dziennie, ale grunt że znów mi się chce...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/30405747-300845054177604325?l=prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/feeds/300845054177604325/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=30405747&amp;postID=300845054177604325&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/300845054177604325'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/300845054177604325'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/2010/01/zbierajac-sie-do-kupy.html' title='Zbierając się do kupy'/><author><name>Highlander</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09234942006181304900</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_UNND-V-gkYU/TFf3gwaW2mI/AAAAAAAAAnk/0-bxfyIqfQc/S220/tmb_HunterS.ThompsonTributehat008.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-30405747.post-884153774013973804</id><published>2009-11-13T13:17:00.005+01:00</published><updated>2009-11-17T20:39:14.727+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ostatnio Widziałem...'/><title type='text'>Ostatnio widziałem... "2012" i "FAQ about time travel"</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://www.iwatchstuff.com/2009/07/23/2012-poster-2.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 128px; height: 194px;" src="http://www.iwatchstuff.com/2009/07/23/2012-poster-2.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;2012 - ... i 2012 powodów by nie iść  na ten film, ale po kolei od początku. A zacząć muszę od tego, że gdybym kiedykolwiek miał niszczyć świat, to zaangażowałbym do pomocy Rolanda Emmerisha. Gość naprawdę zna się na rzeczy i bardzo profesjonalnie zdemolował planetę. Problem w tym, że "2012" to nie jest trójwymiarowa przejażdżka rodem z IMAX, tylko film fabularny. I na tym polu niestety Emmerish poległ zarówno jako reżyser jak i scenarzysta. 2012 rzeczy można było napisać w tym scenariuszu inaczej by ożywić historię i wbić widza w fotel nie tylko świetnymi efektami specjalnymi ale i apokaliptyczną historią. Emmerish zrobił to bardzo "old schoolowo", stworzył gamę jednowymiarowych bohaterów, których jedynym celem istnienia jest epicka śmierć, w walce o przetrwanie własne lub cudze. Ileż można oglądać tych wzruszających scen poświęcenia, wysłuchiwać tych podniosłych kazań rodem z wiecu wyborczego w "Wioskowicach" i znosić kolejne zmartwychwstania głównego bohatera, który zdaje się mieć 2012 żywotów i dwa razy tyle ton szczęścia. W "2012" zabrakło elementów, które czyniły fajnym na przykład "Dzień Niepodległości". W "2012" nawet podrapanie się po plecach musi mieć epicki wymiar, co dla widza bardzo szybko staje się męczące. Słowo "przesada" zdaje się sponsorować tegoroczne super produkcje. Najpierw monotonne "Transformersy" a teraz jeszcze "2012". Twórcy zatracają się w sekwencjach akcji i spektaklach efektów specjalnych do tego stopnia, że zapominają iż w filmie najważniejsi są bohaterowie, bo przecież reszta jest tylko tłem.&lt;br /&gt;OCENA: 3/10 punkty tylko i wyłącznie za efekty!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://www.latmanhasit.co.uk/faq%20About%20Time%20Travel.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 137px; height: 193px;" src="http://www.latmanhasit.co.uk/faq%20About%20Time%20Travel.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;"FAQ about time travel" - Kochając "Powrót do przyszłości" chyba nie sposób przynajmniej nie polubić "FAQ...". Jest to dość szalona komedia, stanowiąca całkiem udaną parodię filmów nieco poważniej podchodzących do tej tematyki. Jeden z bohaterów, lekko upojony piwem, postanawia skorzystać z barowej toalety, a kiedy wraca nic już nie jest takie samo, ponieważ jej drzwi okazały się bramą czasową. Bohaterów jest trzech, kompletnie nie umieją korzystać z odkrytego właśnie wehikułu, więc przez cały film gubią się i znajdują gdzieś w czasie, przy okazji demolując rzeczywistość, teraźniejszą, przyszłą i przeszłą. Trudno dostać konwulsyjnego ataku śmiechu ale jest w miarę zabawnie. Gdzieś tam (na Filmweb) czytałem trochę negatywnych komentarzy, których zupełnie nie rozumiem, bo raczej trudno nie rozpoznać w "FAQ..." komedii i nie patrzeć na to wszystko z przymrużeniem oka. Nie jest to film na tyle fajny żeby dało się go oglądać codziennie po kilka razy, ale raz jeden można zaryzykować te kilkadziesiąt minut życia.&lt;br /&gt;OCENA: 6/10&lt;br /&gt;&lt;object width="560" height="340"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/vH1Fxr0P1hk&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/vH1Fxr0P1hk&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="560" height="340"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/30405747-884153774013973804?l=prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/feeds/884153774013973804/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=30405747&amp;postID=884153774013973804&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/884153774013973804'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/884153774013973804'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/2009/11/ostatnio-widziaem-2012-i-faq-about-time.html' title='Ostatnio widziałem... &quot;2012&quot; i &quot;FAQ about time travel&quot;'/><author><name>Highlander</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09234942006181304900</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_UNND-V-gkYU/TFf3gwaW2mI/AAAAAAAAAnk/0-bxfyIqfQc/S220/tmb_HunterS.ThompsonTributehat008.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-30405747.post-4029531666067994311</id><published>2009-11-07T10:46:00.000+01:00</published><updated>2009-11-07T10:46:00.589+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='TFZwMS'/><title type='text'>TFZwMS 2U/1109</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://wgrajfoto.pl/pokazfoto/img0508/starwarsepisode6retu775e.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 158px; height: 224px;" src="http://wgrajfoto.pl/pokazfoto/img0508/starwarsepisode6retu775e.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;TFZwMS 2U/1109 - Gwiezdne Wojny Epizod VI: Powrót Jedi (Star Wars Episode VI: Return of Jedi, USA 1983) reż. Richard Maugrand scen. Lawrence Kasdan, George Lucas&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Powrotu Jedi" również nie nakręcił Lucas, więc ponownie sugeruję zapamiętać sobie nazwisko Maugrand i uważać na podchwytliwe pytania. Jest to rodzaj wiedzy, który wydaje się wszystkim oczywisty, jak to że stolicą Australii jest Sydney a Brazylii Rio (NOT!!!), więc można się pozakładać z kolegami. Dla większości fanów "Powrót Jedi" jest ulubioną częścią bo Rebelia wygrywa wojnę, Skywalker pokonuje Vadera, dobro triumfuje na wszystkich frontach i równowaga w galaktyce zostaje przywrócona. Ja jak już ostatnio wspominałem, bardziej lubię piątą część ale te różnice są tak minimalne jak, że główka od szpilki okazałaby się zbyt duża by je zmierzyć. W szóstce denerwują mnie Ewoki, których motywu zwyczajnie nie rozumiem i wręcz absurdalna wydaje mi się ich bitwa ze szturmowcami Imperium. Co to za Imperium, którego żołnierze nie dają rady kurduplowatym miśkom, uzbrojonym w zastrugane kijki. Rzymscy legioniści gołymi rękami by ich rozgromili tym bardziej specjalnie wyhodowani, wyszkoleni i uzbrojeni po zęby szturmowcy powinni dać radę. Ale mniejsza o to, są "takie słodziutkie", że masowa widownia to kupiła. Nie będę na razie bombardował kolejnymi trzema częściami, żeby nie przynudzać...&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/phqzx7dVWwY&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/phqzx7dVWwY&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/30405747-4029531666067994311?l=prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/feeds/4029531666067994311/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=30405747&amp;postID=4029531666067994311&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/4029531666067994311'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/4029531666067994311'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/2009/11/tfzwms-2u1109.html' title='TFZwMS 2U/1109'/><author><name>Highlander</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09234942006181304900</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_UNND-V-gkYU/TFf3gwaW2mI/AAAAAAAAAnk/0-bxfyIqfQc/S220/tmb_HunterS.ThompsonTributehat008.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-30405747.post-344081137719483095</id><published>2009-11-05T10:27:00.000+01:00</published><updated>2009-11-05T10:27:00.303+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='TFZwMS'/><title type='text'>TFZwMS 2T/1009</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://merlin.pl/Gwiezdne-Wojny-czesc-V-Imperium-kontratakuje_Irvin-Kershner,images_big,17,33920A.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 145px; height: 209px;" src="http://merlin.pl/Gwiezdne-Wojny-czesc-V-Imperium-kontratakuje_Irvin-Kershner,images_big,17,33920A.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;TFZwMS 2T/1109 - Gwiezdne Wojny Epizod V: Imperium Kontratakuje (Star Wars Episode V: The Empire Strikesback, USA 1980) reż. Irvin Kershner scen. Lawrence Kasdan, George Lucas&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na początek fun fact, o którym nie wie 90% populacji. "Imperium Kontratakuje" nakręcił Kershner a nie Lucas!!! Pamiętajcie o tym drogie dzieci jak dostaniecie takie pytanie w "Milionerach", czy coś. Piąta część jest moją ulubioną, chociaż na początku była tą, którą lubiłem najmniej. To jest idealny dowód na to, że z wiekiem odbiór filmów może ulegać gruntownym przemianom. Jako dziesięciolatek nie podobał mi się mroczny klimat tej części, ale kilka lat później pokochałem ją właśnie za tą mroczność. Dziś również jest tą ulubioną ale z innych nieco powodów. "Mroczne Widmo" jest zbyt dziecięce. "Atak Klonów" to przerost formy nad treścią. "Zemsta Sithów" to plątanina wątków, które trzeba było rozwikłać i sensownie połączyć z ciągiem dalszym. "Nowa nadzieja" jest doskonała ale... z nieznanej przyczyny mniej mi się podoba. A "Powrót Jedi", no cóż nie lubię Ewoków! W "Imperium Kontratakuje" Luke dowiaduje się, że Vader jest jego ojcem, Han Solo i Leia zakochują się, Skywalker przechodzi przemianę, jest mnóstwo napięcia, świetne lokacje i rewelacyjny klimat.&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/8lL_TElX8Q4&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/8lL_TElX8Q4&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/30405747-344081137719483095?l=prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/feeds/344081137719483095/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=30405747&amp;postID=344081137719483095&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/344081137719483095'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/344081137719483095'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/2009/11/tfzwms-2t1009.html' title='TFZwMS 2T/1009'/><author><name>Highlander</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09234942006181304900</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_UNND-V-gkYU/TFf3gwaW2mI/AAAAAAAAAnk/0-bxfyIqfQc/S220/tmb_HunterS.ThompsonTributehat008.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-30405747.post-3104723231981866316</id><published>2009-11-03T15:07:00.002+01:00</published><updated>2009-11-03T15:26:58.446+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='TFZwMS'/><title type='text'>TFZwMS 2S/1009</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://cokupic.pl/i/c_big975075.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 134px; height: 192px;" src="http://cokupic.pl/i/c_big975075.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;TFZwMS 2S/1009 - Gwiezdne Wojny Epizod IV: Nowa Nadzieja (Star Wars Episode IV: New Hope, USA 1977) reż. George Lucas, scen. George Lucas&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Dawno, dawno temu w odległej galaktyce...". Zauważmy, że "dawno temu", a więc nie w przyszłości lecz w odległej przeszłości. Lucas zakłada, że wszechświat jest nieograniczony, a nasz układ słoneczny to prowincja położona tak daleko od centrum, że do tej pory nie została odkryta przez Międzygalaktyczną Republikę. To właśnie czyni scenariusz "Gwiezdnych Wojen" wyjątkowym. Nie jest to zwykła bajeczka o tym co będzie za pięćdziesiąt czy pięćset lat, lecz stymulująca wyobraźnię legenda o czasach zamierzchłych. Jeden z najlepszych filmów w dziejach kina rodził się w bólach, ponieważ wytwórnia z rezerwą podeszła do pomysłu Lucasa. Gdyby nie jego geniusz reżyserski i doskonały sztab specjalistów, który udało mu się skompletować byłby to kolejna niskobudżetowa "bajka robotów". Na szczęście tak się nie stało i twórcą udało się osiągnąć idealny kompromis pomiędzy początkową wizją i zdolnościami finansowymi. Wszyscy zadają sobie pytanie dlaczego na pierwszy ogień poszła czwarta część a nie pierwsza. Moim zdaniem właśnie ze względu na aspekty finansowe. W "Nowej nadziei" nie ma zbyt wiele "kosztownych" scen. Większość akcji dzieje się na pustyni i we wnętrzach statków. W 1977 roku technologia filmowa i niski budżet nie dawały szans na zrealizowanie licznych scen z "Mrocznego Widma", choćby bitwy o Naboo. Inna sprawa, że cały zabieg nie był taki zły, ponieważ niedopowiedzenia, którymi naszpikowana była "Nowa nadzieja" od razu zrodziły popyt na kolejne części.&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/TF4As-_MwsQ&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/TF4As-_MwsQ&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/30405747-3104723231981866316?l=prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/feeds/3104723231981866316/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=30405747&amp;postID=3104723231981866316&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/3104723231981866316'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/3104723231981866316'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/2009/11/tfzwms-2s1009.html' title='TFZwMS 2S/1009'/><author><name>Highlander</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09234942006181304900</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_UNND-V-gkYU/TFf3gwaW2mI/AAAAAAAAAnk/0-bxfyIqfQc/S220/tmb_HunterS.ThompsonTributehat008.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-30405747.post-969267441370261694</id><published>2009-10-26T12:02:00.002+01:00</published><updated>2009-10-26T12:49:05.295+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ostatnio Widziałem...'/><title type='text'>Ostatnio widziałem... "Surogaci" i "Brzydka prawda"</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://www.fundaciondoctordepando.com/CINE-ESTRENOS%20DE%20CINE%202009/ESTRENOS%20POLONIA%20SEPTIEMBRE%202009/Surogaci%20%282009%29.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 124px; height: 167px;" src="http://www.fundaciondoctordepando.com/CINE-ESTRENOS%20DE%20CINE%202009/ESTRENOS%20POLONIA%20SEPTIEMBRE%202009/Surogaci%20%282009%29.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Surogaci - Pomysł dość ciekawy. Oddając się filozoficznym rozmyślaniom, można zajechać na nim całkiem daleko. Oto w mrocznej przyszłości ludzie spędzają życie w fotelach sterując swoimi mechanicznymi odpowiednikami, dzięki czemu ryzyko śmierci spada niemal do zera, a świat staje się bezpieczny i niemal idealny. Pomysł na miarę Terminatora albo przynajmniej Kosiarza Umysłów, bez dwóch zdań. Ale cóż z tego, skoro miast rozwijać wspomniane wątki filozoficzne, twórcy skupili się na rozpędzaniu akcji i tanim efekcarstwie. Bruce Willis gra typowego siebie, chodzi i cedzi twardzielskie kwestie, czasem da komuś w mordę, czasem w mordę dostanie. Reszta aktorów praktycznie statystuje, a fabułę napędzają kiepskie dialogi i mosiężne poczucie humoru. "Surogaci" to klasyczny hollywoodzki pokaz fajerwerków oraz kaskaderki, zero klimatu. Scenariusz łączący s/f i opowieść detektywnistyczną rodem z książek Chandlera, dawał spory potencjał, który przepadł niestety gdzieś w procesie produkcyjnym wielkiej fabryki snów. Oglądając takie filmy można naocznie się przekonać, że magia kina dawno już zamknięta została w szczelnym opakowaniu, spełniającym normy ISO. Twórcy tego typu filmów to bardziej rzemieślnicy niż artyści.&lt;br /&gt;OCENA: 3/10&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img1.gildia.pl/_n_/film/box_office/usa/2009/24.07-26.07/brzydka-prawda-plakat-640.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 131px; height: 195px;" src="http://img1.gildia.pl/_n_/film/box_office/usa/2009/24.07-26.07/brzydka-prawda-plakat-640.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Brzydka Prawda - Śmieszna i błyskotliwa komedia romantyczna. Chociaż wydawało by się, że jedno wyklucza drugie, a jednak. Klimat przypomina mi nieco występ stand up'owego komika, który sprawnie wyławia absurdy z zupełnie codziennych sytuacji życiowych. Tych absurdów w związkach damsko męskich nie brakuje, więc dlaczego by nie poświęcić im filmu. Byłoby jeszcze faniej gdyby zerwać z tą cukierkową otoczką komedii romantycznej i zrobić ten film na poważnie. A tak jest fajnie do momentu, a potem pojawiają się te wszystkie obowiązkowe dla gatunku elementu, czyli "chcą ale się boją", "potem jest już za późno", "foch", "wielka scena romantycznego pojednania" i "żyli długo i szczęśliwie". Mój ekspert od komedii romantycznych był zachwycony, tak z trzema wykrzyknikami!!! Ja nie tryskam aż takim huraoptymizmem, ale zgodzę się, że film jest przyzwoity. Zamieszania gatunkowym rankingu wszechczasów nie narobi, ale najlepszą komedią romantyczną tego roku zostanie bez trudu.&lt;br /&gt;OCENA: 6/10&lt;br /&gt;&lt;object width="560" height="340"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/OnISqMwF6bU&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/OnISqMwF6bU&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="560" height="340"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Inne:&lt;br /&gt;Babilon A.D. - Ten film sprawia, że "Surogaci" wypadają naprawdę dobrze. Wyobraź sobie najszerszy łuk jaki jesteś w stanie i omijaj ten film podążając jego śladem.&lt;br /&gt;OCENA: 2/10&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nienarodzony - Ten film sprawia, że "Babilon A.D." wygląda naprawdę dobrze. Wyobraź obie najszerszy łuk jaki jesteś w stanie i podążając jego śladem, omijaj ten łuk, którego śladem podążając omijasz "Surogatów".&lt;br /&gt;OCENA: 1/10&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/30405747-969267441370261694?l=prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/feeds/969267441370261694/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=30405747&amp;postID=969267441370261694&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/969267441370261694'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/969267441370261694'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/2009/10/ostatnio-widziaem-surogaci-i-brzydka.html' title='Ostatnio widziałem... &quot;Surogaci&quot; i &quot;Brzydka prawda&quot;'/><author><name>Highlander</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09234942006181304900</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_UNND-V-gkYU/TFf3gwaW2mI/AAAAAAAAAnk/0-bxfyIqfQc/S220/tmb_HunterS.ThompsonTributehat008.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-30405747.post-5624822492159947172</id><published>2009-10-19T09:00:00.001+02:00</published><updated>2009-10-19T09:00:00.637+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ostatnio Widziałem...'/><title type='text'>Ostatnio widziałem... "Dystrykt 9" i "Star Trek"</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://www.novekino.pl/UserFiles/Image/plakat%20dystrykt.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 144px; height: 214px;" src="http://www.novekino.pl/UserFiles/Image/plakat%20dystrykt.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;"Dystrykt 9" - Dużo się o tym filmie słyszało jeszcze na długo przed tym jak pojawił się na ekranach w Polsce. Nasza premiera była oczywiście opóźniona w stosunku do światowej, ponieważ rodzimi dystrybutorzy najwidoczniej z rezerwą podeszli do południowo-afrykańskiego tworu, którego jedynym atutem było nazwisko Jackson (Peter, nie Michael) przewijające się w tle. Osobiście z rezerwą podchodzę do filmów, które swoim nazwiskiem sygnują jacyś tam uznani w branży, bo wychodzę z założenia, że dobre filmy bronią się same, a tylko te słabsze potrzebują  dźwigni marketingowej. "Dystrykt" nie potrzebuje Jackosona na plakacie. W moim rankingu reżyserów, Neil Blomkamp już go wyprzedził, tym bardziej, że średnio cenię nowozelandczyka, a jego filmy zarówno te najnowsze jak i  wczesne nie zaliczają się do moich ulubionych. "Dystrykt 9" to połączenie para dokumentu i klasycznej fabuły, połączenie bardzo udane dodajmy. Nie jest łatwo zmontować film, mieszając ujęcia popychające akcje do przodu z typowo dokumentalnymi. Blomkamp'owi nie udało się to może w stu procentach, ale wyszło bardzo przyzwoicie. Wyobraźmy sobie, że w ostatnich scenach "Terminatora", nagle wcina się ujęcie jakiegoś eksperta, który siedząc przed kamerą, ze stoickim spokojem, na sucho komentuje dziejące się wydarzenia. Absurd! Nawet po obejrzeniu filmu dalej nie wiem jak Blomkamp tego dokonał, ale udało mu się w tej nowatorskiej mieszance zachować względną przeźroczystość montażu. O efektach specjalnych nie ma nawet co pisać, bo w tej kwestii południowo-afrykański reżyser jest specjalistą, a to co pokazał w "Dystrykcie 9" to prawdziwa uczta dla oka. Fabuła jest ciekawa, chociaż pozostawia sporo znaków zapytania i kilka wątków nie znajduje logicznego wytłumaczenia. Mimo wszystko mam wrażenie, że jest co celowe. Kolejna część filmu na pewno powstanie, więc nie wykluczone, że Blomkamp celowo zostawił sobie kilka otwartych furtek. "Dystrykt 9" polecam bardzo gorąco, nie jest to mózgojeb w stylu "Matrixa" wiec nie warto się w ten sposób nastawiać. To po prostu bardzo solidny kawałek s/f nawiązujący do najlepszych filmów w swoim gatunku.&lt;br /&gt;OCENA: 8/10&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://trekmovie.com/images/st09/sto09poster_de.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 147px; height: 206px;" src="http://trekmovie.com/images/st09/sto09poster_de.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;"Star Trek" - Nigdy nie byłem "Trekkie", zawsze raczej stałem po drugiej stronie barykady. Ale nie neguję Star Treka jako serii, po prostu nigdy niepodeszła mi do tego stopnia by przerobić ją w całość, nie mówiąc już o ekscytowaniu się tym. Pojedynczy odcinek serialu mogę obejrzeć, ale żeby z niecierpliwością czekać na następny? Co do filmowych wersji, to mam ogromne zaległości, z którymi nawet nie czuję się źle i nie chce mi się ich specjalnie odrabiać. Dla mnie najnowszy "Star Trek" to po prostu kolejny film, który prędzej czy później trzeba będzie obejrzeć, nic poza tym. Paradoksalnie, to właśnie czyni mnie najbardziej obiektywnym arbitrem jakiego można sobie wyobrazić. Tytuł "Star Trek" nie wywołuje u mnie żadnych emocji i nie widziałem większości poprzednich filmów, wiec nie mam żadnych ukształtowanych oczekiwań ani uprzedzeń. Z drugiej strony, wiem kto jest kim i o co w tym wszystkim chodzi, więc z odnalezieniem się w fabule nie miałem problemu. Mogę więc zupełnie obiektywnie napisać, że "Star Trek" w wersji A.D. 2009 pozytywnie mnie zaskoczył i nie tylko dał się bezboleśnie obejrzeć, ale nawet się podobał. Nie powiem, żeby był to film wybitny czy nawet bardzo dobry, ale z czystym sumieniem wystawiłbym mu "tróję" w szkolnej skali. Aktorstwo takie sobie, efekty specjalne takie sobie, fabuła taka sobie. Wszystko właściwie jest takie sobie, ale wcale nie takie najgorsze. Laikom, takim jak ja, którzy kojarzą jedynie nazwę statku, Spocka i łysego kapitana, daję zielone światło, bo film nie będzie dla was ani nudny ani niezrozumiały. Fanom serii nie jestem w stanie powiedzieć nic konstruktywnego bo za małą mam wiedzę w temacie odeślę za to do tego komentarza, bo mam wrażenie, że pisał go ktoś kto widział więcej niż 10 odcinków serialu i więcej niż dwa filmy fabularne -&gt; &lt;a href="http://www.filmweb.pl/topic/1140241/Niespoko+spock+i+wcale+nie+%27Final+Frontier%27+-+czyli+beznadzieja%21.html"&gt;http://www.filmweb.pl/topic/1140241/Niespoko+spock+i+wcale+nie+%27Final+Frontier%27+-+czyli+beznadzieja!.html&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;OCENA: 5/10&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;INNE:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Stan Gry" - Świetna obsada, ale fabularnie trochę nuda. Przez cały film praktycznie czekasz na ten nieoczekiwany zwrot akcji, bo fabuła jest tak szablonowa, że pytanie nie brzmi "czy", tylko "kiedy" on nastąpi.&lt;br /&gt;OCENA: 6/10&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Fired Up" - Błagam nie oglądajcie tego! "Dziewczyny z drużyny" w męskiej wersji, tak gejowskiego klimatu nie miała nawet "Błękitna Ostryga" w Akademii Policyjnej.&lt;br /&gt;OCENA: 2/10&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Duchy moich byłych" - Komedia romantyczna w konwencji "Opowieści Wigilijnej", słaba, nudna, wtórna, sztywna, nużąca, nie śmieszna, nie mądra, z czym zgadza się nawet moja ekspertka w tej dziedzinie, a to już naprawdę o czymś świadczy!&lt;br /&gt;OCENA: 2/10&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/30405747-5624822492159947172?l=prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/feeds/5624822492159947172/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=30405747&amp;postID=5624822492159947172&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/5624822492159947172'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/5624822492159947172'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/2009/10/ostatnio-widziaem-dystrykt-9-i-star.html' title='Ostatnio widziałem... &quot;Dystrykt 9&quot; i &quot;Star Trek&quot;'/><author><name>Highlander</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09234942006181304900</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_UNND-V-gkYU/TFf3gwaW2mI/AAAAAAAAAnk/0-bxfyIqfQc/S220/tmb_HunterS.ThompsonTributehat008.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-30405747.post-6292364247236185408</id><published>2009-10-05T10:00:00.000+02:00</published><updated>2009-10-05T10:00:05.816+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Modrości napływające z ogonowej kości'/><title type='text'>Żadna oferta pracy nie hańbi!</title><content type='html'>Ile już szukam pracy? Hmm... jakieś półtora miesiąca, w sumie nie bez efektów bo coś tam nawet zacząłem ostatnio zarabiać, ale z drugiej strony wciąż nie mam zatrudnienia ani regularnych dochodów. Rynek pracy w tym mieście to prawdziwa dżungla, co tam dżungla, post apokalistyczna pustynia pełna radio aktywnych gratów i dzikich bestii! Ofert pracy nie brakuje, ale kto by chciał zostać na przykład doradcą ubezpieczeniowym (been there, done that i cud, że obyło się bez ofiar). Tłuc się cały dzień samochodem po okolicznych wiochach i wysłuchiwać od ludzi durnowatych pytań o przepisy ubezpieczeniowe, na które odpowiedzi i tak nie rozumieją? Potem nasłuchasz się jeszcze, jak to drogie to nie jest, a w firmie szef sprzedaży i tak Cię zjebie, że za mało sprzedałeś w tym miesiącu. Nie dziękuję, postoję.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Inny typ pracodawcy to tacy, którzy wymagają za dużo, wiem jak to brzmi, ale czasem już czytając ogłoszenie widzisz, że jednokomórkowiec byłby w stanie powalczyć o to stanowisko a pracodawca wypisuje jakieś wymagania z kosmosu. Najbardziej rozwaliła mnie jakaś firma oferująca kilku miesięczny staż w księgowości. Wymagali dwóch języków, wyższego wykształcenia (kierunkowego naturalnie) i minimum dwuletniego doświadczenia (sic!). Kto z dwuletnim doświadczeniem skusi się na staż za kilkaset złotych?! Jeszcze inni proponują śmieszne pieniądze i nawet nie boją się o tym pisać od razu w ogłoszeniu. W sumie to miło z ich strony, bo przynajmniej nie tracisz czasu na wysyłanie CV, ale jak można proponować 900 zł za pracę na stanowisku, gdzie inni płacą minimum 1500?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mój ulubiony typ ogłoszeń to takie, po których przeczytaniu wiesz, że człowiek który je napisał jest debilem. Wrzucenie ogłoszenia na stronę, nie jest wielkim wyzwaniem, są gotowe szablony, które się po prostu uzupełnia, to jak zakładanie konta e-mail. Jak zatem w składającym się z dwóch zdań opisie stanowiska można zrobić dziesięć literówek, trzy "orty" i dwa "style"?! Jak można nie przeczytać tego co się napisało i nie poprawić?! Ale co najważniejsze, jak iść i płaszczyć się na rozmowie kwalifikacyjnej, przed kimś o kim wiesz, że jest troglodytą. Przecież pracować dla takiego kogoś, to jak jechać w samochodzie z orangutanem, którzy trzyma plan miasta i pokazuje Ci gdzie masz skręcić!!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_UNND-V-gkYU/SsTnZy-cFUI/AAAAAAAAAjw/BDiGA_a8fcU/s1600-h/praca.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 320px; height: 236px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_UNND-V-gkYU/SsTnZy-cFUI/AAAAAAAAAjw/BDiGA_a8fcU/s320/praca.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5387685484608361794" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Ale wszystko to marność! Czasem trafi się takie ogłoszenie, przy którym zaliczasz klasycznego LOLa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.praca.bielsko.pl/index.php?link=oferta_szczegoly&amp;amp;item_id=44005&amp;amp;s=oferty"&gt;http://www.praca.bielsko.pl/index.php?link=oferta_szczegoly&amp;amp;item_id=44005&amp;amp;s=oferty&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;OPIS STANOWISKA: "Duży koncern agencja reklamy.Partner największego modelingu i gwiazd.Poszukuje" - czego kurwa poszukuje, dziury w całym? W dodatku od kiedy to po kropce nie robi się spacji, duże koncerty będące partnerami "największego modelingu i gwiazd" są z tego zwolnione czy jak?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;WYMAGANIA: "Asystentki-Managera na Polskę.Oferujemy szkolenie.Bardzo duże wynagrodzenie.Preferowany wiek 21-26 lat.Miła aparycja.Manager wieku 29 lat.Manager poszukuje dodatkowo dla siebie dziewczyny do towarzystwa nie wyklucza sexu warunek konieczny)" - Ahaaaaa, asystentki managera poszukuje "na Polskę" (brzmi jak rozkaz do ataku). Dasz mi dupy, ja Ci dam pracę i jeszcze Cię przeszkolę!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;FIRMA OFERUJE: "wynagrodzenie 3 tys do 4 tys.Stanowisko kierownicze.Oferty tylko ze zdieciem na dziewczyna-1979@o2.pl" - EEE tam, zwykłe dziwki zarabiają miesięcznie więcej, w dodatku za sam seks, bez dodatkowej pracy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ogłoszenie oczywiście jest fake'iem (Chryste, mam nadzieję, że jest fake'iem!), ale najśmieszniejsze jest to, że znajdzie się z 30 lasek, które na nie odpowiedzą. Nie wierzycie? Niektórzy z was znają pewnie Gurala. Gural zamieścił kiedyś ogłoszenie, że potrzebuje pracownic do wytwórni parówek, którym w zamian za nadludzką pracę, zaoferował kilkaset złotych i "zniżki na parówki" - tydzień później miał kilkanaście CV na mejlu. Efekt tego bajzlu jest taki, że gdy pojawia się względnie fajna oferta, to ludzie rzucają się na nią jak zombie. Sad but true.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/30405747-6292364247236185408?l=prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/feeds/6292364247236185408/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=30405747&amp;postID=6292364247236185408&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/6292364247236185408'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/6292364247236185408'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/2009/10/zadna-oferta-pracy-nie-hanbi.html' title='Żadna oferta pracy nie hańbi!'/><author><name>Highlander</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09234942006181304900</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_UNND-V-gkYU/TFf3gwaW2mI/AAAAAAAAAnk/0-bxfyIqfQc/S220/tmb_HunterS.ThompsonTributehat008.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_UNND-V-gkYU/SsTnZy-cFUI/AAAAAAAAAjw/BDiGA_a8fcU/s72-c/praca.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-30405747.post-776784607442633051</id><published>2009-10-01T13:02:00.004+02:00</published><updated>2009-10-01T15:42:35.657+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Modrości napływające z ogonowej kości'/><title type='text'>Kryzys? Jaki k.... kryzys?</title><content type='html'>&lt;!--[if gte mso 9]&gt;&lt;xml&gt;  &lt;w:worddocument&gt;   &lt;w:view&gt;Normal&lt;/w:View&gt;   &lt;w:zoom&gt;0&lt;/w:Zoom&gt;   &lt;w:hyphenationzone&gt;21&lt;/w:HyphenationZone&gt;   &lt;w:donotoptimizeforbrowser/&gt;  &lt;/w:WordDocument&gt; &lt;/xml&gt;&lt;![endif]--&gt;&lt;style&gt; &lt;!--  /* Style Definitions */ p.MsoNormal, li.MsoNormal, div.MsoNormal  {mso-style-parent:"";  margin:0cm;  margin-bottom:.0001pt;  mso-pagination:widow-orphan;  font-size:12.0pt;  font-family:"Times New Roman";  mso-fareast-font-family:"Times New Roman";} @page Section1  {size:612.0pt 792.0pt;  margin:70.85pt 70.85pt 70.85pt 70.85pt;  mso-header-margin:35.4pt;  mso-footer-margin:35.4pt;  mso-paper-source:0;} div.Section1  {page:Section1;} --&gt; &lt;/style&gt;&lt;span style=";font-family:georgia;font-size:100%;"  &gt;Ile to już trwa? Rok? Półtora? Wiecznie tylko kryzys i kryzys, nie pamiętam kiedy ostatnio media tak długo wałkowały jeden temat. Paradoksalnie ten cały kryzys samoistnie napędza koniunkturę niektórych sektorów, bo przecież ileż to nowych programów, ileż nowych dyskusji, iluż nowych ekspertów, artykułów, analiz, raportów, prognoz, przewidywań i tak dalej. To wszystko ktoś musi sporządzać, wygłaszać, zlecać i opłacać. Armia ludzi ma pracę i zwiększa swoją siłę nabywczą właśnie dzięki kryzysowi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Prawdę mówiąc jak patrzę na obecny kryzys to śmiać mi się chce, bo cóż to za kryzys, który objawia się tym, że ludzie kupują mniej samochodów i nie wywiązują się ze zobowiązań kredytowych. Jeszcze w XX wieku, kryzys gospodarczy oznaczał ludzi umierających z głodu na ulicy, wszechobecną nędzę, drastyczny wzrost patologii społecznej i najczęściej prowadził do rewolucji. W XXI wieku częściej się o nim słyszy i czyta niż faktycznie doświadcza. Starsze pokolenie, które pamięta jakim hardcorem był kryzys powojenny w Polsce, tego obecnego zapewne nawet nie zauważa. Mnie na szczęście było dane urodzić się trochę później, dzięki czemu zdecydowaną większość życia wiodłem już w demokratycznym kraju, załapałem się jednak na inny kryzys - ten po roku 89. Pytanie, które pojawia się w tytule wzięło się głównie z rozmyślań nad rzeczywistością z przed 15-stu lat.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W 1993 roku miałem 8 lat. Codziennie rano wstawałem, myłem zęby, jadłem śniadanie, ubierałem na siebie tandetne, kupione na giełdzie od azjatów , podróbki ubrań. Na nogi zakładałem buty firmy "Adonis" albo "Mike", a na plecy szmaciany plecak, który zdaniem lekarzy źle wpływa na kręgosłup. W szkole gdy nudziło mi się na lekcjach, grałem z kolega z ławki w kółko i krzyżyk albo piłkarzyki, a na przerwach ganialiśmy za piłką zrobioną taśmy klejącej i papieru. Po powrocie do domu siadałem przed 20-sto calowym Otake i oglądałem, któryś z czterech dostępnych programów (w tym jeden czeski). Gdy była ładna pogoda wychodziłem na zewnątrz żeby pobiegać z kolegami za piłką, po nierównym betonowym boisku z zardzewiałymi bramkami, albo pojeździć na podróbce, a jakże, "BMX'a". Wieczorami bawiłem się moją kolekcją "resoraków", grałem w planszówki albo wkładałem żółty cartidge w podróbę konsoli Nintendo zwaną "Pegasus" i wcielając się w otyłego hydraulika próbowałem uratować z opresji piękną księżniczkę. Marzyłem o statku pirackim z klocków Lego, komputerze Amiga 500 i pytałem rodziców kiedy wreszcie kupią odtwarzacz video, żebym mógł oglądać swoje ulubione bajki na kasetach. Nie mogłem się też doczekać pierwszej komunii bo wiedziałem, że oprócz całej masy słodyczy, proreligijnych pierdół i książek które "kiedyś na pewno Ci się przydadzą" (chyba żeby podłożyć pod nogę od łóżka!) dostanę też wypaśny, wodoszczelny zegarek i kilkaset złotych (na stare to było kilka milionów), za które może uda mi się kupić ten statek z Lego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak to wygląda współcześnie? Obyczaje podobne, tylko otoczenie trochę inne. Współczesny ośmioletni przedstawiciel klasy średniej ubiera się normalnie, to znaczy w ciuchy znanych światowych marek lub krajowych koncernów, którymi wypchane są centra handlowe. Dżinsy z Big Stara, Levisa czy Lee nie są już marzeniem, szpanem, prestiżem są po prostu normą, podobnie jak byty z Adidasa, Pumy czy Reeboka. Dziś imponują inne marki - Armani, Dolce, limitowane dziecięce kolekcje itp. W szkole na nudnej lekcji nie trzeba wymyślać gier na poczekaniu, ani zamalowywać ostatniej strony w zeszycie bohomazami, wystarczy wyjąć komórkę i pograć sobie w gry, postukać z kimś sms -y, a nawet pochodzić po Internecie czy obejrzeć film. Tylko po co męczyć wzrok trzy calowym wyświetlaczem skoro w domu czekają 42 cale LCD z Full HD, odtwarzacz Blue-Ray i 500 kanałów telewizji cyfrowej. Niektórzy dziwią się, że mając Internet dzieci w ogóle chcą jeszcze bawić się na zewnątrz. No cóż, przyjemnie czasem rozprostować nogi i pobiegać za piłką po nowiutkim "Orliku" albo pojeździć sobie skuterem czy quadem. A pod koniec dnia, kąpiel w miliardach pikseli sponsorowana przez magiczne pudełeczko z napisem "X-box 360". Na komunię wciąż warto czekać, bo przecież wujek podaruje lustrzankę, albo przynajmniej najnowszą cyfrówkę, ciocia dorzuci laptopa a z datków od reszty uzbiera się kilka tysiączków. Wszystko to w mrocznych czasach kryzysu. A ja głupi zawsze myślałem, że kryzys to taki czas, w którym nie masz po co zaglądać do lodówki, bo sprzedałeś ją miesiąc temu, żeby opłacić czynsz.&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/30405747-776784607442633051?l=prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/feeds/776784607442633051/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=30405747&amp;postID=776784607442633051&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/776784607442633051'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/776784607442633051'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/2009/10/kryzys-jaki-k-kryzys.html' title='Kryzys? Jaki k.... kryzys?'/><author><name>Highlander</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09234942006181304900</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_UNND-V-gkYU/TFf3gwaW2mI/AAAAAAAAAnk/0-bxfyIqfQc/S220/tmb_HunterS.ThompsonTributehat008.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-30405747.post-5676476216338661234</id><published>2009-09-23T14:10:00.003+02:00</published><updated>2009-09-23T14:14:12.280+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ostatnio Widziałem...'/><title type='text'>Ostatnio widziałem... "Szybko i wściekle" i "Bękarty Wojny"</title><content type='html'>TUTAJ BYŁY RECENZJE FILMÓW "Szybko i wściekle" i "Bękarty Wojny" oraz oceny "Adventureland" i "Co jest grane?" - niestety post zniknął w niewyjaśnionych okolicznościach a ja nie mam najmniejszej ochoty odtwarzać go z pamięci na nowo, więc jeśli nie znalazłeś wśród kilkunastu osób, które go przeczytały to trudno... wstawiam tylko same oceny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szybko i Wściekle - 4/10&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bękarty Wojny - 8/10&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Adventureland - 5/10&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co jest grane - 3/10&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/30405747-5676476216338661234?l=prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/feeds/5676476216338661234/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=30405747&amp;postID=5676476216338661234&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/5676476216338661234'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/5676476216338661234'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/2009/09/ostatnio-widziaem-szybko-i-wsciekle-i_23.html' title='Ostatnio widziałem... &quot;Szybko i wściekle&quot; i &quot;Bękarty Wojny&quot;'/><author><name>Highlander</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09234942006181304900</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_UNND-V-gkYU/TFf3gwaW2mI/AAAAAAAAAnk/0-bxfyIqfQc/S220/tmb_HunterS.ThompsonTributehat008.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-30405747.post-5678034040038436729</id><published>2009-09-16T13:43:00.003+02:00</published><updated>2009-09-16T15:30:40.900+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Modrości napływające z ogonowej kości'/><title type='text'>Siatkówka naszym sportem narodowym! - NOT!!!</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Od kilku dni w mediach nie ustają "ochy" i "achy" nad sukcesem polskich siatkarzy i jednocześnie nie ustaje dyskusja nad tym dlaczego siatka, w której wymiatamy, nie jest naszym sportem narodowym, a wciąż jest nim piłka, w której mało że ssiemy to jeszcze zadymy na stadionach i tak dalej. Wczoraj urzekła mnie naiwność ministra Drzewieckiego, który wywiadzie z Moniką Olejnik snuł swoje dziecinne wizje, jednocześnie wraz z prowadzącą dziwiąc się niesamowicie dlaczego do cholery Polacy nie przerzucą się na siatkówkę. No nie przerzucą się Panie ministrze, Pani redaktor i Panowie "eksperci" maści wszelakiej, a to że nie wiecie dlaczego to świadczy tylko o waszej wiedzy i kompetencjach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piłka była jest i będzie najpopularniejszym sportem w tym kraju i żaden Małysz, Kubica, Radwańska ani Gortat czy Gruszka tego nie zmienią! Dlaczego? To proste, chociaż problem nie zamyka się w jednej przyczynie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po pierwsze piłka nożna jest najpopularniejszym sportem na świecie! Co więc w tym dziwnego, że również Polski ta moda nie ominęła? Gdyby zliczyć wszystkich kibiców na świecie, którzy żądni piłkarskich emocji w każdy weekend zasiadają na stadionach i przed telewizorami to reszta dyscyplin może się schować. Z jednostkowych badań porównawczych może wynikać, że na przykład NBA ma większą oglądalność niż Serie A, ale jeśli zsumować ogół to nie ma siły, piłka króluje na świecie i dystansuje resztę dyscyplin niczym Bolt rywali w biegu na setkę.&lt;br /&gt;TEZA 1: Świat oszalał na punkcie piłki nożnej, dlaczego Polska miałaby być inna?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mistrzostwo Europy w siatkówce to sukces niebagatelny, jednak siatkarskie mistrzostwa europy w porównaniu z piłkarskimi wyglądają jak "turniej o puchar dzielnicowego". Siatkówka nie jest prestiżową dyscypliną a nawet gdyby założyć, że jest to i tak daleko jej do prestiżu piłki nożnej. Mundial piłkarski to najważniejsza impreza ex equo z olimpiadą. Siatkarskie mistrzostwa świata to rozgrywki, które interesują tylko uczestniczące w nich kraje (Polacy grali w finale mistrzostw Europy a do Turcji pofatygowała się garstka kibiców, z czego większość to turyści, którzy i tak byli tam na wakacjach, by oglądać porażkę naszych na Euro ludzie tygodniami zabijali się o bilety). Ile krajów na poważnie gra w siatkówkę? Maksymalnie kilkadziesiąt, w samej Europie olewają ją Skandynawowie, Brytyjczycy, Austria, Węgry, Rumunia, większość krajów byłego ZSRR i układu warszawskiego. W Azji gra praktycznie tylko Japonia i Chiny, w Afryce Egipt, Algeria i Tunezja do tego dochodzą kraje Ameryki Południowej i USA - oto cały siatkarski świat.&lt;br /&gt;TEZA 2: Jedyne co łączy złoty medali siatkarskich i piłkarskich mistrzostw świata to kolor.&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/0gvGRBG4epk&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/0gvGRBG4epk&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale mimo wszystko, jak to możliwe, że chociaż odnosimy w siatkówce sukcesy międzynarodowe (tak reprezentacja jak i kluby), mamy piękne hale (a stadionów na razie nie), kibice na siatkówce tak pięknie się bawią (a na piłce leją po ryjach), a działacze związku nie kradną (chyba) my i tak wolimy piłkę nożną? Bądźmy szczerzy, po mimo wszystkich w/w czynników gdybym miał do wyboru bilet na mecz siatkarski Polska - Brazylia w Spodku albo mecz piłkarski Polska - Brazylia na Śląskim, nie wahałbym się nawet sekundy (warto zauważyć, że słowo "Brazylia" w siatkówce oznacza to samo a może nawet więcej niż "Brazylia" w piłce). I to jest właśnie najważniejszy aspekt tego wszystkiego. Aspekt, którego za nic nie mógł wczoraj zrozumieć Drzewiecki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Siatkówka, to piękna nowoczesna hala, wypełniona kolorowymi kibicami, trąbiącymi, śpiewającymi, trąbiącymi, radującymi się i trąbiącymi, ale przede wszystkim trąbiącymi. Piękny obrazek - rodziny z dziećmi, babcie z wnuczkami, wszyscy umorusani na biało-czerwono, zajadając się orzeszkami i hot-dogami jak jeden mąż śpiewają "Pieśń o małym rycerzu". Czyż to nie piękne? No właśnie nie!!! Mecze siatkarskie (zwłaszcza te reprezentacji) przypominają wiejskie dożynki, trybuny są przepełnione bandą grubasów uzbrojonych w trąbki i zakąski, którym wydaje się, że popijając colą popcorn wspierają reprezentację Polski, a w praktyce dają coś z siebie tylko wtedy kiedy "nasi" wygrywają.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Siatkówka to festyn, piłka nożna to zupełnie inne emocje. Właśnie z racji gównianego poziomu ligi i reprezentacji, na piłkę przychodzą PRAWDZIWI KIBICE. Ludzie, którzy co tydzień chodzą na stadion oglądać gównianą, skorumpowaną ligę i jeżdżą tysiące kilometrów za reprezentacją, która w praktyce nie zasługuje nawet na to by włączyć dla niej telewizor. Robią to bo naprawdę kochają ten sport, robią to bo mają poczucie, że są uczestnikami meczu a nie jedynie świadkami. Chciałbym zobaczyć jak wyglądały by trybuny hal gdyby nasza reprezentacja przegrywała w siatkówce 3:0 ze Słowenią i 3:2 z Irlandią Północną - pies z kulawą nogą by się nie zjawił! Tymczasem na stadion Śląski wciąż przychodzi po 40.000 ludzi i przychodzić będzie, bez względu na poziom gry reprezentacji.&lt;br /&gt;TEZA 3: 15.000 kibiców sukcesu w Spodku, 40.000 prawdziwych kibiców na Śląskim.&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/HGWcRWNNpHE&amp;amp;rel=0&amp;amp;color1=0xb1b1b1&amp;amp;color2=0xcfcfcf&amp;amp;feature=player_profilepage&amp;amp;fs=1"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowScriptAccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/HGWcRWNNpHE&amp;amp;rel=0&amp;amp;color1=0xb1b1b1&amp;amp;color2=0xcfcfcf&amp;amp;feature=player_profilepage&amp;amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowfullscreen="true" allowscriptaccess="always" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Spokój na trybunach? Jak już wspominałem siatkówka po prostu nie wyzwala takich emocji. Porażka w siatkówce nie boli tak bardzo, nie ma się ochoty rozszarpać przeciwnika na strzępy, nie wyzwala się żądza krwi, bo porażka w siatkówkę nic nie znaczy a o porażce w piłce dowie się cały świat. Zresztą problem "chuligaństwa" to temat na zupełnie inne rozważania, bo ono też ma swoje przyczyny i na dzień dzisiejszy jest to już styl życia, a nie jak twierdzi większość przemądrzałych ekspertów - "pijackie wybryki zdemoralizowanej młodzieży".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie miejcie złudzeń, siatkówka jest popularna w Polsce tylko dlatego, że mamy sukcesy, jeśli one znikną, hale opustoszeją. Zresztą kluby siatkarskie najczęściej tworzy się w miastach, gdzie nie ma mocnego klubu piłkarskiego (Częstochowa, Kędzierzyn-Koźle, Rzeszów, Bydgoszcz, Radom, Olsztyn, tylko Bełchatów stanowi wyjątek).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;AUTOR POWYŻSZEGO POSTA NIE NEGUJE W ŻADEN SPOSÓB SUKCESU NASZEJ REPREZENTACJI NA MISTRZOSTWACH W TURCJI. JEST DUMNY Z POLSKICH SIATKARZY I W NIEDZIELNY WIECZÓR Z TRUDEM POWSTRZYMYWAŁ ŁZY WZRUSZENIA GDY BIAŁO-CZERWONI PODNOSILI W GÓRĘ PUCHAR. CELEM POSTA JEST ZNALEZIENIE ODPOWIEDZI NA PYTANIE "DLACZEGO WOLIMY PIŁKĘ NOŻNĄ OD SIATKOWEJ" WIĘC JEŚLI POCZUŁEŚ SIĘ OBURZONY TYM TEKSTEM TO JAK MAWIAJĄ PLEJASY Z ZA WIELKIEJ WODY - "Don't hate the player, hate the game".&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/30405747-5678034040038436729?l=prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/feeds/5678034040038436729/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=30405747&amp;postID=5678034040038436729&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/5678034040038436729'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/5678034040038436729'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/2009/09/siatkowka-naszym-sportem-narodowym-not.html' title='Siatkówka naszym sportem narodowym! - NOT!!!'/><author><name>Highlander</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09234942006181304900</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_UNND-V-gkYU/TFf3gwaW2mI/AAAAAAAAAnk/0-bxfyIqfQc/S220/tmb_HunterS.ThompsonTributehat008.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-30405747.post-9091030252524891987</id><published>2009-09-10T10:00:00.000+02:00</published><updated>2009-09-10T10:00:00.825+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ostatnio Widziałem...'/><title type='text'>Ostatnio widziałem... "Kochaj i Tańcz" i "Kacvegas</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://www.iskra-taniec.pl/uploads/kochaj_i_tancz.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 147px; height: 210px;" src="http://www.iskra-taniec.pl/uploads/kochaj_i_tancz.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="color: rgb(153, 255, 153);"&gt;"Kochaj i Tańcz"&lt;/span&gt; - To coś powinno się raczej nazywać "Patrz i Płacz", ale po kolei od początku. Mam świadomość, że filmy taneczne to komercyjne projekty i od razu wiedziałem, że czeka mnie ciężka przeprawa w stylu "Step-up". Prawdę mówiąc "Step-up" nie było wcale takie najgorsze, a w porównaniu do "Kochaj i Tańcz" urasta niemal do dzieła sztuki (przynajmniej w swoim gatunku). Film taneczny z góry skazany jest na bycie pustym i wtórnym ale w tych najwybitniejszych przykładach gatunku znamienne było to, że kiedy zaczynali tańczyć to dawali taki popis, że w istocie na moment można było zapomnieć o całej tej miałkiej otocznec fabularno-aktorskiej. W "Kochaj i Tańcz" sceny tańczone wcale nie porywają, a poza nimi film ma do zaoferowania jedynie koszmarne aktorstwo i niedopracowaną fabułę, która daje się przetrawić jedynie po całkowitym wyłączeniu logicznego myślenia. Nie można było polecieć standardem z "Dirty Dancing" - konkurs taneczny, On pro, Ona utalentowana amatorka, jego partnerka w ostatniej chwili doznaje kontuzji i na jej miejsce wskakuje Ona, zakochują się w sobie, wygrywają konkurs, żyją długo i szczęśliwie - NAPRAWDĘ MOŻNA W 5 MIN WYMYŚLIĆ SPÓJNĄ FABUŁĘ FILMU TANECZNEGO!!! W "K&amp;amp;T" natomiast kompletnie nie wiadomo o co chodzi. Im dłużej trwa film tym więcej niepotrzebnych wątków, których później nie da się już odkręcić więc w pewnym momencie po prostu zostają one urwane jednym wielkim cięciem! Nigdy nie dowiemy się czy główny bohater wygrał konkurs i co stało się z narzeczonym głównej bohaterki, który stał na progu kościoła i czekał na jaśniepannę, która akurat dostała ataku wątpliwości i musiała się przespacerować. Powiem krótko, jeśli zasypiając w niedzielny wieczór nie wiesz kto odpadł z Tańca z Gwiazdami a zwycięzcy ostatniego You Can Dance! nie rozpoznałbyś na ulicy to oddaj przysługę swojej inteligencji i daruj sobie oglądanie tego czegoś. P.S. - Iza Miko nie zrobi żadnej kariery za oceanem bo jest marną aktorką, a nie wygląda aż tak dobrze, żeby tylko na tym robić furorę.&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(153, 255, 153);"&gt;OCENA: 2/10&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://i.aeri.pl/g/40/40777/pp/plakat.kac.vegas-0.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 139px; height: 213px;" src="http://i.aeri.pl/g/40/40777/pp/plakat.kac.vegas-0.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="color: rgb(153, 255, 153);"&gt;"Kac Vegas"&lt;/span&gt; - Niezmiernie lubię komedie z tułaczką w tle, w typie "Road Trip" czy "Supersamca" więc na wieść o "Kac Vegas" również zacierałem ręce. W istocie film nieco mnie rozczarował, bo spodziewałem się dawki humoru z nieco wyższej ligi. Nie to żeby nie było śmiesznie, bo kilkukrotnie zdarzyło mi się rechotać na głos, ale mimo wszystko daleki byłem od konwulsji. Fabuła jak na komedię tego typu całkiem przyzwoita, chociaż przyznać trzeba, że nawet patrząc z przymrożeniem oka, główni bohaterowie nie powinni dożyć nawet połowy filmu bo w pijackim amoku zadarli każdym z kim tylko się dało, od policji przez mafię aż po Mike'a Tyson'a. Mimo wszystko fabuła specjalnie nie przeszkadza w oglądaniu filmu, a to w przypadku "zwariowanych komedii" należy interpretować jako plus. "Kac Vegas" nie trafiło do kanonu moich ulubionych komedii i raczej nie zainwestuję w płytę DVD, gdy takowa się ukaże, ale nie mam też zamiaru odradzać oglądania bo przyjemnie spędziłem czas i śmiało mogę powiedzieć, że mamy tutaj do czynienia z przyzwoitym kawałkiem komedii.&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(153, 255, 153);"&gt;OCENA: 6/10&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;INNE&lt;br /&gt;"Gazu mięczaku gazu" - Pospolita komedia z wątkami romantycznym ale bez większych fajerwerków, jak dla mnie zdecydowanie "lektura nieobowiązkowa" - 4/10&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Zabójstwo Jessie'ego Jamesa przez tchórzliwego Roberta Forda" - Film równie długi co tytuł. Jeśli ktoś lubi klimaty westernowe mogę polecić z ręką na sercu, świetna rola Casey'a Afflecka, który jak dla mnie przyćmił Brada Pitta. - 7/10&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/30405747-9091030252524891987?l=prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/feeds/9091030252524891987/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=30405747&amp;postID=9091030252524891987&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/9091030252524891987'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/9091030252524891987'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/2009/09/ostatnio-widziaem-kochaj-i-tancz-i.html' title='Ostatnio widziałem... &quot;Kochaj i Tańcz&quot; i &quot;Kacvegas'/><author><name>Highlander</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09234942006181304900</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_UNND-V-gkYU/TFf3gwaW2mI/AAAAAAAAAnk/0-bxfyIqfQc/S220/tmb_HunterS.ThompsonTributehat008.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-30405747.post-349695500488980866</id><published>2009-09-07T13:25:00.004+02:00</published><updated>2009-09-07T14:12:36.435+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ostatnio Widziałem...'/><title type='text'>Ostatnio widziałem... "Wrogowie Pubilczni" i "Spirit"</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://www.filmyok.pl/zdjecia/1864film_wrogowie_publiczni.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 122px; height: 181px;" src="http://www.filmyok.pl/zdjecia/1864film_wrogowie_publiczni.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="color: rgb(153, 255, 153);"&gt;"Wrogowie Publiczni"&lt;/span&gt; - Film, który miał właściwie wszystko czego potrzeba żeby stać się obrazem kultowym - ciekawy scenariusz, doświadczony reżyser, charyzmatyczny protagonista oraz Johnny Depp, Christian Bale i Marin Cotillard w rolach głównych. Czy to w ogóle możliwe, żeby spieprzyć tak dobrze zapowiadający się obraz? Niestety tak! "Wrogowie..." nie są właściwie jakąś wielką katastrofą bo wspomniana trójka daje mistrzowski popis aktorstwa, a historia legendarlnego Johna Dilingera jest dość wciągająca, problem w tym, że szwankuje element najważniejszy - reżyseria. Mann zmasakrował ten film swoją lubością do ukazywania obrazu w formie do bólu surowej. Dawał temu upust już w "Zakładniku" ale we "Wrogach Publicznych" po prostu poszedł na całość. Jego założenie, by nakręcić sceny strzelanin na taśmie amatorskiej, nadając im w ten sposób realizm dokumentu, brzmi sensownie, jednak tylko w teorii. W praktyce nocna scena obławy wygląda jak połączenie "Blair Witch Project", "Dogville" i amatorskiego zapisu jakiejś leśnej popijawy. Rozchwiany obraz, fatalne oświetlenie i irytująco kiepskie ujęcia. Gdyby Mann nie upierał się tak bardzo przy tej surowości i podszedł do sprawy bardziej wizjonersko, mógł nakręcić film iście epicki, który miałby szansę przyćmić "Nietykalnych" a może nawet "Bonnie i Clyde'a" - bo biografia Dilingera jest dwa razy ciekawsza niż żywot Ala Capone. Niestety "Wrogowie Publiczni" w finalnej wersji, nawet w połowie nie wykorzystują potencjału jaki stworzył się wokół tego projektu.&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(153, 255, 153);"&gt;OCENA: 6/10&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://www.otofotki.pl/img10/obrazki/qp9513_spirit.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 124px; height: 181px;" src="http://www.otofotki.pl/img10/obrazki/qp9513_spirit.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="color: rgb(153, 255, 153);"&gt;"Spirit: Duch Miasta"&lt;/span&gt; - Po premierze "Sin City" wszyscy byli zachwyceni i klepali po plecach Roberta Rodriqueza, tylko jeden Frank Miller kręcił nosem i marudził, że nie wszystko jest po jego myśli i że lepiej by to sam nakręcił. Fochy przyniosły skutek, bo "Spirita" Miller reżyserował już całkowicie samodzielnie. Niestety krytykując Rodriqueza i wymądrzając się na temat swoich zdolności, twórca strzelił sobie w stopę, bo chociaż "Spirit" nie jest tak do końca złym, to jednak oczekiwania opinii publicznej były tak ogromne, że fala po premierowego zawodu niemal zdmuchnęła ten film z powierzchni ziemi. W "Duchu Miasta" doskonale widać, czego Rodriquez nie pozwolił Millerowi w "Sin City" zrobić po swojemu i dlaczego miał rację tak postępując. Film to nie komiks, ani tym bardziej kreskówka, są pewne granice, których nie należy przekraczać by nie popaść w śmieszność o czym doskonale wie Rodriquez a pojęcia nie ma Miller. Frank na dobrą sprawę stworzył karykaturę własnej twórczości i nie omieszkał przy tym zahaczyć o kicz. Brak umiaru w ekranowym efekciarstwie irytuje i skutecznie odwraca uwagę od historii właściwiej, która nie wątpliwie ma swój klimat, jednak Miller zupełnie nie potrafił go wydobyć. "Spirit" to ciekawy przykład, pokazujący że stworzenie dobrej adaptacji wcale nie jest takie proste.&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(153, 255, 153);"&gt;OCENA: 4/10&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;INNE:&lt;br /&gt;"Granice Miłości" - Film nazywa się "Burning Plain" a ludzie od tłumaczeń to cioty! W każdym razie bardzo przyzwoity skonstruowany metodą "rozsypanej układanki" - 7/10&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Nim diabeł dowie się, że nie żyjesz" - Tytuł sugeruje tandetny horror, w rzeczywistości jest to dość ciekawa opowieść o dwóch braciach, którzy napadają na sklep swoich rodziców. Ciekawa ale toczona w ślimaczym tempie i na dobrą sprawę nie wiele wnosząca - 6/10&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/30405747-349695500488980866?l=prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/feeds/349695500488980866/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=30405747&amp;postID=349695500488980866&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/349695500488980866'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/349695500488980866'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/2009/09/ostatnio-widziaem-wrogowie-pubilczni-i.html' title='Ostatnio widziałem... &quot;Wrogowie Pubilczni&quot; i &quot;Spirit&quot;'/><author><name>Highlander</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09234942006181304900</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_UNND-V-gkYU/TFf3gwaW2mI/AAAAAAAAAnk/0-bxfyIqfQc/S220/tmb_HunterS.ThompsonTributehat008.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-30405747.post-6742461105031564543</id><published>2009-08-18T11:22:00.006+02:00</published><updated>2009-08-18T13:57:37.171+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Podróże pod prąd'/><title type='text'>Turcja - Icmeler/Marmaris</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;...i przybiegła do mnie, wyraźnie pod ekscytowana i rozpromieniona, a następnie nie tracąc czasu na łapanie oddechu, zaczęła ostrzeliwać mnie seriami słów układających się w niezgrabnie pośpieszne zdania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- Zobacz, zobacz, zobacz!!! Zobacz jak tam ładnie!!! Jedźmy sobie tam w tym roku!!! Jedźmy, jedźmy, jedźmy!!! Wiem, że to Turcja, ale zobacz jaka fajna miejscowość, są palmy i morze i góry...!!!&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_UNND-V-gkYU/SoqVKFAJ-VI/AAAAAAAAAfI/EZS8EdtJ-ms/s1600-h/t+%28325%29.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 323px; height: 224px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_UNND-V-gkYU/SoqVKFAJ-VI/AAAAAAAAAfI/EZS8EdtJ-ms/s320/t+%28325%29.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5371269505966799186" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Minęły jakieś dwa miesiące i oto jesteśmy na lotnisku w Dalaman. Stoimy w kolejce i lekko po denerwowani rozpaczliwie przeczesujemy podręczne bagaże w poszukiwaniu dwóch dwudziestodolarówek, bo na tyle miejscowe władze wyceniają 60-cio dniowe pozwolenie na pobyt. Na zewnątrz panuje upał, przy którym polskie upały sprawiają wrażenie późnej jesieni. Jest godzina 19:30 czasu miejscowego a temperatura ani myśli zejść poniżej 35 stopni Celsjusza. Po blisko trzy godzinnej przejażdżce klimatyzowanym samolotem, masz wrażenie, że w tym kraju świeże powietrze nie jest dobrem wolnym i trzeba je kupować w jakiś specjalnych sklepach. Na szczęście kilka minut później siedzimy już w chłodnym autokarze, który przez dwie następne godziny będzie nas przybliżał do przeznaczenia tej podróży - Icmeler (Iczmeler).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_UNND-V-gkYU/SoqUw-OPLLI/AAAAAAAAAeo/jiEzxLnvIek/s1600-h/t+%2855%29.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_UNND-V-gkYU/SoqUw-OPLLI/AAAAAAAAAeo/jiEzxLnvIek/s320/t+%2855%29.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5371269074650082482" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Nie daję Icmeler żadnych szans!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Może zabrzmi to banalnie, ale Turcja to kraj kontrastów. Przy tej samej drodze po jednej stronie stoi nowoczesny, przeszklony mini-biurowiec (w typie siedziby Aluprofu w Bielsku), a po drugiej beztrosko wyrasta sobie jakaś rudera idealnie nadająca się na siedzibę dla hipisowskiej komuny - wiecie, dziura w dachu, okna bez szyb, firanka zamiast drzwi itp. Takie obrazki przewijają się co kilka kilometrów, pozornego pustkowia które przemierzamy. Z drugiej strony krajobraz za oknem wydaje się całkiem swojski. Nie ma tutaj wszech obecnego piachu i stepopodobnego pejzażu, tak przecież charakterystycznego dla krajów basenu morza Śródziemnego. Przeciwnie, Turcja, a przy najmniej ta jej część (południowy-zachód), posiada bardzo urozmaicony krajobraz i bogatą florę, w której zdecydowanie dominuje kolor zielony. Jadąc przez niezurbanizowane obszary można wręcz wmówić sobie, że jest się w Polsce, tym bardziej, że jeśli chodzi o niedbalstwo w kwestii ładu przestrzennego praktycznie się od turków nie różnimy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jest już ciemno kiedy dojeżdżamy do celu. Mijamy Icmeler i udajemy się 8 km dalej do Marmaris, by zostawić tam część turnusu. Wizyta w Marmaris załamuje mnie kompletnie, bo w tym starciu Icmeler wypada na wiochę. Marmaris to całkiem spora miejscowość, w dodatku w nocy robi wrażenie tureckiego odpowiednika Lloret de Mar - wszędzie migające neony, odgłosy muzyki klubowej, mieszające się z gwarem tętniących życiem knajp, tabuny ludzi na ulicach i ogólnie panująca atmosfera imprezy. Świadomość, że zamiast paradować po zmroku głośnymi ulicami Marmaris, będę przechadzał się po Icmeler, gdzie zapewne słychać jedynie cykające owady, wprawia mnie w okrutną chandrę - nie ma nic gorszego niż zobaczyć co mogło się mieć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;+20 do głupiego poloczka, -20 od obiektywnego recenzenta.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Na tak daleko posunięty brak obiektywizmu jakim wykazałem się szufladkując Icmeler, zanim naprawdę go zobaczyłem, mógł zdobyć się tylko tępy polaczek. Kilka dni później przyszła pora by posypać sobie głowę popiołem, bo Icmeler okazało się wcale nie gorsze od Marmaris. &lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_UNND-V-gkYU/SoqUxzD19bI/AAAAAAAAAfA/Py--vTPAt2c/s1600-h/t+%28282%29.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_UNND-V-gkYU/SoqUxzD19bI/AAAAAAAAAfA/Py--vTPAt2c/s320/t+%28282%29.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5371269088833566130" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Po pierwsze z hotelu do plaży mieliśmy 100 metrów, a gdyby nie hotel na przeciwko, to z okien mielibyśmy widok na morze. W Marmaris nie ma na to najmniejszych szans bo tam hotele leżą jakieś 500-1000 m od plaży (przy najmniej te, do których odwoziliśmy ludzi). Po drugie Marmaris owszem jest dużo większe ale głównie przekłada się to na większą ilość pasaży i sklepów ze skórami, złotem, ciuchami, zegarkami oraz straganów z podróbkami tego wszystkiego, do tego dochodzą banki, siedziby firm i centra handlowe. Po trzecie z Icmeler bardzo łatwo się wyrwać bo na trasie do Marmaris kursowało chyba z 20 busików, które za jedyne 4 zł od osoby, do późnych godzin nocnych jeździły tam i z powrotem. Po czwarte odbywający się raz w tygodniu typowy turecki bazar wygląda w Icmeler o niebo lepiej niż ten w Marmaris. W Icmeler jest to klasyczny targ rozłożony obok meczetu i ciągnący się w nie skończoność, natomiast w Marmaris stoi ohydny dwupiętrowy betonowy barak, który nie tylko nie wydaje się nawet w połowie tak klimatyczny, ale jest wręcz odpychający. Suma summarum gdybym drugi raz miał się udać w te okolice, wolałbym Icmeler a nie Marmaris.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ci okropni, brudni, śmierdzący, natarczywi, napaleni, nieuczciwi Turcy&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Boże drogi, w głowie się nie mieści jak dziwny w tym kraju panuje stereotyp przeciętnego Turka. Albo ja przez tydzień spotykałem samych nieprzeciętnych albo wszystko co myślicie, że o nich wiecie możecie sobie włożyć między bajki. &lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_UNND-V-gkYU/SoqVLk3oZcI/AAAAAAAAAfo/XkW150rWTpw/s1600-h/t+%28462%29.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_UNND-V-gkYU/SoqVLk3oZcI/AAAAAAAAAfo/XkW150rWTpw/s320/t+%28462%29.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5371269531700848066" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Nie chwaląc się było się tu i tam, ale nigdzie jeszcze nie spotkałem się z tak serdecznym przyjęciem jak w Turcji. Szok tym większy, że naprawdę nie spodziewałem się po nich zbyt wiele. Do tego stopnia dałem się na faszerować stereotypami, że podczas pierwszego wyjścia z hotelu miałem oczy dookoła głowy, bo myślałem, że za każdym rogiem czai się wielki, spocony, muzułmański karakan, który najpierw mnie okradnie, a potem za sztyletuje i zabierze moją kobietę! Pierwsze słowa jakie usłyszałem od Turka to "Cześć" (po Polsku od kelnera w hotelu), drugie to "Witaj bracie" (od gościa opiekującego się leżakami na plaży) i już wiedziałem, że mogę się wyluzować. Turcy są tak mili i przyjacielscy, że dla Polaka w istocie może być to szokujące, ale podejścia do turystów reszta Europy mogłaby się od nich uczyć. Ci ludzie naprawdę rozumieją jak ważnym elementem turystyki jest szeroko pojęta gościnność i jak ważnym elementem marketingu jest PR. Dowodem na to jest nie tylko wspomniana otwartość i serdeczność względem turystów ale również fakt, że wszyscy znają angielski i nie trzeba się z nikim bawić w jakieś między kulturowe kalambury. Przeciwnie można sympatycznie porozmawiać, pożartować i w efekcie poczuć się jak gość, a nie jak intruz. Nigdzie indziej też nie spotkałem się z tym, żeby miejscowi dziękowali mi za wybranie ich kraju jako miejsca wypoczynku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Warto również zwrócić uwagę na fakt, że owa serdeczność nie wynika jedynie z chęci zarobienia na turystach. Oczywiście jest wszech obecne zjawisko "bakszyszu", tak samo jak swoisty rytuał targowania się, wynika to z kultury Islamu i jest dla tubylców po prostu czymś normalnym. Nie jest natomiast prawdą, że jeśli się nie pod porządkujesz to spotka Cię kara. To nie tak, że sprzątaczka Cię okradnie, jak nie zostawisz jej na poduszce drobnych itp. Napiwek w istocie robi różnicę i jeśli go zostawisz to pok&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_UNND-V-gkYU/SoqVKTouALI/AAAAAAAAAfQ/IUrgn_DU5S4/s1600-h/t+%28428%29.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_UNND-V-gkYU/SoqVKTouALI/AAAAAAAAAfQ/IUrgn_DU5S4/s320/t+%28428%29.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5371269509895028914" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;ojówka na pewno dużo bardziej się postara, ale jeśli nie zostawisz to też nic się nie stanie! W sumie w ciągu 7 dni pobytu na napiwki wydaliśmy jakieś 10 zł (a trzeba wiedzieć że turecka waluta stoi lepiej niż PLNy), z czego większość (6 zł) dostał kierowca wodnej taksówki, którą raz zdarzyło nam się wrócić z Marmaris. Sprzątaczka też dwa razy zastała prezent na poduszce, ale były takie dni, że nie miała tego szczęścia i nie upomniała się o nie sama, pomimo iż na stoliku obok łóżka leżała sobie beztrosko kamera video. Kolejnym dowodem na to, że Turcy są mili nie tylko dlatego, że czyhają na nasze monety i banknoty, są zupełnie bez interesowne przejawy serdeczności, których doświadczyliśmy na przykład od wspomnianego kierowcy taksówki wodnej, który sam z siebie za proponował, że porobi nam zdjęcia a następnie poczęstował nas warzywami ze swojego ogródka. Podobnie było z przypadkowym przechodniem, którego spotkaliśmy nieopodal meczetu. Facet wracał po prostu z zakupów do domu, sam do nas podszedł i zapytał czy nie chcemy zdjęcia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Good prize, only the best quality my friend&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Inna sprawa to kwestia zakupów. Tutaj faktycznie bywa ciężko, tym bardziej jeśli ktoś lubi sobie sam pochodzić po sklepie, obejżeć, dotknąć i w spokoju się zastanowić. Na to w Turcji nie ma szans! Wystarczy, że wjedziesz do sklepu i już przepadłeś, bo tutaj nie ma czegoś takiego jak &lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_UNND-V-gkYU/SoqVLCR35cI/AAAAAAAAAfg/jm5Dm55OvHs/s1600-h/t+%28455%29.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_UNND-V-gkYU/SoqVLCR35cI/AAAAAAAAAfg/jm5Dm55OvHs/s320/t+%28455%29.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5371269522415674818" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;"Dziękuję, tylko się rozglądam". Wszedłeś, oglądasz, znaczy się jesteś za interesowany i chcesz się targować, a jak mówisz "nie dziękuję" to znaczy, że liczysz na lepszą cenę. Targowanie jest fajne, jeśli naprawdę wiesz co chcesz kupić, bo wtedy możesz się tym bawić i czasami uzyskać naprawdę przyzwoity upust (swoją drogą strach pomyśleć za ile oni kupują te towary bo potrafią spuścić 70% ceny i widocznie dalej im się opłaca). Jeżeli chcesz tylko pooglądać to najlepiej wejść w takim momencie, gdy sprzedawca zajęty jest kimś innym i nie kręcić się zbyt długo, albo po prostu oglądać przechodząc. Ale bez przesady, to zjawisko dotyczy to tylko sklepów z ciuchami, biżuterią, zegarkami i straganów na bazarze. Nie jest tak, że wchodzisz do marketu po piwo czy cole i ktoś Cię atakuje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sklepy generalnie dzielą się na te drogie i ekskluzywne gdzie dostać można wyroby najlepszych światowych marek, a ceny zaczynają się od 500 euro. Oraz stoiska z podróbami, które co prawda nie są zbyt długowieczne i często wręcz tandetne, ale kuszą niską ceną, bo przecież z odległości kilku metrów oryginalny zegarek nie różni się od podrobionego, a wystający z nad spodni napis "Calvin Klein" na bokserkach zawsze robi większe wrażenie niż jego brak. Problem z tymi towarami jest taki, że długo służyć nie będą. W oryginalnych bokserkach od Calvina można chodzić dwa lata i dalej wyglądają jak nowe, podróbka po kilku praniach wygląda jak szmata do podłogi, tak samo jest z koszulkami, spodniami, polówkami i całą resztą.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_UNND-V-gkYU/SoqVT_RpB0I/AAAAAAAAAfw/WS8bys1GQ5I/s1600-h/t+%28485%29.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_UNND-V-gkYU/SoqVT_RpB0I/AAAAAAAAAfw/WS8bys1GQ5I/s320/t+%28485%29.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5371269676228216642" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Jeszcze tu k.... wrócimy!!!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Żaden kraj w tej części świata nie może konkurować z Hiszpanią i Turcja też jej nie przebije, ale wrażenie pozostawiła lepsze niż Egipt i Tunezja razem wzięte, przebija też Bułgarię, Chorwację, Grecję (razem z Kretą) i remisuje z Włochami, ale tylko i wyłącznie ze względu na walory krajoznawcze kraju o kształcie kozaczka. Nie wiem czy kiedyś jeszcze przyjdzie mi tutaj wypoczywać, ale wrócę na pewno bo Istambuł zobaczyć trzeba koniecznie, a tym razem było na to zbyt daleko i za mało czasu.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/30405747-6742461105031564543?l=prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/feeds/6742461105031564543/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=30405747&amp;postID=6742461105031564543&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/6742461105031564543'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/6742461105031564543'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/2009/08/turcja-icmelermarmaris.html' title='Turcja - Icmeler/Marmaris'/><author><name>Highlander</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09234942006181304900</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_UNND-V-gkYU/TFf3gwaW2mI/AAAAAAAAAnk/0-bxfyIqfQc/S220/tmb_HunterS.ThompsonTributehat008.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_UNND-V-gkYU/SoqVKFAJ-VI/AAAAAAAAAfI/EZS8EdtJ-ms/s72-c/t+%28325%29.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-30405747.post-240835339876170409</id><published>2009-08-06T01:00:00.000+02:00</published><updated>2009-08-06T01:00:02.379+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ostatnio Widziałem...'/><title type='text'>Ostatnio widziałem... "Nieruchomy poruszyciel" i "The International"</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://www.videofox.pl/filmy/poruszyciel.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 151px; height: 219px;" src="http://www.videofox.pl/filmy/poruszyciel.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="color: rgb(153, 255, 153);"&gt;"Nieruchomy poruszyciel"&lt;/span&gt; - Film, wywołał ogromne kontrowersje i  podzielił publiczność na dwie nierówne części. Ja zaliczam się do tej mniejszej części, która nie uważa tego obrazu za totalne dno a wręcz przeciwnie dostrzega w nim przebłyski geniuszu, ale podkreślam przebłyski. Widać, że "Nieruchomy poruszyciel" jest inspirowany filmami Lyncha, można wręcz śmiało powiedzieć, że mocno z nich zrzyna. Główny bohater - Generał do złudzenia przypomina Franka Bootha z "Blue Velvet" a niektóre sceny co brutalniejsze sceny są niemal żywcem wyrwane tego obrazu. I tutaj rodzi się dylemat, bo Barczykowi udało się jako tako skopiować Lyncha, tylko czy należy go za to chwalić? Z jednej strony mamy film, jakiego w polskim kinie nie było od bardzo dawna, z drugiej jednak strony jest on odtwórczy i gdyby chodziło o utwór muzyczny słowo COVER pasowałoby jak ulał. W każdym razie świetna rola Jana Frycza, który nie był wcale gorszy niż Dennis Hooper w "Blue Velvet", fatalne aktorstwo pozostałych mu partnerujących (może poza Chyrą) na czele z bezpłciową Marietą Żukowską, niezłe zdjęcia, niezła reżyseria i trochę niepoukładana fabuła. Komuś kto lubuje się w filmach Lyncha "Nieruchomy poruszyciel" powinien przypaść do gustu, reszta nie zrozumie nic i będzie przeświadczona, że to najgorszy film jaki w życiu widzieli, mnie zestawienie plusów i minusów dało film nieprzeciętnie przeciętny, o którym na pewno szybko nie zapomnę.&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(153, 255, 153);"&gt;OCENA - 5/10&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://www.usccb.org/movies/images/TheInternational1.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 150px; height: 224px;" src="http://www.usccb.org/movies/images/TheInternational1.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="color: rgb(153, 255, 153);"&gt;"The International"&lt;/span&gt; - To trochę pogmatwana, ale w gruncie rzeczy banalna historia z wątkami kryminalno-szpiegowskimi. Bardzo lubię Clive'a Owena ale w "The International" jakoś mnie nie powalił, zaryzykuję nawet stwierdzenie, że to najsłabsza rola w jego dotychczasowym dorobku (tak, tak słabsza nawet niż "Król Artur"), podobnie jest też z Naomi Watts, którą z kolei lubię średnio, a właściwie wcale bo wydaje mi się, że jest "Nicole Kidman 2.0" a ja jakoś nie mam słabości do Australijek. Wracając do "The International", jest to film jak dla mnie trochę nużący i średnio atrakcyjny. Nigdy nie odnajdywałem się za bardzo w tego typu klimatach, nawet "Bondy" oglądam raczej z obowiązku niż dla przyjemności, a ten film jest właśnie takim Bondem, z którego wyjęto wszystkie gadżety, pościgi, wybuchy itp. Jedno co zapadło mi w pamięć to bardzo ładnie nakręcona scena strzelaniny, genialnie osadzona w słynnym nowojorskim muzeum Guggenheima. Ogólnie jednak ten film kojarzy mi się z bezsensowną bieganiną po świecie i szukaniem wiatru w polu - ŁADNIE NAKRĘCONA NUDA!!!&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(153, 255, 153);"&gt;OCENA - 5/10&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;INNE&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(153, 255, 153);"&gt;"Obsesja"&lt;/span&gt; - Banał, banał i jeszcze raz banał, polecam od razu przewinąć do końcowej sceny bo walka Beyonce z Ali Larter to jedyna mocna strona tego filmu. - 4/10&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(153, 255, 153);"&gt;"Maminsynek"&lt;/span&gt; - Nieśmieszna komedia... i wszystko jasne - 3/10&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/30405747-240835339876170409?l=prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/feeds/240835339876170409/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=30405747&amp;postID=240835339876170409&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/240835339876170409'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/240835339876170409'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/2009/08/ostatnio-widziaem-nieruchomy.html' title='Ostatnio widziałem... &quot;Nieruchomy poruszyciel&quot; i &quot;The International&quot;'/><author><name>Highlander</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09234942006181304900</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_UNND-V-gkYU/TFf3gwaW2mI/AAAAAAAAAnk/0-bxfyIqfQc/S220/tmb_HunterS.ThompsonTributehat008.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-30405747.post-2924835997240536554</id><published>2009-08-02T01:00:00.000+02:00</published><updated>2009-08-02T01:00:00.448+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ostatnio Widziałem...'/><title type='text'>Ostatnio widziałem... "Zapowiedź" i "Street Fighter..."</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://gfx1.fdb.pl/skj6ds"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 134px; height: 195px;" src="http://gfx1.fdb.pl/skj6ds" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="color: rgb(153, 255, 153);"&gt;"Zapowiedź"&lt;/span&gt; - Im bliżej 2012 tym więcej będzie filmów o końcu świata. Prawdę mówiąc myślałem, że "Zapowiedź" uderzy nutę, którejś z popularnych teorii - Majów albo Nostradamusa. Tymczasem przedstawia własną, tak niedorzeczną, że aż śmieszną. Kosmici przylecieli zniszczyć nasz świat, ale zanim to zarobią zabiorą wybrańców na nową Ziemię. Trochę zdradziłem fabułę i odarłem film z tajemniczości ale prawdę mówiąc wiele nie straciłeś drogi czytelniku. Nicolas Cage w roli typowej dla siebie, czyli smutnego, zgorzkniałego inteligenta, który wpada na trop pewnego zapisu liczbowego, który niejako przewiduje mające nastąpić wydarzenia. No i tak się snują jak smród po gaciach, Cage biega i ostrzega wszystkich, oni mu nie wierzą, on mówi "a nie mówiłem" i leci dalej ostrzegać i mówić "a nie mówiłem", na koniec scena niemal wyrwana z "Bliskich spotkań trzeciego stopnia", tylko bez tej wkurwiającej przygrywki. Jest trochę fajnych efektów specjalnych i granie na emocjach przy pomocy tajemniczości ale daleko "Zapowiedzi" do filmu katastroficznego z prawdziwego zdarzenia. Już sam fakt, że jest określana jako thriller świadczy o tym, że jest za mało straszna na horror i za mało widowiskowa na akcję czy film katastroficzny.&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(153, 255, 153);"&gt;OCENA - 4/10&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://www.shockya.com/news/wp-content/uploads/street_fighter_the_legend_of_chun_li_foreign5.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 131px; height: 188px;" src="http://www.shockya.com/news/wp-content/uploads/street_fighter_the_legend_of_chun_li_foreign5.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="color: rgb(153, 255, 153);"&gt;"Street Fighter: Legenda Chun-Li"&lt;/span&gt; - Dwa powody sprawiły, że przed obejrzeniem tego filmu byłem pod ekscytowany. Po pierwsze jestem fanem gry, zwłaszcza jej wczesnych wersji. Po drugie Andrzej Bartkowiak, nie żebym był fanem ale jakby na to nie patrzeć jest to jedyny Polak, któremu udało się zaistnieć w kinie komercyjnym. Co do Bartkowiaka to pierwszy jego film "Romeo Musi Umrzeć" był znośny, a kolejne już coraz słabsze - Mroczna Dzielnica, Od Kołyski aż po grób, Doom to nie są tytuły, za którymi rozpościera się blask chwały. Bartkowiak to trochę taki John Woo dla ubogich i "Street Fighter" nie zrobi niestety rewolucji w jego CV. Co do filmu to zupełnie nie ma on klimatu gry. Skupia się na Chun-Li co jest oczywiste, ale nie ma w nim wątku turnieju walk a jedynie klasyczna fabuła rodem z kina akcji - "Porwali mi starego, ale po co policja, przecież znam karate". Kilka postaci z gry się przewija, na przykład Bulrog i Vega, w sumie to tylko oni, w dodatku widać, że są wstawieni na siłę. Głównym antagonistą jest oczywiście M. Bison znany doskonale z gry ale prawdę mówiąc bardziej przypomina akwizytora telewizji cyfrowej niż najgroźniejszego przestępcę świata. Chun-Li gra kanadyjska aktorka Kristin Kreuk, której nie można odmówić urody i wdzięku, jednak nie jest Azjatką, a co za tym idzie nadaje się na Chun-Li jak jamnik na Szarika. "Street Fighter" to naprawdę nie jest gra trudna do ekranizacji. Wystarczy zrobić film w stylu "Wejścia Smoka" by idealnie uchwycić temat i zadowolić fanów, tym bardziej nie rozumiem dlaczego kolejna próba jej ekranizacji kończy się doszczętnym fiaskiem.&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(153, 255, 153);"&gt;OCENA: 2/10&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;INNE:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(153, 255, 153);"&gt;"Każdy chce być Włochem"&lt;/span&gt; - Polak udaje Włocha, Hiszpanka udaje Włoszkę, a Włosi udają Greka i próbują zeswatać tych dwoje. W sumie nuda w stylu "Mojego wielkiego greckiego wesela" - 3/10&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(153, 255, 153);"&gt;"W cieniu chwały"&lt;/span&gt; - Jeden sprawiedliwy glina, przeciwko skorumpowanemu oddziałowi - Chryste jakie to wtórne!!! - 5/10&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/30405747-2924835997240536554?l=prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/feeds/2924835997240536554/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=30405747&amp;postID=2924835997240536554&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/2924835997240536554'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/2924835997240536554'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/2009/08/ostatnio-widziaem-zapowiedz-i-street.html' title='Ostatnio widziałem... &quot;Zapowiedź&quot; i &quot;Street Fighter...&quot;'/><author><name>Highlander</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09234942006181304900</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_UNND-V-gkYU/TFf3gwaW2mI/AAAAAAAAAnk/0-bxfyIqfQc/S220/tmb_HunterS.ThompsonTributehat008.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-30405747.post-8911839371331512323</id><published>2009-07-31T01:00:00.001+02:00</published><updated>2009-07-31T01:00:01.002+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='TFZwMS'/><title type='text'>TFZwMS 2R/0709</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://stores.homestead.com/unitedindependentmedia/catalog/Full-Metal-Jacket-DVD.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 135px; height: 188px;" src="http://stores.homestead.com/unitedindependentmedia/catalog/Full-Metal-Jacket-DVD.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;TFZwMS 2R/0709 - Pełny magazynek (Full Metal Jacket, USA 1987) reż. Stanley Kubrick, scen. Michael Herr, Stanley Kubrick, Gustav Hasford&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pisząc jakiś czas temu o "Plutonie" wymieniałem najważniejsze filmy o wojnie w Wietnamie i umknął mi, o zgrozo, Full Metal Jacket! Kubrick genialnie pokazuje tutaj wszystkie etapy jakie przechodzi człowiek, od szkolenia aż po walkę. Szeregowiec Joker to przeciętniak, nie wyróżnia się umiejętnościami, ani ambicjami chociaż jest raczej typem inteligenta. Pobyt na wojnie traktuje z dystansem, zresztą pełni rolę korespondenta, więc niejako stoi z boku, co jedni szanują a inni nie. O tej wojnie powstało jakieś 1000 filmów i większość z nich jest taka sama, ale właśnie geniusz osoby reżysera wyróżnia te kilka, do których powraca się wielokrotnie. Kubrick przedstawia armię jako wielką fabrykę gdzie na taśmie produkcyjnej umieszcza się materiał ludzki i po przejściu kolejnych etapów produkcji staje się on produktem gotowym - żołnierzem. Genialnych scen w filmie nie brakuje ale mnie osobiście najbardziej podoba się proces szkolenia i L. Lee Emrey w roli sierżanta, który chyba urodził się by grać zasadniczych skurwysynów a Kubrick dał mu możliwość zaprezentowania swojego talentu (niemal identyczną rolę zagrał kilka lat później w serialu "Gwiezdna eskadara").&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/30405747-8911839371331512323?l=prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/feeds/8911839371331512323/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=30405747&amp;postID=8911839371331512323&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/8911839371331512323'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/30405747/posts/default/8911839371331512323'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://prawiejakrzeczywistosc.blogspot.com/2009/07/tfzwms-2r0709.html' title='TFZwMS 2R/0709'/><author><name>Highlander</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09234942006181304900</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_UNND-V-gkYU/TFf3gwaW2mI/AAAAAAAAAnk/0-bxfyIqfQc/S220/tmb_HunterS.ThompsonTributehat008.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-30405747.post-5039617112680599765</id><published>2009-07-29T01:00:00.000+02:00</published><updated>2009-07-29T01:00:03.287+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ostatnio Widziałem...'/><title type='text'>Ostatnio widziałem... "Crossing Over" i "Wyznania zakupoholiczki"</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://www.iwatchstuff.com/2009/01/30/crossing-over-poster.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 123px; height: 183px;" src="http://www.iwatchstuff.com/2009/01/30/crossing-over-poster.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="color: rgb(153, 255, 153);"&gt;"Crossing Over"&lt;/span&gt; - USA mają problem z nielegalnymi imigrantami niemal od zawsze. Kiedyś przyjmowali ich z otwartymi ramionami i fundowali nowe życie, ale odkąd zaczęli rozgłaszać wszem i wobec, że są najlepszym i najfajniejszym państwem świata trzeba było uszczelnić granice przed szturmem hord barbarzyńców nadciągających z całego świata. "Crossing Over" porusza problem "zielonej karty" dość uniwersalnie i wielowymiarowo. Oklepany przykład próbujących przeskoczyć płot meksykanów odziano tutaj w otoczkę rodzinnego dramatu, który jest rzeczą zapewne nieodzowną a jednak rzadko dostrzeganą. Nie mogło się oczywiście również obejść bez poruszenia tematu terroryzmu, a właściwie paniki z nim związanej, jednak i tutaj Wayne Kramer (scenarzysta i reżyser) narzucił nieco inne, odbiegające od standardu spojrzenie. W filmie znalazło się też miejsce dla tej części imigrantów, którzy rzekomo mają łatwiej i na dobrą sprawę w ogóle nie pasują do archetypu - a więc Australijczyków, Kanadyjczyków, anglojęzycznych Żydów itp. W rzeczywistości ich problemy z uzyskaniem stałego pobytu są nieco bardziej u cywilizowane co nie znaczy wcale, że mniej dramatyczne. Wątek Clarie Shepard - młodej australijskiej aktoreczki, której marzy się Hollywood co skrzętnie wykorzystuje pewien urzędnik imigracyjny żądając wiadomej zapłaty, jest tego najbardziej dobitnym przykładem i bodaj najbardziej jaskrawym wątkiem tego filmu. Ogólnie mamy tutaj do czynienia z dobrym scenariuszem, z którego wyszedł jeszcze lepszy film. "Crossing Over" to poruszający i bardzo dobrze nakręcony obraz. Po raz kolejny dała o sobie znać stara prawda, że współpraca pomiędzy scenarzystą i reżyserem układa się najlepiej gdy występują w jednej osobie.&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(153, 255, 153);"&gt;OCENA: 7/10&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://www.empik.com/b/o/d7/28/d72859bc5b3c760faea28e4107ee71e3.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 121px; height: 196px;" src="http://www.empik.com/b/o/d7/28/d72859bc5b3c760faea28e4107ee71e3.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="color: rgb(153, 255, 153);"&gt;"Wyznania zakupoholiczki"&lt;/span&gt; - Współczesny świat jest na tyle przytłaczający, że ludzie szukają ucieczki w coraz dziwniejsze nałogi, ot choćby właśnie zakupoholizm. Prawdę powiedziawszy zakupoholizm to temat bardziej na dramat - uzależnienie od promocji, godziny w sklepach, ogromny minus na koncie, 
